Czarno na białym

Tajniki ochrony Jarosława Kaczyńskiego. Podatnik płaci trzy razy

Nawet czterdziestu policjantów na dobę oraz zespół ochroniarzy z prywatnej firmy stale pilnuje domu Jarosława Kaczyńskiego w Warszawie. Tak wynika z ponad miesięcznej obserwacji Piotra Świerczka oraz Grzegorza Łakomskiego i reporterów portalu TVN24.pl. To, że Kaczyńskiemu należy się ochrona, nie ulega wątpliwości. To przecież wicepremier. Jednak od zapewnienia bezpieczeństwa dostojnikom państwowym jest Służba Ochrony Państwa, a nie policja i prywatni ochroniarze. Efekt jest taki, że za bezpieczeństwo wicepremiera i prezesa PiS podatnik płaci potrójnie. Bo SOP tak czy inaczej kosztuje. Na prywatną firmę ochroniarską partia płaci z publicznej subwencji. A policja, która powinna służyć wszystkim obywatelom, koncentruje znaczną część swych sił w okolicy domu prezesa.

 

Czy policja pilnuje domu wicepremiera Jarosława Kaczyńskiego? Piotr Świerczek z "Czarno na białym" rozmawia o tym z rzecznikiem Komendy Stołecznej Policji nadkomisarzem Sylwestrem Marczakiem.