Upały dają się dziś we znaki w niemal całej Polsce. We Wrocławiu, gdzie temperatura sięgnęła 38 stopni Celsjusza, reporterka TVN24 Olga Mildyn przeprowadziła prosty eksperyment, który pokazał siłę promieni słonecznych. Wystarczyło 20 minut, by jajko rozbite na patelni ustawionej na rozgrzanej masce samochodu zamieniło się w gotową jajecznicę.
Eksperyment przeprowadzono bez użycia ognia czy płyty grzewczej. Patelnię ustawiono na masce samochodu stojącego w pełnym słońcu.
Przed rozpoczęciem strażacy za pomocą kamery termowizyjnej zmierzyli temperaturę. Sama patelnia miała 68 stopni Celsjusza, a maska samochodu, na której ją ustawiono, była rozgrzana do 78 stopni.
Po około 20 minutach białko i żółtko były ścięte, a jajecznica gotowa.
- To pokazuje, jak 20 minut wystawienia na promieniowanie słoneczne potrafi wpłynąć na białko jaja. My również jesteśmy zbudowani z białek, dlatego jest to bardzo niebezpieczna temperatura dla człowieka - wyjaśnił Marek Walęgą z Ochotniczej Straży Pożarnej "Starówka".
Strażacy sprawdzili także temperaturę głowy reporterki. Kamera termowizyjna wskazała 44 stopnie Celsjusza.
- Przy ciemnych włosach mogłoby dojść nawet do 50 stopni - zaznaczył strażak.
W niedzielę wysokie temperatury odnotowano również w innych częściach kraju. W Bydgoszczy termometry pokazały 39 stopni Celsjusza, podobnie było w Poznaniu, Zielonej Górze i Słubicach. Najwyższą temperaturę zanotowano w Krzyżu Wielkopolskim, gdzie słupki rtęci sięgnęły 40 stopni Celsjusza.
Restauracja wprowadziła zmienione menu
Na nietypowy krok zdecydowała się w sobotę jedna z restauracji w Sopocie, w którym jest dziś nieco chłodniej niż w pozostałych miastach, bo termometry wskazują 34 stopnie. W godzinach największego upału lokal postanowił zrezygnować z części dań, by ograniczyć nagrzewanie kuchni i poprawić warunki pracy personelu. Do wieczora goście mogą zamówić jedynie potrawy niewymagające długiej obróbki termicznej, a pełna karta obowiązuje dopiero po ustąpieniu największego skwaru.
Awaria energetyczna z powodu upałów
Z powodu upałów doszło do awarii sieci energetycznej we Wrocławiu. "Ekstremalne temperatury dają się dziś we znaki nie tylko komunikacji miejskiej. Doszło również do awarii sieci energetycznej, która spowodowała przerwy w dostawie prądu w części miasta. Obecnie awarie dotyczą: części Śródmieścia i Starego Miasta – przewidywany czas usunięcia awarii: do godz. 17.15 oraz ul. Sudeckiej - przewidywany czas usunięcia awarii: do godz. 20. Służby energetyczne pracują nad jak najszybszym przywróceniem zasilania" -podano w komunikacie wrocławskiego ratusza. "W związku z utrzymującymi się upałami pamiętajcie o odpowiednim nawodnieniu i ograniczeniu aktywności na zewnątrz w godzinach największego nasłonecznienia" - przypomniano.