"Idą z krzyżem, by siać nienawiść". To "polityczna chuliganerka"
We wtorek grupa członków Ruchu Obrony Granic z Robertem Bąkiewiczem chciała umieścić krzyż przy znajdującym się w centrum Berlina tymczasowym pomniku upamiętniającym polskie ofiary II wojny światowej i okupacji niemieckiej. Doszło do interwencji policji.
Jak informowaliśmy, policjanci - przy pomocy funkcjonariusza mówiącego po polsku - mieli zaproponować zebranym zorganizowanie zgromadzenia w pobliskim Skulpturenparku albo "udanie się pojedynczo do miejsca pamięci". Jednak, zgodnie z wyjaśnieniami berlińskiej policji, w kierunku pomnika udała się grupa osób. "(…) policjanci zastosowali wobec sześciu osób środki ograniczające wolność. Ponieważ doszło przy tym do stawiania oporu, nasze siły interwencyjne zastosowały również środki przymusu bezpośredniego" - poinformowano w komunikacie.
Gośćmi w czwartkowym programie "Kropka nad i" była posłanka Koalicji Obywatelskiej Monika Rosa i posłanka Prawa i Sprawiedliwości Agnieszka Ścigaj. Komentowały one wydarzenia z Berlina i zachowanie Bąkiewicza oraz służb.
- To jest chuliganerka polityczna, co zrobił pan Bąkiewicz. Jeśli idzie się z krzyżem, który jest znakiem miłości, żeby siać nienawiść, to rzeczywiście jest chuliganerka polityczna. Ja się dziwię Prawu i Sprawiedliwości, że stoi po stronie pana Bąkiewicza - stwierdziła Rosa.
Przypomniała, że każdemu obywatelowi, w tym Bąkiewiczowi, należy się pomoc konsularna. - Taka pomoc panu Bąkiewiczowi jest udzielana. Była kwestia sprawdzenia, czy policja dobrze wypełniała swoje obowiązki - na tę notatkę jeszcze konsul i MSZ czekają, czy szpital uzyskał pomoc, czy jest tłumacz. Te wszystkie kwestie i wsparcie konsula z naszej strony i ze strony MSZ-u było - zapewniła.
Posłanka KO podkreśliła natomiast, że jej zdaniem było to "niedopuszczalne zachowanie". - Żeby bojówki pana Bąkiewicza robiły takie burdy za granicą, jeszcze w momencie, w którym podpisujemy umowę pomiędzy Polską a Niemcami dotyczącą naszego bezpieczeństwa i obronności - mówiła.
Oceniła, że jego zachowania są "po prostu niebezpieczne" - zarówno z punktu widzenia Polski, jak i w kontekście międzynarodowym.
Ścigaj: zachowanie policji niemieckiej było nieadekwatne
- Pomijając wszystkie intencje i kontekst pana Bąkiewicza, uważam, że zachowanie policji niemieckiej było nieadekwatne do tego, co tam się wydarzyło. To było zbyt drastyczne - skomentowała posłanka Ścigaj.
Jej zdaniem sprawę należy wyjaśnić. - Bo nie widziałam tam takich zachowań, przynajmniej na tych nagraniach, które wymagałyby aż tak radykalnych działań - powiedziała posłanka PiS.