Prezydent podpisał ustawy obniżające ceny paliw w drodze do Dallas, gdzie w kolejnych dniach weźmie udział w konferencji CPAC i spotka się z Polonią. Uchwalone przez parlament w piątek rządowe projekty przesłano do Pałacu Prezydenckiego tego samego dnia przed godziną 15 - wynika z komunikatu Kancelarii Sejmu. Nowe przepisy to odpowiedź rządu na kryzys na globalnych rynkach energii po wybuchu wojny na Bliskim Wschodzie i rozpoczęciu irańskiej blokady cieśniny Ormuz.
Minister energii Miłosz Motyka (PSL) odniósł się do decyzji prezydenta w "Faktach po Faktach" w TVN24. - To bardzo dobra decyzja pana prezydenta. Jedna z niewielu dobrych (…) Wreszcie pan prezydent Nawrocki podjął się dobrych działań (…) i podjął dobrą decyzję, taką, jaką rząd mu sugerował - skomentował.
Minister zapowiedział też, że po złożeniu podpisu przez prezydenta obniżki "powinny obowiązywać od połowy przyszłego tygodnia", czyli jeszcze przed świętami wielkanocnymi. Gość TVN24 był pytany, ile wyniosą obniżki. - 1,2 złotych w stosunku do cen, które miały miejsce wczoraj, dzisiaj także. Mamy nadzieję na to, że szybko też ten konflikt się zakończy, więc wrócimy do sytuacji, w której te ceny będą znacznie, znacznie niższe - odpowiedział.
Na pytanie Grzegorza Kajdanowicza, czy benzyna bezołowiowa będzie poniżej 6 złotych, minister energii odpowiedział, że "tak to powinno wyglądać ze względu na ceny, które kształtowały się wczoraj". Dopytywany, czy diesel będzie kształtował się na poziomie 7,50 – 7,55 zł, Motyka powiedział "mniej więcej".
To jest mechanizm, matematyka, która będzie miała na to wpływ – dodał Motyka w TVN24.
Motyka: wprowadzamy największe mechanizmy w Unii Europejskiej
Motyka był pytany o głosy opozycji, która krytykuje rząd, za jej zdaniem zbyt późną reakcję na kryzys paliwowy. - Odniosę się do tego, co działo się po agresji pełnoskalowej Rosji na Ukrainę. Ubytek dwóch milionów baryłek dziennie. Teraz dziesięć razy więcej. Ceny znacznie wyższe. Kryzysy i już wprowadzane w różnych państwach stany nadzwyczajne. Dlatego my wprowadzamy po kolei konkretne stopnie w zakresie ochrony - mówił.
- Wprowadziliśmy przecież obniżone marże praktycznie do zera, jeżeli chodzi o Orlen oraz specjalne promocje. To było pierwsze działanie i nie byliśmy spóźnieni w tym zakresie - zauważył i dodał, że "wprowadzamy największe spośród wszystkich państw europejskich mechanizmy: obniżki VAT-u, obniżki akcyzy".
Minister mówił też, jak będzie wyglądała jego rola w procesie kształtowania obniżek. Podkreślił, że ta cena nie będzie ustalana na podstawie jego "widzimisię". - Po pierwsze to będzie mechanizm, który jest precyzyjnie opisany (…) Te ceny będą determinowane też tym, co się dzieje na rynku. Mówię o tym dlatego, że my nie sterujemy tymi cenami, my ich ręcznie nie wskazujemy - tłumaczył.
Maksymalna cena paliw będzie ustalana według określonej formuły obejmującej średnią cenę hurtową paliw na rynku krajowym, powiększoną o akcyzę, opłatę paliwową, marżę sprzedażową w wysokości 0,30 zł za litr oraz podatek VAT. Sprzedaż powyżej ceny maksymalnej będzie zagrożona karą do 1 mln zł, a kontrole prowadzić będzie Krajowa Administracja Skarbowa.
Cena maksymalna będzie ogłaszana w formie obwieszczenia przez ministra energii i zacznie obowiązywać od dnia następującego po publikacji. Polityk PSL zapowiedział w TVN24 "w pełni przejrzyste i transparentne" komunikaty dotyczące obniżek.
Motyka podkreślił, że jesteśmy "trochę zakładnikami tej sytuacji, która ma miejsce na Bliskim Wschodzie". - Nie my tę wojnę wywołaliśmy, ale my jesteśmy odpowiedzialni za niwelowanie jej skutków i to dzisiaj robimy. Ale nie wszystkie niestety skutki da nam się zniwelować działaniami, które mamy w ręku jako rząd - powiedział.
Motyka o projekcie PSL na bazie projektu prezydenta: będą toczyły się rozmowy
Grzegorz Kajdanowicz pytał też przedstawiciela PSL o złożony przez klub parlamentarny tej partii projekt, który zdaniem jego autorów ma być poprawioną wersją prezydenckiego projektu o tzw. SAFE 0 procent. - Liczymy na pracę nad tym projektem, bo to jest projekt, który mówi sprawdzam panu prezydentowi i prezesowi Glapińskiemu. Jeżeli faktycznie tak jest, że te środki na obronność pan prezes [Adam - red.] Glapiński ma, to należy go przetestować - powiedział Motyka.
Szef rządu Donald Tusk powiedział w czwartek, że nie zamierza komentować pomysłu ludowców. Motyka pytany o sceptycyzm szefa rządu, odpowiedział: - Będą toczyły się rozmowy na ten temat. Minister zapewniał też o "dobrych relacjach i skutecznych rozmowach" premiera z liderem PSL i szefem MON Władysławem Kosiniakiem-Kamyszem.
Zdaniem Motyki projekt PSL to sprawdzenie, czy "propozycja mitycznego zysku prezesa Glapińskiego faktycznie może się zmaterializować czy nie".
Źródło: TVN24
Źródło zdjęcia głównego: PAP/Leszek Szymański