Prokuratura Rejonowa w Piasecznie zastosowała wobec podejrzanego Jacka G., podejrzanego o znieważenie obywatela Ukrainy środek zapobiegawczy w postaci dozoru policji połączonego z obowiązkiem stawiennictwa dwa razy w tygodniu w komisariacie policji. Jak poinformowała prokuratura, mężczyzna otrzymał także zakaz kontaktowania się z osobami zamieszkałymi w hostelu, w tym 10 świadkami i pokrzywdzonymi oraz zakaz zbliżania się do tych osób na odległość mniejszą niż 10 metrów.
"Zgromadzony w niniejszej sprawie materiał dowodowy w wysokim stopniu uprawdopodobnił fakt popełnienia przez podejrzanego zarzuconego mu przestępstwa" - przekazał Piotr Antoni Skiba, rzecznik Prokuratura Okręgowej w Warszawie.
I dodał: "Zastosowanie środka zapobiegawczego w postaci dozoru policji jest uzasadnione koniecznością zabezpieczenia prawidłowego toku postępowania przygotowawczego i przeciwdziałania ewentualnym działaniom podejrzanego zmierzającym do utrudnienia postępowania. Takie działania jawią się jako uprawdopodobnione".
Zdaniem prokuratury istnieje obawa, że podejrzany będzie nakłaniał osoby występujące w sprawie w charakterze świadków do składania fałszywych zeznań lub w inny sposób utrudniał postępowanie.
Rzecznik prokuratury wskazał, że śledczy nie wykluczają wykonywania dalszych czynności z udziałem podejrzanego, dlatego też wizyty na komisariacie mają dać "możliwość kontrolowania poczynań podejrzanego i spowodowania, że w razie potrzeby procesowej jego stawiennictwo będzie łatwiejsze do wyegzekwowania".
Groził i uderzał w szybę
O sprawie pisaliśmy z końcem ubiegłego tygodnia. Mężczyzna najpierw kilka razy uderzył w szybę samochodu Ukraińca, później krzyknął: "otwórz to!". Pojawiły się tez groźby. "Posłuchaj, jeszcze raz usłyszę twoją muzykę, to k***a nie będziesz miał czym słuchać" - powiedział na nagraniu, które krąży w sieci (wykonano je ze środka auta). Nie słychać na nim żadnej muzyki. Napastnik znowu uderzył w szybę, w końcu odszedł, trzymając w ręku otworzoną pałkę teleskopową. Wyglądał, jakby chciał wrócić, ale tu film się urywał.
Wideo krąży z opisem autora w języku ukraińskim: "Nie grała żadna muzyka. Ta osoba nienawidzi Ukraińców, zawsze chodzi z pałką teleskopową i prowokuje, żeby ktoś go uderzył albo wszczął kłótnię".
Okazało się, że mężczyzna za kierownicą auta mieszka od pięciu lat w Polsce, aktualnie w domu w Lesznowoli. Od kilku miesięcy on i jego znajomi zmagają się z agresywnym sąsiadem, który za każdym razem, gdy ich widzi, wykrzykuje nienawistne komentarze.
Agresywny 63-latek został zatrzymany.