Polska mierzy się falą upałów i ekstremalnymi wartościami na termometrach. Przed skwarem ostrzega Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej (IMGW). W wielu regionach kraju wydano alarmy trzeciego, najwyższego stopnia. Również Rządowe Centrum Bezpieczeństwa (RCB) przestrzega przed spiekotą, która może stanowić zagrożenia dla naszego zdrowia, a nawet życia.
O godzinie 17 najwyższą wartość zanotowała stacja meteorologiczna w Legnicy - 39 stopni Celsjusza.
O godzinie 16 najgorętszymi punktami na mapie Polski były Słubice i Toruń, gdzie - według pomiarów ze stacji synoptycznych - termometry pokazywały 39,4 stopnia Celsjusza. W tym pierwszym mieście w niedzielę mógł paść historyczny rekord temperatury dla Polski. W zdecydowanej większości kraju termometry pokazywały ponad 35 st. C.
CZYTAJ: Upały w Polsce. Padł rekord temperatury czerwca w Polsce
Padały rekordy stacji
Jak przekazał synoptyk tvnmeteo.pl, w niedzielę padły rekordy czerwca i wszech czasów dla poszczególnych stacji. Na stacji w Warszawie zarejestrowano temperaturę 38,1 stopnia. To najwyższa wartość w historii stacji - poprzednia, 37 st. C, zanotowana została w sierpniu 2013 roku.
W Sulejowie (województwo łódzkie) dotychczasowy rekord czerwca wynosił 35,9 st. C, a temperatura maksymalna wyniosła 38,4 st. C. Tak samo w Lublinie. Dla tego miasta dotychczasowy rekord czerwca wynosił 33,7 st. C, a zanotowana wczoraj najwyższa wartość wyniosła 36,3 st. C.
Kolejne rekordy zarejestrowano w Częstochowie (dotychczasowy wynosił 34,6 st. C, a termometry pokazały maksymalnie 36,5 st. C) i Katowicach (dotychczasowy rekord wynosił 34,2 st. C, w niedzielę było maksymalnie 36,1 st. C).
Najgoręcej w historii pomiarów było też na stacjach w Tarnowie (dotychczasowy rekord wynosił 33,3 st. C, w niedzielę termometry pokazały 36,4 st. C) i Lesku (dotychczasowy rekord to był 31,6 st. C, w niedzielę zarejestrowano 33,6 st. C).