Polacy walczą z ogniem w Hiszpanii. "To jest po prostu mgnienie oka"

Polscy strażacy podczas działań w okolicy Avili w Hiszpanii
Jak wygląda walka z ogniem w Hiszpanii?
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: Bryg. Tomasz Fijołek/PSP
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Polscy strażacy walczą z pożarami w Hiszpanii. W sobotę do Toledo dotarła pierwsza, 35-osobowa zmiana. W programie "Wstajesz i wiesz" kpt. Łukasz Czemarmazowicz opowiedział, z jakimi wyzwaniami muszą mierzyć się polscy specjaliści na Półwyspie Iberyjskim.

Polscy strażacy, którzy w sobotę wylecieli do Hiszpanii, aby wspomóc tamtejsze służby w walce z pożarami lasów rozpoczęli działania - przekazał w poniedziałek zastępca dowódcy zmiany kpt. Łukasz Czemarmazowicz. Pierwsza 35-osobowa grupa przyleciała do Hiszpanii w sobotę, a przez cały sierpień w operacji weźmie udział łącznie 105 strażaków.

>>> CZYTAJ TEŻ: Ogień trawi Europę Zachodnią. Polscy strażacy będą wspierać Hiszpanów

Ogień rozprzestrzenia się w mgnieniu oka

W rozmowie z TVN24 Czemarmazowicz opisał, jak w praktyce wygląda działalność polskich strażaków. W poniedziałek grupa została podzielona na dwa zespoły. Jeden został skierowany do w rejon Toledo, gdzie strażacy są zakwaterowani, a drugi - do miasta Cuenca. Strażacy wyjadą do baz, w których stacjonują hiszpańskie służby, by wspólnie dyżurować, a jedna z grup ma również zaplanowane szkolenie z grupą helikopterową.

Jak tłumaczył Czemarmazowicz, praca w ekstremalnie suchym terenie jest zdecydowanie inna niż w Polsce.

- To inny rodzaj pożaru, z którym się mierzymy najczęściej w Polsce. (...) Na pewno jest dużo szybszy - wyjaśnił, dodając, że płytka, sucha ściółka to pożywka dla ognia. - To jest po prostu mgnienie oka, kiedy wiatr rozpędza się po tych terenach, tak naprawdę bezkresnych.

Wśród trudności, z jakimi muszą mierzyć się strażacy, Czemarmazowicz wskazał także ograniczony dostęp do wody. W terenie bywa jej bardzo mało, dlatego ogień jest gaszony głównie przy użyciu statków powietrznych oraz za pomocą narzędzi ręcznych.

>>> CZYTAJ TEŻ: Zderzyły się dwa śmigłowce gaśnicze. Jedna załoga poniosła śmierć

"Pożar cały czas się tli, cały czas jest rozdmuchiwany"

Strażak wyjaśnił, że określenie, kiedy akcje gaśnicze się zakończą, jest trudne. Pogoda nad Półwyspem Iberyjskim jest zmienna, co wpływa także na warunki pożarowe. Czemarmazowicz podkreślił, że najważniejszym czynnikiem wpływającym na rozwój pożarów jest wiatr, który bardzo szybko zmienia kierunek i prędkość.

- Wczoraj byliśmy na terenie największego pożaru w Hiszpanii, jaki wybuchł w ostatnich dwóch tygodniach - opowiadał. - Pożar cały czas się tli, cały czas jest rozdmuchiwany. To jest skala nieporównywalna, bo takie rozszerzenie się tego pożaru zajęło 200 hektarów lasu. Tak, to są ogromne, ogromne połacie, (...) ogromne siły, ogromny wysiłek w planowaniu, żeby ratownicy, którzy biorą w tym udział, byli bezpieczni.

Czemarmazowicz odniósł się również do sytuacji panującej w innych krajach Europy, które mierzą się z pożarami - Grecji, Francji czy krajów bałkańskich. Wyjaśnił, że wskutek zmian klimatycznych i coraz dłuższych okresów suszy obszary, które dotykane są dużymi i bardzo dużymi pożarami, rosną i wzrastają powyżej wieloletnich średnich.

- W ramach Unii Europejskiej powstają mechanizmy, które pozwalają reagować, wspomagać te państwa - przekazał. - Mechanizm Ochrony Ludności i zasoby, które inne kraje zgłaszają do tego mechanizmu, pozwalają wspomóc to działanie lokalnych strażaków. (...) Flota statków powietrznych do gaszenia pożarów na poziomie europejskim jest do dyspozycji państw i bardzo prężnie działa. Od początku sezonu pożarowego praktycznie te samoloty nie stygną - podsumował.

Kpt. Łukasz Czemarmazowicz z modułu GFFF Poland o działaniach polskich strażaków w Hiszpanii
Źródło: TVN24

PAP, TVN24, KG PSP

Czytaj także: