Komitet Polityczny PiS zatwierdził we wtorek listę 44 osób, które nie złożyły oświadczenia, nazywanego przez ludzi Mateusza Morawieckiego "lojalką", lub wypełniły nieprawidłowy formularz. Teraz sprawą ma zająć się rzecznik dyscyplinarny PiS Karol Karski.
Reporterka "Faktów" TVN Arleta Zalewska relacjonowała w programie "W kuluarach" w TVN24 kulisy rozmów przy Nowogrodzkiej.
"Speech" Kaczyńskiego. Co prezes powiedział działaczom PiS?
Dziennikarka nieoficjalnie dowiedziała się, że "Jarosław Kaczyński w bardzo mocnych słowach i bardzo krytycznych mówił o Mateuszu Morawieckim". - Uczestnikom tego posiedzenia Komitetu Politycznego relacjonował swoje rozmowy z Mateuszem Morawieckim, opisywał ze szczegółami, co na tych spotkaniach, niektórych "jeden na jeden", niektórych w szerszym gronie, mówił mu Mateusz Morawiecki - relacjonowała Zalewska.
Z ustaleń reporterki "Faktów" TVN wynika, że za zamkniętymi drzwiami w siedzibie PiS wybrzmiało jedno hasło: "Mateusz Morawiecki od dawna chciał założyć własną partię". - I taki jest wniosek z tego, co w takim swoim speechu, jak mówią mi politycy PiS-u, na początku wygłosił Jarosław Kaczyński - dodała Zalewska.
W ocenie dziennikarki decyzja o skierowaniu sprawy do rzecznika dyscyplinarnego oznacza, że prezes PiS "nie chciał dawać politykom, których sam nazywa rozłamowcami, tego show, które mogliby mieć na jutrzejszym posiedzeniu Sejmu". - Mogliby założyć klub, dostać jakieś pomieszczenia [w Sejmie - red.], mogliby podejmować decyzje jako nowy klub - kontynuowała.
- To się praktycznie dzisiaj wydarzyć nie może, bo oni wciąż formalnie są członkami Prawa i Sprawiedliwości - podkreśliła.
Europoseł Piotr Mueller zapowiedział, że jutro o godzinie 9.30 w Sejmie ogłoszą podjęte przez stowarzyszenie Rozwój Plus dalsze decyzje.
Zalewska wspomniała też, że prezes PiS liczy na to, że w czasie, gdy rzecznik dyscyplinarny będzie zajmował się sprawami poszczególnych posłów, to "jeszcze będzie czas, żeby jedna, dwie, pięć, a może więcej osób, według nich, poszło po rozum do głowy". Dziennikarka podkreśliła, że takie sugestie usłyszała od uczestników wtorkowego posiedzenia Komitetu Politycznego.