Policja w Trybunale Konstytucyjnym? Żurek o "jednym z planów"
Waldemar Żurek odniósł się w poniedziałek w "Faktach po Faktach" do sytuacji niedopuszczonych do pracy czworga sędziów Trybunału Konstytucyjnego, którzy zostali wybrani przez Sejm 13 marca. Minister sprawiedliwości został zapytany, jak długo taki stan rzeczy będzie trwał.
- Dla mnie to jest rzeczywiście rzecz absolutnie niedopuszczalna, ale też mam świadomość tego, że mamy pewne instrumenty prawne, które muszą zadziałać - odpowiedział. Dodał, że oznacza to, iż "w ostateczności policja będzie wyprowadzać tych, którzy łamią w Polsce prawo".
Dopytywany, czy policja będzie wyprowadzać prezesa TK Bogdana Święczkowskiego, odparł: - To jest jednym z moich planów i ten plan jest naprawdę realizowany.
Jak mówił Żurek, toczy się postępowanie karne, "są przesłuchiwane osoby". - Nie jesteśmy w stanie przyspieszyć działań prokuratury, bo - w przeciwieństwie do pana Ziobry, ja nie steruję ręcznie żadnym śledztwem - zaznaczył.
Dodał, że sprawę prowadzi zespół trzech prokuratorów i "dojrzewa" ona "do pewnych decyzji procesowych".
Wspomniał, że "mamy też zabezpieczenie europejskiego trybunału". - Mamy dzisiaj Radę Europy, która nam mówi: macie wykonywać rozstrzygnięcia - dodał Żurek.
- Jestem absolutnie przekonany, że w tym roku, nie chcę podawać daty miesięcznej, zobaczymy legalnych sędziów, wszystkich wybranych prze Sejm, jak zasiadają za stołem [sędziowskim - red] - zaznaczył.
Sejm 13 marca wybrał sześcioro sędziów Trybunału Konstytucyjnego. Na zaproszenia prezydenta Karola Nawrockiego ślubowanie złożyli Magdalena Bentkowska i Dariusz Szostek. Pozostałych czworga wybranych przez Sejm sędziów TK prezydent nie zaprosił do złożenia wobec niego ślubowania. Złożyli je oni 9 kwietnia w Sejmie, używając sformułowania "wobec prezydenta", a później dokumenty przekazali do kancelarii prezydenta. Następnie prezes TK oświadczył, że te cztery osoby nie objęły urzędów sędziów TK, bo wydarzenia w Sejmie z ich udziałem nie może uznać za ślubowanie "wobec prezydenta".
Żurek: Piebiak nie będzie mógł zasiadać w KRS
Żurek komentował w "Faktach po Faktach" także sprawę Łukasza Piebiaka. Minister sprawiedliwości w poniedziałek zarządził jego "natychmiastową przerwę w czynnościach służbowych". Piebiak jest warszawskim sędzią i członkiem Krajowej Rady Sądownictwa, który kojarzony jest z aferą hejterską.
Żurek powiedział, że jego zdaniem w tej sytuacji Piebiak "nie będzie mógł zasiadać w KRS".
Pytany był, kto w KRS podejmie decyzję w tej sprawie. - Moim zdaniem to nie będzie z automatu, tylko to będzie kwestia decyzji przewodniczącego prezydium KRS - odparł. Dodał, że "być może pojawi się jakaś uchwała".
- Staram się pozostawiać decyzje większości sędziowskiej, natomiast moje zdanie jest jednoznaczne i uważam, że to zawieszenie w funkcji wykonywania [czynności - red.] sędziego zawiesza go też w funkcji członka Rady na ten czas, kiedy jest zawieszony - zaznaczył Żurek.
Żurek o sprawie Ziobry: widać, że Węgrzy dopiero się organizują
Waldemar Żurek odniósł się też do sprawy byłego ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry, w stosunku do którego polska Prokuratura Krajowa sformułowała zarzuty w sprawie nieprawidłowości w Funduszu Sprawiedliwości. Ziobro opuścił Węgry, gdzie dostał ochronę międzynarodową, po przegranej Viktora Orbana w wyborach parlamentarnych i przebywa obecnie w Stanach Zjednoczonych.
Minister sprawiedliwości został zapytany, czy wiadomo już, jakim dokumentem podróży posłużył się Ziobro. - Tego właśnie nie wiemy nadal, pomimo tego, że zrobiliśmy szereg czynności. Minister [Marcin] Kierwiński spotkał się ze swoim odpowiednikiem. Ja napisałem dwa pisma do ministra spraw wewnętrznych Węgier, do pani minister sprawiedliwości. Spotkałem się online z prokuratorem generalnym Węgier, który mówi, że nie widział dokumentu i nie wie, i wszystko jest w gestii MSWiA - mówił Żurek. Dodał, iż "widać, że Węgrzy dopiero się organizują".
Minister przekazał, że "gotowy" jest wniosek ekstradycyjny w sprawie Ziobry. Podkreślił jednak, że "część sędziów federalnych, pomimo tego, że nie wymaga tego konwencja o ekstradycji, wymaga, żeby był prawomocnie orzeczony areszt".
- Pokazaliśmy sądowi: my właściwie czekamy na was - mówił Żurek. Ocenił, że "takie rzeczy nie powinny zbyt długo leżeć w sądzie".
Pytany, co w sytuacji, jeśli sąd orzeknie, że nie zgadza się na tymczasowy areszt, odparł, że "będziemy mieli problem". Dodał, że nie chce na razie o tym myśleć.
Żurek o Ziobrze: jeśli będę miał taką pewność, natychmiast zwrócę się do ICE
Żurek mówił też, że "jeśli będzie miał pewność ze strony Węgier", iż Ziobro "nie ma ważnego dokumentu podróży, bo Węgrzy w jakiejś procedurze administracyjnej uchylą ten dokument, to natychmiast zwróci się do ICE [Urzędu ds. Imigracji i Egzekwowania Ceł - red.] i zapyta, na jakiej podstawie prawnej Ziobro przebywa w Stanach bez ważnego dokumentu".
Minister sprawiedliwości zaznaczył, że Ziobro "nie złożył wniosku o azyl" w USA.