Niemiecki koncern zlikwiduje osiem tysięcy miejsc pracy

samochody bmw shutterstock_571521265
Samochody z Chin będą droższe? Michałek: są dwa powody
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: Shutterstock
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
BMW do końca 2027 roku zamierza zlikwidować około osiem tysięcy miejsc pracy w ramach programu dobrowolnych odejść - podał w środę Reuters. To kolejny niemiecki producent samochodów, który ogranicza zatrudnienie w reakcji na spadające zyski i słabnący popyt.

Według osoby zaznajomionej ze sprawą zatrudnienie ma zostać zmniejszone łącznie o około 8 tysięcy etatów. Monachijski koncern zatrudnia obecnie około 150 tysięcy osób na całym świecie.

- Program odpraw, uzgodniony z radą zakładową, obejmie działy administracji i rozwoju. Nie dotknie natomiast pracowników bezpośrednio zatrudnionych przy produkcji - przekazał rzecznik koncernu, cytowany przez agencję.

BMW zatrudnia obecnie około 150 tys. osób na całym świecie. Planowana redukcja odpowiadałaby zatem ponad 5 procentom globalnego zatrudnienia w firmie.

Sprzedaż BMW w Chinach spada
Sprzedaż BMW w Chinach spada
Źródło zdjęcia: Shutterstock

Słabsza sprzedaż BMW w Chinach

BMW, dotychczas uznawane za stosunkowo stabilne na tle konkurencji, w czerwcu obniżyło prognozę zysku na bieżący rok. Jako główną przyczynę wskazało słabsze od oczekiwań wyniki w Chinach. Sprzedaż samochodów niemieckiej marki na tamtejszym rynku w ostatnich miesiącach wyraźnie spadła.

Milan Nedeljković, członek zarządu BMW odpowiedzialny za produkcję, zapowiedział następnie przyspieszenie i rozszerzenie działań oszczędnościowych.

Podczas środowego zgromadzenia pracowników w Monachium miał powiedzieć załodze, że zasady funkcjonowania branży uległy zasadniczej zmianie, podobnie jak fundamenty modelu biznesowego BMW. Taką relację przekazał jeden z uczestników spotkania.

Według tego źródła Nedeljković ostrzegł również, że firmę czeka trudny okres. Podkreślił jednak, że planowane działania są konieczne, aby poprawić rentowność koncernu.

BMW opublikuje wyniki finansowe za drugi kwartał w czwartek.

Niemiecki sektor motoryzacyjny w trudnej sytuacji

BMW nie jest jedynym niemieckim producentem samochodów, który ogranicza zatrudnienie. Volkswagen i Mercedes-Benz zawarły już porozumienia przewidujące redukcję dziesiątek tysięcy miejsc pracy.

Niemiecki sektor motoryzacyjny zmaga się jednocześnie z kosztowną transformacją w kierunku elektromobilności, rosnącą konkurencją ze strony chińskich producentów oraz skutkami amerykańskich ceł.

Reuters informował, że Volkswagen rozważa redukcję nawet 100 tys. miejsc pracy oraz zakończenie produkcji w czterech niemieckich zakładach. Byłaby to największa restrukturyzacja w 89-letniej historii spółki.

W poniedziałek należący do Grupy Volkswagen producent samochodów sportowych Porsche rozszerzył program restrukturyzacji. Zakłada on zmniejszenie zatrudnienia o około 20 proc. do 2035 roku.

W środę tysiące pracowników protestowały w fabryce Audi w Neckarsulm. Zakład jest jednym z czterech niemieckich obiektów zagrożonych zamknięciem w ramach restrukturyzacji koncernu. Pracownicy obawiają się, że ograniczenie produkcji i redukcje zatrudnienia mocno uderzą zarówno w załogę, jak i w lokalną gospodarkę.

W środę tysiące pracowników protestowały w fabryce Audi w Neckarsulm
W środę tysiące pracowników protestowały w fabryce Audi w Neckarsulm
Źródło zdjęcia: Reuters

Czytaj też: Wyraźne odbicie na rynku aut w Polsce

Niemieckie marki tracą na rzecz konkurentów

Na początku roku niemieccy producenci samochodów stracili część udziałów w rynku na rzecz zagranicznych konkurentów. Na sprzedaży negatywnie odbiły się cła, konflikty geopolityczne oraz szybkie przemiany technologiczne - wynika z analizy firmy EY, która ostrzega przed dalszymi trudnościami w sektorze.

Według raportu opublikowanego w czerwcu przychody największych światowych koncernów motoryzacyjnych wzrosły w pierwszym kwartale o 2 procent. Liderami tego trendu byli producenci z Japonii i Stanów Zjednoczonych. W tym samym czasie niemieckie firmy motoryzacyjne odnotowały spadek przychodów o 4 procent.

- Cały niemiecki przemysł motoryzacyjny przechodzi głęboką transformację strukturalną - ocenił Constantin Gall, ekspert EY ds. sektora motoryzacyjnego.

Wśród największych problemów branży wymienił utratę udziałów na kluczowych rynkach, takich jak Stany Zjednoczone i Chiny, kosztowną nadwyżkę mocy produkcyjnych, wysokie nakłady na rozwój oprogramowania oraz zbyt wolne tempo rozwoju elektromobilności.

Źródło: Reuters
Zobacz także: