TVN24 | Polska

"Nawet Kaczyński nie jest w stanie zaufać temu, co zrobili jego ludzie w służbach specjalnych"'

TVN24 | Polska

Autor:
akw//now
Źródło:
TVN24
Kierwiński: skoro szef służb nie ma zaufania do służb, to jak do takiego państwa zaufanie mają mieć Polacy?TVN24
wideo 2/5
TVN24Kierwiński: skoro szef służb nie ma zaufania do służb, to jak do takiego państwa zaufanie mają mieć Polacy?

To obraz państwa, w którym nawet władza nie ma zaufania do ludzi władzy – tak sprawę reportażu TVN24 o ochronie wicepremiera i prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego skomentował sekretarz generalny PO Marcin Kierwiński. - Sam Jarosław Kaczyński doprowadził do sytuacji, że musi być chroniony przez policję, przez prywatną firmę i przez SOP. Wszystko z kieszeni podatnika – zauważył rzecznik PSL Miłosz Motyka. Marek Ast z PiS nie chciał odpowiadać na pytania w tej sprawie. 

Nawet czterdziestu policjantów na dobę oraz zespół ochroniarzy z prywatnej firmy stale pilnuje domu Jarosława Kaczyńskiego w Warszawie. Tak wynika z ponad miesięcznej obserwacji reporterów TVN24 i tvn24.pl.

Jarosławowi Kaczyńskiemu, jako wicepremierowi, należy się ochrona. Zapewnieniem bezpieczeństwa urzędnikom państwowym powinna zajmować się Służba Ochrony Państwa (byłe Biuro Ochrony Rządu), a nie policja i prywatni ochroniarze. Efekt jest taki, że za bezpieczeństwo wicepremiera i prezesa PiS podatnik płaci potrójnie.

ZOBACZ REPORTAŻ: Tajniki ochrony Jarosława Kaczyńskiego. Podatnik płaci trzy razy >>>

Tajniki ochrony Jarosława Kaczyńskiego. Rozmowa z Grzegorzem ŁakomskimTVN24

Efekty dziennikarskiego śledztwa skomentowali parlamentarzyści.

"To taki obraz państwa, w którym nawet władza nie ma zaufania do ludzi władzy"

Szef klubu Lewicy Krzysztof Gawkowski przypomniał, że Służba Ochrony Państwa "miała być tym elementem systemu bezpieczeństwa, która będzie chroniła najważniejszych polityków". - Niestety, z tego co jakiś czas ktoś się wyłamuje. Jedną z takich postaci jest Jarosław Kaczyński. Woli prywatną ochronę niż Służbę Ochrony Państwa. Dlaczego? Dlatego, że on nikomu nie ufa. To chory człowiek, który wszędzie szuka spisków i pewnie boi się, że SOP by temu nie podołała – powiedział.

Gawkowski: Kaczyński woli prywatną ochronę, niż SOP. Dlaczego? Bo nikomu nie ufaTVN24

Sekretarz generalny Platformy Obywatelskiej Marcin Kierwiński powiedział z kolei, że jest to "jeden wielki dowód, że nawet PiS nie ufa własnym reformom". - Nawet Kaczyński nie jest w stanie zaufać temu, co zrobili jego ludzie w służbach specjalnych i w byłym BOR-ze. To taki obraz państwa, w którym nawet władza nie ma zaufania do ludzi władzy: państwa całkowicie upadłego, które nie jest w stanie realizować nawet w najmniejszym procencie ustawowych zobowiązań – skomentował.

- Skoro szef służb nie ma zaufania do służb, to jak do takiego państwa zaufanie mają mieć Polacy? – zapytał Kierwiński.

OGLĄDAJ TVN24 NA ŻYWO W TVN24 GO

"Wszystko za to z kieszeni podatnika"

Rzecznik Polskiego Stronnictwa Ludowego Miłosz Motyka sugerował natomiast, że Jarosław Kaczyński "nie jest chyba najbardziej poszukiwaną osobą w Polsce i osobą, która wymaga jakiejś specjalnej troski". - Powinien tak naprawdę poddać się tylko i wyłącznie ochronie SOP-u, a nie korzystać z usług prywatnych firm, za które przecież, jako podatnicy, wszyscy płacimy – zwrócił uwagę.

Według Motyki to "kuriozalna sytuacja", bo Kaczyński "jako wicepremier do spraw bezpieczeństwa powinien korzystać tylko z ochrony SOP-u". - Jarosław Kaczyński czuje się najbardziej zagrożonym obywatelem w Polsce, którą sam urządza na własną modłę od sześciu lat – zauważył. Wymienił przy tym, że Kaczyński "doprowadził do sytuacji", gdzie chroniony jest już przez policję, przez Służbę Ochrony Państwa oraz przez prywatną firmę.

- Wszystko za to z kieszeni podatnika – skwitował rzecznik ludowców.

Motyka: Jarosław Kaczyński czuje się najbardziej zagrożonym obywatelem w Polsce, którą sam urządza na własną modłę od sześciu latTVN24

Szef sejmowej komisji sprawiedliwości Marek Ast (Prawo i Sprawiedliwość) pytany o sprawę odparł, że nie zna jej. Dopytywany, czy w takiej sytuacji Jarosław Kaczyński powinien być ochraniany przez SOP, Ast odparł, że nie będzie się wypowiadał na ten temat. - Generalnie oczywiście [wicepremier – przyp. red.] powinien być chroniony. Tutaj jest to pytanie retoryczne – powiedział Ast.

"Pozostał przy tej formie ochrony, do której najwyraźniej ma zaufanie"

Do sprawy odniósł się za to senator PiS Jan Maria Jackowski. - Jarosław Kaczyński, jeszcze jak nie pełnił funkcji rządowych, z racji tego, że - delikatnie mówiąc - jego dom często jest oblegany przez różnych protestujących, jest osobą publiczną, mógł już wcześniej skorzystać [z ochrony – przyp. red.], nie będąc członkiem rządu, na podstawie wniosku do ministra spraw wewnętrznych i administracji o ochronę Służby Ochrony Państwa – zwrócił uwagę.

- Został wicepremierem i pozostał przy tej formie ochrony, do której najwyraźniej ma zaufanie i uważa, że ta sprawa jest optymalna w tych warunkach – powiedział Jackowski.

Jackowski: kiedy Kaczyński został wicepremierem, to pozostał przy tej formie ochrony, do której najwyraźniej ma zaufanieTVN24

Autor:akw//now

Źródło: TVN24