Kosiniak-Kamysz: NATO musi potwierdzić swoją jedność

Władysław Kosiniak-Kamysz
Władysław Kosiniak-Kamysz o celach Polski na szczycie NATO w Turcji
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: Marcin Obara/PAP
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Minister obrony narodowej, wicepremier Władysław Kosiniak-Kamysz ocenił, że zbliżający się szczyt NATO w Ankarze będzie "wykonawczy dla decyzji sprzed roku". Jako cele wskazał potwierdzenie jedności Sojuszu, omówienie rozbudowy rurociągów NATO na wschodniej flance oraz rozwoju branży zbrojeniowej w Europie.

Szczyt NATO w Ankarze, stolicy Turcji, odbędzie się 7 i 8 lipca. Na niedzielnym briefingu w 1. Bazie Lotnictwa Transportowego minister Kosiniak-Kamysz opisał dotychczasowe przygotowania resortu obrony do tego wydarzenia.

- To jest szczyt, który będzie wykonawczy dla decyzji sprzed roku. Rok temu podjęliśmy w Hadze najważniejsze ustalenia od lat: wzrost wydatków państw Sojuszu i podniesienie ich do 5 procent, najpóźniej do 2035 roku. Polska spełnia już dzisiaj ten warunek, zarówno w zakresie wydatków na uzbrojenie, jak i wydatków związanych z infrastrukturą oraz szeroko rozumianą odpornością i bezpieczeństwem - mówił szef MON.

Podkreślał, że szczyt w Ankarze będzie symboliczny. - Sojusz musi potwierdzić swoją jedność, swoją jedność transatlantycką, jedność państw europejskich ze Stanami Zjednoczonymi i z Kanadą - mówił. - To jest bardzo ważne, żeby poszedł mocny sygnał polityczny, związany z jednością państw sojuszniczych i z przygotowaniem do działań obronnych w każdej sytuacji - powiedział.

Zaznaczył, że państwo intensywnie przygotowuje się do szczytu. Wyraził swoje zadowolenie z tego, że zarówno strona rządowa – w tym wicepremier, szef MSZ Radosław Sikorski - jak i strona prezydencka, w tym BBN i Pałac Prezydencki, "wszyscy wykonują w tym zakresie swoje zadania".

Rurociągi paliwowe dla wschodniej flanki NATO

Dla MON - mówił minister - jedna z najważniejszych spraw, która zostanie poruszona na szczycie, to rurociągi paliwowe NATO, co do których dyskusje na poziomie europejskim trwają od wielu lat.

- Widać wielką gotowość, szczególnie państw Europy Środkowej i Centralnej. Grupa Wyszehradzka bardzo mocno wspiera tę ideę. Dostałem mandat od moich kolegów ze Słowacji, Czech i Węgier, ale również od państw bałtyckich, z którymi widziałem się kilka dni temu, bardzo silny mandat do tego, żeby zabiegać o utworzenie rurociągów od Zachodnich Niemiec, przez Niemcy Wschodnie do Polski, na południe do Czech, a na północ na Litwę i do państw bałtyckich - mówił Kosiniak-Kamysz.

Jak zaznaczył minister, wspólne rurociągi paliwowe to gwarancja bezpieczeństwa wszystkich państw NATO. - Kilka państw jest nieprzekonanych do tej idei, takich jak Hiszpania, Turcja czy Francja. Wiem, że Hiszpania po moich rozmowach zmienia stanowisko, i mam nadzieję, że będzie to ewolucja daleko idąca - dodał.

Rozbudowa branży zbrojeniowej w Europie

Na zbliżającym się szczycie - mówił szef MON - podniesiona zostanie także sprawa przenoszenia zdolności produkcji zbrojeniowej do Europy. Jego zdaniem, wydatkowanie środków budżetowych, jak i tych z programów typu SAFE, będą "tylko wtedy efektywne, gdy baza produkcyjna, jak i zdolności produkcyjne poszczególnych państw członkowskich będą na najwyższym poziomie". Ostatnie lata - zaznaczył - to w jego ocenie "nadrabianie wieloletnich zaległości w tym wymiarze".

- Polska ma tutaj swoje ambicje: być hubem produkcyjnym, hubem serwisowym, ale też takim miejscem transferu zdolności produkcyjnych, produkcji zbrojeniowych ze Stanów Zjednoczonych do Europy – mówił Kosiniak-Kamysz.

Na szczycie - wskazywał - poruszone zostaną także kwestie dotyczące odstraszania nuklearnego, rozwoju sztucznej inteligencji i roli Polski w tym zakresie.

Szczyt NATO w Ankarze odbędzie się w dniach 7-8 lipca, jego gospodarzem, po raz drugi w historii, będzie Turcja. Spotkanie przywódców Sojuszu poprzedzi szczyt parlamentarny NATO w Stambule, planowany w dniach 28-29 czerwca.

Źródło: PAP
Czytaj także: