Pensjonariusze z Radości będą przeniesieni

 
Z domu opieki w Radości pensjonariusze zostaną przeniesieni
Źródło: TVN24
Pensjonariusze z domu opieki w Radości zostaną przewiezieni do placówek opieki społecznej w Warszawie - poinformował wiceprezydent miasta Włodzimierz Paszyński. To właśnie w tym domu, według mediów, personel miał znęcać się nad pensjonariuszami.

Jak wyjaśnił Paszyński, władze miasta otrzymały informację, że ośrodek w Radości ma problemy kadrowe, bo część personelu zamierza odejść. W tej sytuacji znaleziono miejsca dla pensjonariuszy w pięciu domach pomocy społecznej w Warszawie. - Jesteśmy gotowi przyjąć pensjonariuszy już jutro - stwierdził Paszyński.

Wiceprezydent zapewnił, że w domach pomocy społecznej podległych miastu pensjonariusze będą mieli zapewnioną fachową opiekę - pracują w nich wykwalifikowane pielęgniarki i pracownicy socjalni. Przeniesieni będą mogli w nich zostać tak długo, jak to będzie konieczne.

Wreszcie prawdziwa pomocSłużby muszą jeszcze tylko sprawdzić jakiej pomocy mieszkańcy domu opieki w Radości będą potrzebować. - Obecnie zbieramy jeszcze dokumentację medyczną pensjonariuszy, by każdego skierować tam, gdzie będzie miał najlepszą opiekę, dostosowaną do jego stanu zdrowia - powiedział Paszyński.

Wyjaśnił, że pobyt w takim ośrodku jest płatny - od pensjonariuszy pobiera się opłatę w wysokości 75 proc. ich świadczeń, niezależnie od ich wysokości. - Na ogół środki te nie pokrywają kosztów utrzymania - jesteśmy zadowoleni, gdy resztę dokłada rodzina, gdy nie jest w stanie, dopłaca miasto - dodał.

Dramat w domu opiekiO tym, że w ośrodku w Radości miało dochodzić do znęcania się nad pensjonariuszami, poinformował środowy dziennik "Polska". Gazeta powołała się na filmy nakręcone telefonem komórkowym i wypowiedzi Łukasza K., który przez dwa miesiące pracował w placówce, odpracowując zastępczą służbę wojskową. Według gazety, na filmach widać, jak stare, schorowane i bezbronne kobiety są bite po twarzy, wulgarnie wyzywane i maltretowane. W środę prokuratura wszczęła śledztwo w tej sprawie.

Źródło: PAP, tvn24.pl

Czytaj także: