Donald Tusk rozmawiał w piątek z ministrem spraw wewnętrznych i administracji Jerzym Millerem na temat listu Olewnika.
W liście tym protestuje on przeciwko nieodtajnieniu przez MSWiA materiałów operacyjnych policji na potrzeby śledztwa gdańskiej Prokuratury Apelacyjnej w sprawie uprowadzenia i zabójstwa jego syna, Krzysztofa.
Graś: premier odpisze
- Premier polecił sprawdzić ministrowi Millerowi jak wygląda sytuacja, uzyskał informacje, że wszystkie dokumenty i wszystkie materiały w tym operacyjne ściśle tajne, o które zwracała się prokuratura bądź komisja śledcza, zostały tym instytucjom udostępnione - powiedział rzecznik rządu Paweł Graś.
Jak podkreślił, "nie było ani jednego przypadku odmowy przekazania jakichkolwiek materiałów".
Rzecznik rządu zaznaczył, że "czym innym jest odtajnienie, ujawnienie materiałów, którymi dysponuje prokuratura, to leży w gestii prokuratury".
Graś zapowiedział, że niezależnie od piątkowych wyjaśnień szefa MSWiA, premier odpowie na list Olewnika "tak szybko, jak z policji i od ministra Millera spłyną wszystkie szczegółowe informacje".
Olewnik: odtajnić akta
Ojcieczamordowanego Krzysztofa napisał w liście, że oczekuje bardziej stanowczego działania organów ścigania. - Panie Premierze, nie ulega wątpliwości, że w porwaniu naszego syna, jego okrutnym i zwyrodniałym dręczeniem i w konsekwencji mordem brały udział osoby z organów państwowych, które powinny służyć obywatelowi do ochrony jego bezpieczeństwa, a które to gwarantuje konstytucja – pisze Olewnik.
Jak twierdzi, osoby odpowiedzialne za zbrodnię na jego synu unikają odpowiedzialności dzięki temu, że część dokumentów związanych ze sprawą wciąż objęta jest klauzulą tajności. Dlatego apeluje o odtajnienia wszystkich akt operacyjnych MSWiA, policji i CBŚ.
I jednocześnie ostrzega: - Protestuję na takie funkcjonowanie Państwa Polskiego. Będę apelował i jestem zmuszony do oskarżania naszego kraju we wszystkich europejskich i światowych organizacjach broniących praw człowieka.
Źródło: Onet.pl