Pierwsze trzy polskie F-35 wyleciały z USA w czwartek. W piątek po godzinie 18 wylądowały w bazie w Łasku, gdzie czekali na nie Kosiniak-Kamysz oraz dowódcy wojskowi.
- To jest niesamowity wieczór, to jest wielki dzień dla Polski, dla Sił Zbrojnych Rzeczpospolitej, dla lotnictwa, dla wszystkich Polaków. Pierwsze trzy F-35 wylądowały - powiedział szef MON. Ocenił, że to "wielki moment, który zmienia tak naprawdę zdolności operacyjne całego polskiego wojska, a baza staje się dla 'Husarzy', bo takie imię noszą samoloty, nowym domem".
Podziękowania dla żołnierzy i urzędników
Szef MON otrzymał meldunek od generała Ireneusza Nowaka, zastępcy Dowódcy Generalnego Rodzajów Sił Zbrojnych, który eskortował polskie F-35 w myśliwcu F-16.
- Panie generale, dla wszystkich żołnierzy Wojska Polskiego, dla wszystkich pilotów, dla całego personelu naziemnego wielkie gratulacje i wielkie podziękowania. Jesteście najlepsi na świecie. Jesteście wspaniali i dzisiaj pokazaliście po raz kolejny zdolności i umiejętności - powiedział wicepremier.
Kosiniak-Kamysz podziękował też "wszystkim tym, którzy się do tego przyczynili", w tym swoim poprzednikom na urzędzie ministra obrony narodowej, a także szefowi gabinetu prezydenta Pawłowi Szefernakerowi - za obecność. - Ważne, że wspólnie budujemy bezpieczeństwo - zaznaczył.
Paweł Szefernaker powiedział z kolei, że "nie byłoby tego dnia", gdyby nie "praca wielu osób, w tym polskich żołnierzy".
- W imieniu pana prezydenta dziękuję wszystkim zaangażowanym w ten projekt od samego początku, przede wszystkim polskim żołnierzom, personelowi technicznemu, pilotom. Tym wszystkim, którzy wiele miesięcy, lat, kilkaset godzin trenowali, ćwiczyli, uczyli się, żeby móc sprowadzić do Polski ten samolot piątej generacji, który będzie od dziś na wyposażeniu polskiej armii - oświadczył prezydencki minister.
Oficjalne, uroczyste powitanie nowych samolotów w Siłach Zbrojnych RP zaplanowane jest na 12 czerwca.
Trzy F-35 wystartowały z Teksasu
Samoloty F-35, które w piątek wylądowały w Łasku, przyleciały z amerykańskiej bazy w Teksasie, po drodze zatrzymując się między innymi na Azorach. Także w USA szkolili się polscy piloci tych maszyn.
Obecny na miejscu reporter TVN24 Piotr Borowski wskazał, że baza w Łasku przez ostatnie lata była modernizowana i przystosowywana pod F-35. - Aby one mogły tutaj stacjonować, trzeba było przeprowadzić remonty, trzeba było wybudować nowe hangary, trzeba było wybudować odpowiednie zaplecze techniczne do tego, żeby te maszyny tutaj mogły być także serwisowane - wymienił. Dodał, że w Łasku będzie też symulator F-35.
Wcześniej dziennikarz przypomniał, że to właśnie w tej bazie przyjęto w Polsce pierwsze F-16. - To był moment przełomowy, kiedy one pojawiły się w polskim wojsku, ale to było 20 lat temu - podkreślił.
Zdaniem Borowskiego F-35 stanowią wzmocnienie polskiej armii między innymi ze względu na to, że "są trudno wykrywalne przez radary", a przez żołnierzy często określane są "latającym centrum dowodzenia" ze względu na możliwość przetwarzania informacji z innych jednostek NATO.