W czwartek decyzją sądu - miesiąc przed rozpoczęciem rozprawy - oddalono większość zarzutów Blake Lively przeciwko aktorowi i reżyserowi Justinowi Baldoniemu. Aktorka w pozwie twierdziła, że była molestowana na planie filmu "It Ends with Us", którego reżyserem i zarazem odtwórcą głównej roli był Baldoni. Decyzja ta, jak pisze Reuters, "zapadła po ponad roku zażartego sporu sądowego".
Sąd: artyści nie mogą się obawiać eksperymentów na planie
Podczas styczniowej rozprawy Esra Hudson, prawniczka Lively, argumentowała, że Baldoni wielokrotnie posuwał się za daleko, między innymi odchodząc od scenariusza poprzez dodawanie niepotrzebnych treści seksualnych - podaje Reuters. W ocenie Hudson aktor miał "przytulać się" do Lively bez jej zgody, a w scenie, w której postać grana przez Lively rodziła dziecko, była - jak wynika z pozwu - zmuszana do noszenia skąpych ubrań i eksponowania nagości. Baldoni miał rzucać również niestosowne komentarze dotyczące seksualności, co tłumaczył tym, że film poruszał intymne tematy.
Sędzia Lewis Liman uzasadniał oddalenie zarzutów "przestrzenią do eksperymentowania". W ocenie sądu artyści muszą mieć możliwość wyjścia poza ramy scenariusza bez obawy, że będą pociągnięci do odpowiedzialności za molestowanie seksualne. Sąd oddalił 10 z 13 zarzutów w sprawie powiązanej z sytuacją na planie filmu, które dotyczyły reżysera. Baldoni od początku zaprzeczał zarzutom o molestowanie.
Jakie zarzuty nie zostały oddalone
Trzy pozostałe zarzuty dotyczą kampanii odwetowej - i to one będą rozpatrywane podczas procesu, który odbędzie się za miesiąc. Aktorka twierdziła w nich, że zarówno Baldoni, jak i jego współpracownicy atakowali ją w mediach społecznościowych i prasie po tym, jak złożyła skargi dotyczące molestowania seksualnego na planie filmu.
To, co zaczęło się jako przyjacielska współpraca na planie filmu w 2023 roku, przerodziło się w gorzką relację, podsumowuje "New York Times". Blake Lively pozwała Baldoniego. Z kolei ona i jej mąż, Ryan Reynolds, zostali pozwani przez Baldoniego w styczniu 2025 roku za zniesławienie i próbę "kradzieży" filmu. Reżyser domagał się 400 milionów dolarów odszkodowania. Pozew został oddalony.
Źródło: Reuters, CNN, New York Times
Źródło zdjęcia głównego: A. Rain/EPA/PAP, N. Congleton/NBC/Getty Images