Ube oznacza w Tagalog - języku używanym na Filipinach - "bulwę". Znane jest też jako dioscorea alata, uwhi i maranta z Gujany. Jego smak przypomina wanilię lub orzechy. Gigantyczny popyt na nie sprawia, że staje się coraz bardziej dochodowym produktem eksportowym położonego na wyspach azjatyckiego kraju. Według danych filipińskiego Departamentu Handlu i Przemysłu, w 2025 roku kraj dostarczył prawie 1,7 miliona kilogramów ube o wartości ponad 3,2 milionów dolarów, co oznacza wzrost o 20,4 proc. w porównaniu z 2024 rokiem.
Zainteresowanie kolorem bulwy
Prawie połowa eksportu - około 956 tysięcy kilogramów o wartości 1,5 miliona dolarów - trafiła do Stanów Zjednoczonych. Zaraz po nich największymi importerami były Kanada, Australia, Wielka Brytania, Holandia i Nowa Zelandia.
Popularnie sieci kawiarniane wykorzystują fioletową bulwę do napojów zarówno mrożonych, jak i ciepłych latte waniliowych. Ube występuje również jako dodatek do matchy, która w ciągu ostatnich kilku lat stała się popularna na całym świecie.
Bettina Makalintal, reporterka serwisu Eater poświęconego kulturze kulinarnej, zwróciła uwagę, że szał na ube w dużej mierze opiera się na "efekcie wizualnym".
- Nawet jeśli danie jest znajome i proste, to nietypowy lub ekscytujący kolor, jak w tęczowych bajglach, miskach z acai, jasnych truskawkach i matchy, pomaga wzbudzić zainteresowanie. Ube to nowy smak, który nie stanowi zbytniego wyzwania, a jednocześnie zaspokaja apetyt na estetycznie przyjemne jedzenie - powiedziała.
Problemy z uprawą
Wedłu "New York Timesa" roczna produkcja ube na Filipinach spadła z ponad 15 milionów kilogramów w 2021 roku do około 14 milionów kilogramów w ciągu ostatnich dwóch lat. Większa jej część jest przeznaczona na rynek krajowy. Warzywo uprawiane jest sezonowo na małych poletkach. Bulwy wymagają dużej wilgoci przez cały okres wzrostu, a zbiory odbywają się około 10-11 miesięcy po posadzeniu, między listopadem a lutym.
Ube jest w znacznym stopniu narażone na zmiany warunków pogodowych, tymczasem Filipiny zmagają się z coraz drastyczniejszymi zmianami klimatycznymi. W ubiegłym roku przez kraj przetoczyło się 21 tajfunów, z czego ostatni - nazwany Fung-wong - uderzył w listopadzie.
Składniki udające ube
Ponadto jak wynika z raportu firmy badawczej BMI, wielu rolników stara się wykorzystać popyt - sprzedają jak najwięcej swoich zbiorów, póki ceny są wysokie. Ube uprawia się poprzez zakopywanie pokrojonych kawałków bulwy, zatem niedobór bulw pogłębia problem z podażą. Z tego powodu coraz ciężej jest pozyskać warzywo w autentycznej formie.
Zdaniem Makalintal brak zrozumienia kulturowego w państwach Zachodu i problemy z podażą prowadzą do tego, że sprzedawcy zastępują prawdziwe ube produktami na bazie ekstraktu, słodkimi ziemniakami z dodatkiem fioletowego barwnika.
- Wszyscy piją ube, ale tak naprawdę nie znają jego smaku. Sprowadzono je do czegoś, co po prostu jest fioletowe - oceniła.
Źródło: CNN
Źródło zdjęcia głównego: The Image Party/Shutterstock