"Posłuszeństwo wymusza, używając maczet i tasaków". Kariera Olgierda L. z Trójmiasta

Aktualizacja:
[object Object]
"Naziol, kibol, bandyta". Olgierd L., szef gangów z Trójmiasta w reportażu "Superwizjera"Superwizjer TVN
wideo 2/5

Napady, wymuszenia, handel narkotykami i sutenerstwo to najbardziej dochodowe gałęzie gangsterskich interesów. Dlatego w przestępczym półświatku trwa nieustanna rywalizacja o władzę. Olgierd L. szybko wspiął się na szczyt hierarchii gdańskiego półświatka, ale to mu nie wystarcza. - To inteligentny, brutalny, bardzo niebezpieczny bandyta - przyznał były policjant z Gdańska. "Naziol, kibol, bandyta" - reportaż Bertolda Kittela i Anny Sobolewskiej w "Superwizjerze" TVN.

16 marca kamery monitoringu umieszczone nad witryną wegańskiej restauracji na Przymorzu, dzielnicy Gdańska zarejestrowały dziwnie zachowujące się postaci.

Właściciel restauracji Daniel Jaroć tak wspomniał tamten poranek: - Dostałem telefon od swojego pracownika, że stoi przed drzwiami, lokal jest pomazany, są plakaty. Przestraszył się, zrobił zdjęcia i wysłał je do mnie. Taka sytuacja miała już miejsce dokładnie rok temu i wydarzyło się to już po raz drugi - powiedział Jaroć.

Sprawcy nakleili na szybach rasistowskie hasła, namalowali też pogróżki na ścianie. Tej samej nocy zaatakowane zostały dwie inne restauracje wegańskie w Gdańsku. Napastnicy podpisali się jako szturmowcy.

Szturmowcy to nacjonaliści, którzy w ciągu kilku lat mocno się zradykalizowali. Ich celem jest rewolucja, która zniszczy obecny porządek świata.

Właściciel restauracji przyznał, że w internecie próbował dowiedzieć się czegoś więcej na temat działań tej grupy.

- Trochę się przestraszyłem, bo to jest bardzo radykalne ugrupowanie - powiedział Daniel Jaroć. Zwrócił uwagę na treść jednego z plakatów, na którym było napisane "Nigdy dość rasizmu i faszyzmu w Trójmieście".

Okazało się, że jednym ze sprawców ataku na restaurację był Paweł K. znany w Trójmieście radykalny nacjonalista, odpowiedzialny za ataki między innymi na osoby LGBT. Druga z zatrzymanych osób to 21-letnia Bianka L. Jest córką Olgierda L. - znanego w Gdańsku neonazisty i przestępcy.

- To jest postać, która była znana w latach 90. Krążyły o niej legendy, działał na polu nacjonalistycznym, faszystowskim, nazistowskim - mówi Daniel Jaroć.

Kibol, naziol, bandyta. Pierwsza część reportażu
Kibol, naziol, bandyta. Pierwsza część reportażuSuperwizjer TVN

Dumny ze swojej pozycji

Olgierd L. jest jednym z przywódców klubu motocyklowego o nazwie Bad Company, do którego należą między innymi recydywiści i neonaziści. Reporterzy "Superwizjera" podejrzewają, że organizacja zajmuje się sutenerstwem, handlem narkotykami i wymuszaniem haraczy.

W grupie Olgierda L. są takie osoby jak Sławomir K. ps. "Sero", który pełni rolę skarbnika, czy Dariusz S., przy którym policja podczas zatrzymania w 2012 roku znalazła nóż z hitlerowską swastyką.

Kolejny członkiem grupy jest Grzegorz H. ps. "Śledziu", który na koncie ma pobicia, narkotyki, a także nielegalne posiadanie broni. Jest także neonazistą. Na ciele ma wytatuowane swastyki oraz wizerunek przywódcy III Rzeszy Adolfa Hitlera.

Sam Olgierd L. wiele lat spędził w areszcie i więzieniu, między innymi za pobicia, sutenerstwo i kierowanie zorganizowaną grupą przestępczą. Jest tak dumny ze swojej pozycji w świecie przestępczym, że na krążącym w sieci teledysku występuje z naszywką oznaczającą wielokrotną recydywę.

"Niekwestionowany lider"

Reporterzy "Superwizjera" dotarli do byłego członka gangu, który zgodził się opowiedzieć o dawnym szefie. Mimo że mężczyzna od kilku lat mieszka za granicą, wciąż obawia się o swoje bezpieczeństwo.

Do rozmowy doszło w wynajętym apartamencie w centrum Wiednia.

- Olgierd z tego, co mi wiadomo, jest niekwestionowanym liderem, jeżeli chodzi o grupy przestępcze w Trójmieście. Ma w sobie coś takiego, że potrafi dowodzić ludźmi, zbierać wokół siebie ludzi. Większość z nich poznawał w więzieniu, werbował na siłowniach, najchętniej, żeby byli duzi, wytatuowani i z przestępczością kryminalną - tłumaczył.

Były gdański policjant, który chce zachować anonimowość, przyznał, że Olgierd L. jest wyjątkowo niebezpiecznym i brutalnym przestępcą. - Posłuszeństwo wymusza, używając maczet i tasaków. Kiedy jego ludzie kogoś dopadali, zwykle kończył w szpitalu albo w śpiączce - mówił były funkcjonariusz. - Podejrzewaliśmy, że nawet siedząc w areszcie, zdołał kierować swoimi ludźmi - dodał.

Na przełomie wieków Olgierd L. był neonazistowskim skinem i pseudokibicem Lechii Gdańsk, odpowiedzialnym za pobicia studentów. Za jeden z takich napadów trafił na kilka lat do więzienia.

Kibol, naziol, bandyta. Pierwsza część dyskusji
Kibol, naziol, bandyta. Pierwsza część dyskusjiSuperwizjer TVN

"Każdy robił to, co Olgierd chciał"

Po wyjściu na wolność w 2006 roku Olgierd L. przyłączył się do jednej z gdańskich grup przestępczych, zajmujących się głównie sutenerstwem, ale także wyłudzaniem kredytów i wymuszeniami. Szybko został jej przywódcą.

Według byłego członka gangu grupa zajmowała się pobiciami na zlecenie, podpalaniem aut, napadami, sutenerstwem, narkotykami, wymuszeniami i haraczami. Głównym źródłem dochodów grupy były "domówki", czyli pracujące w wynajmowanych mieszkaniach prostytutki.

- To było różnie. Jeżeli nie pracowała u Olgierda, czyli Olgierd nie był właścicielem tej "domówki", to każda płaciła tysiąc złotych miesięcznie. A jeżeli Olgierd był właścicielem "domówki", to podział był zysków pół na pół - wyjaśnił były członek grupy. W razie nieposłuszeństwa Olgierd L. brutalnie karał kobiety.

Olgierd L. zastraszał też każdego, kto chciał współpracować z policją. Przekonała się o tym partnerka jednego z ochroniarzy, który wszedł w konflikt z Olgierdem.

Kiedy zgłosiła groźby na policję, bandyci napadli na jej mieszkanie. Siekierami chcieli rozwalić drzwi. Kilka dni później dopadli ją w samochodzie. Kobieta do dziś boi się zemsty Olgierda L i nie chce rozmawiać z dziennikarzami.

Napastnikom udało się otworzyć drzwi. Jeden z nich niecelnie rzucił dużym kamieniem. Wtedy towarzyszący Katarzynie D. mężczyzna zdołał wymanewrować samochodem i po chodniku odjechał.

Niebezpieczny, zdeterminowany przestępca

Ludzie Olgierda L. byli też bezwzględni dla konkurentów. Były członek grupy wspomniał pobicie "Meksa".

- Była zasadzka zrobiona pod klubem, w lesie i wówczas został członek konkurencyjnego gangu mocno pobity, niemalże zabity, trafił do szpitala w bardzo ciężkim stanie. I poszło w miasto, że Olgierd ma mocną ekipę i wszyscy się bali - powiedział. - I każdy robił to, co Olgierd chciał - dodał.

W 2008 roku Olgierd L. był już znanym w Trójmieście przywódcą gangu. Reporterzy "Superwizjera" dotarli do unikatowego dokumentu - notatki służbowej pododdziału antyterrorystycznego z opisem zatrzymania bandyty. Policjanci podkreślają w niej, że Olgierd L. jest szczególnie niebezpiecznym, zdeterminowanym przestępcą, kierującym grupą przestępczą i posiada przy sobie broń palną, z którą dokonywał napadów.

Podczas zatrzymania funkcjonariusze przestrzelili oponę w jaguarze Olgierda L., następnie rozbili szyby. Wystrzelili kilkadziesiąt sztuk ślepej amunicji.

Były policjant z Gdańska przyznał, że "Olgierd to inteligentny, brutalny, bardzo niebezpieczny bandyta".

- W weekendy potrafił zebrać kilkudziesięciu ludzi z bronią, jeździł po mieście i szukał zadymy. Chciał przejmować kluby w całym Gdańsku. Od razu było wiadomo, że musi dojść do wojny z "Zacharem" - powiedział.

Kibol, naziol, bandyta. Druga część reportażu
Kibol, naziol, bandyta. Druga część reportażuSuperwizjer TVN

Zabójstwo "Zachara"

Olgierd L. nie krył się ze swoimi aspiracjami. Kazał nazywać się "głównym bossem" i mówił o sobie jako o "przywódcy trójmiejskiej grupy przestępczej". Jednak dziesięć lat temu przywódcą gdańskiego półświatka był Daniel Z., ps. "Zachar". Był on bandytą starej daty, byłym ochroniarzem mafijnego bossa Nikodema S. ps. Nikoś.

To "Zachar", a nie Olgierd L., kontrolował wtedy trójmiejski handel narkotykami, kluby i agencje towarzyskie. Ale młodzi, żądni władzy gangsterzy prowokowali starego króla.

- Jak się tylko coś działo, przyszła informacja, że grupa Zachara się gdzieś porusza, to się wszyscy zbierali i się jechało - powiedział były członek gangu. - Minimum dziesięć samochodów. Narzędzia typu siekiera, kije, pałki, również broń ostra. Bywały sytuacje, że się samochody na środku ulicy zatrzymywały i obydwie grupy na siebie biegły i dochodziło do rękoczynów - dodał.

Konfrontacja była nieuchronna.

W lipcu 2009 roku ludzie Olgierda L. przejęli bramkę w pubie ochranianym wcześniej przez żołnierzy "Zachara". Na zdjęciach z monitoringu miejskiego można zobaczyć jak 14 lipca wieczorem przed klubem zgromadzili się żołnierze z grupy Olgierda L. Kamera zarejestrowała, że mieli przy sobie niebezpieczne narzędzia. Ich szefa nie było na miejscu - siedział wówczas w areszcie.

- Poszło o lokal w Gdańsku Oliwie. Ludzie Olgierda siłowo przejęli tam bramkę, a na pętli miały się odbyć negocjacje - wspomniał były policjant. - To była egzekucja. Kilkunastu ludzi z nożami i maczetami. Każdy chciał dźgnąć "Zachara". Kiedy go znaleziono, miał szesnaście ran kłutych oraz obrażenia od kastetów i maczet - dodał.

Były członek grupy relacjonował, że zajście zaczęło się od wyzwisk. - Padały hasła "chodźcie do lasu", a nagle poleciała ławka i to był w zasadzie sygnał. S. wyskoczył bokiem, próbował zabić Jurka, kierował ruch nożem na szyję. Jurek, z tego względu, że jest bardzo dobrym fighterem, zasłonił się rękoma i pościnał mu łokcie i przez to uchronił swoje życie - mówił były gangster.

- Następnie Sylwester poleciał za "Zacharem" i go dobijał. "Zachar" szedł, [Sylwester - przyp. red.] wbijał mu nóż w plecy. Potem, jak "Zachar" leżał na ziemi, to jeszcze go dobijał na ziemi leżącego. W sumie to było szesnaście ran kłutych, ciętych. Odwrócił się, krzyknął "Zachar trup" i poleciał do samochodu - dodał były członek gangu.

Śmierć "Zachara" ugruntowała pozycję Olgierda L.

Były policjant z Gdańska powiedził, że "po śmierci "Zachara" ludzie Olgierda praktycznie nie mieli silnej konkurencji". - Ale policja też mocno ich cisnęła i CBŚ [Centralne Biuro Śledcze - przyp. red.] ciągle ich dojeżdżał. Po zabójstwie najważniejsi ludzie Olgierda wylądowali w aresztach i dostali wyroki - podkreślił.

Śmierć "Zachara" wstrząsnęła przestępczym światem Trójmiasta. I chociaż Olgierd L. sam nie uczestniczył w jego likwidacji, to właśnie on był odtąd królem. Kilka lat później wyszedł na wolność, zaczął ugruntowywać swoją pozycję.

Dziś organizacja Olgierda L. działa jak sprawnie zarządzana firma. Jej członkowie jeżdżą amerykańskimi motocyklami, na skórzane kurtki naszywają jednakowe logotypy i dystynkcje, integrują się w modnych restauracjach.

"Nigdy nie ukrywał swoich zainteresowań Hitlerem"

W najbliższym kręgu Olgierda L. są Bartosz L. i Sławomir K. którzy uczestniczyli w zajściu zakończonym śmiercią Zachara. Przestępcy opiekują się kompanami siedzącymi w więzieniach.

Na nagranym przez nich filmie można zobaczyć, jak witali na wolności skazanego za sutenerstwo i handel narkotykami Pawła G. ps. "Orangutan". Kompani jechali powitać go na wolności amerykańską limuzyną, szampanem i eleganckim obiadem.

- Wychodzi ktoś z więzienia, nie ma pieniędzy. Najprostszym sposobem, aby się szybko dorobić, to można dilować. Bo to są powiązania nawet na całym świecie. Te kluby motocyklowe między sobą robią dile narkotykowe - powiedział były członek grupy Olgierda. Jak dodał, obecnie największe pieniądze są na handlu narkotykami.

Były policjant z Gdańska zwrócił uwagę, że dawniej grupy przestępcze zajmowały się obstawianiem bramek i pieniądze z dystrybucji narkotyków. - Olo, to wiadomo, głównie "domówki" i wałki na kredytach. Ostatnio podejrzewamy, że prowadzi też "domówki" w Danii - powiedział były funkcjonariusz.

Otwarcie mówił o sobie: rasista

Tymczasem Olgierd L. piął się także w hierarchii polskich neonazistów. Otaczał się członkami organizacji Blood and Honor, której nazwa wywodzi się od motta nazistowskiej młodzieżówki Hitlerjugend - "Blut und Ehre", czyli "krew i honor".

Grzegorza H. ps. "Śledziu" można zobaczyć na jednym zdjęciu z fińskim zawodnikiem MMA Niką Puhakką. Obaj mężczyźni noszą na ciele tatuaże z nazwą nielegalnej neonazistowskiej organizacji.

Blood and Honor organizuje koncerty rasistowskich i neonazistowskich zespołów rockowych. Na fotografiach można zobaczyć Olgierda L. z liderem zespołu Obłęd. Wokalista tej skrajnie prawicowej grupy występuje w barwach Bad Company.

Zespół wystąpił też w gdańskim pubie Wolne Miasto, na festiwalu zorganizowanym między innymi przez Grzegorza H., ps. "Śledziu". Na filmie z tego koncertu widać, jak podczas jednej z piosenek widownia wykonywała hitlerowskie pozdrowienie.

Przed swoimi żołnierzami Olgierd L. nie ukrywa swoich radykalnych poglądów. - Hajlował wielokrotnie i mówił otwarcie, że jest rasistą. Mówił o Hitlerze, fascynował się tym, czytał książki - przyznał były członek grupy Olgierda. - Zażyczył sobie, aby przesłać mu "Mein Kampf" do więzienia. W więzieniu się chwali, że ma taką książkę, że ją czyta i nigdy nie ukrywał swoich zainteresowań Hitlerem, nazistami. Zawsze mówił: "czysta, aryjska, biała krew" – dodał dawny kompan Olgierda L.

Spotkania z politykami PiS i działaczami Ruchu Narodowego

Olgierd L. szuka kontaktów z politykami. W 2016 roku w budynku polskiego Sejmu uczestniczył w spotkaniu z prezesem Ruchu Narodowego posłem Robertem Winnickim, a obecnie liderem skrajnie prawicowej Konfederacji. W ostatnich wyborach zdobyła ona 11 miejsc w Sejmie.

Były policjant z Gdańska zauważył, że "liderzy grupy: Dariusz S oraz Olgierd L. starają się docierać do osób z różnych środowisk". - Sportowców, środowisk kombatanckich, działaczy politycznych - wyliczał.

Na jednym ze spotkań w Muzeum II Wojny Światowej obok Olgierda L. siedział należący do jego najbliższego kręgu zaufania Milan I. Wspólnie z dyrektorem muzeum Karolem Nawrockim, Milan I. organizuje imprezy patriotyczne ze środowiskiem kibiców Lechii Gdańsk. Dyrektor Nawrocki zapytany o Olgierda L., stwierdził, że "nic mu nie mówi to nazwisko".

Olgierd L. fotografował się również z księdzem Jarosławem Wąsowiczem, członkiem rady Muzeum II Wojny Światowej. Kilka miesięcy temu zdjęcie opublikowała "Gazeta Wyborcza". - Osobiście go nie znam - powiedział ksiądz reporterowi "Superwizjera" TVN.

Dokumentując działalność Olgierda L. i jego żołnierzy reporterzy "Superwizjera" dotarli do pochodzącego z 2017 roku nagrania ze spotkania przestępców z urzędującą wtedy premier Beatą Szydło, ówczesnym ministrem obrony Antonim Macierewiczem i ówczesnym ministrem środowiska Janem Szyszką.

W 2017 roku członkowie Bad Company pojechali do zniszczonej przez wichurę pomorskiej miejscowości Rytel. Na zdjęciach z tej miejscowości można zobaczyć między innymi Sławomira K. i Bartosza L., którzy brali udział w bójce zakończonej śmiercią "Zachara". W tym samym czasie miejsce katastrofy wizytowała ówczesna premier Beata Szydło. Film z tego przypadkowego spotkania nagrał Sławomir K ps. "Sero".

"Mówią, że Olgierd ma układy w sądzie"

Udział w podobnych wydarzeniach pomaga członkom Bad Company w budowaniu pozytywnego wizerunku Olgierda L. i jego ludzi. Odwiedzają szkoły i uczestniczą w akcjach charytatywnych. Zdjęcia z imprez i podziękowania składają w sądach, wnioskując o skrócenie kar.

- To w ogóle jest dziwne, że prokuratorzy, policja zatrzymują Olgierda, spędza ponad trzy lata w sankcji, prokurator domaga się dziesięciu lat więzienia, sąd orzeka karę sześciu lat więzienia, po czym apelacja cofa tę sprawę do ponownego rozpatrzenia, gdzie zapada jakiś śmieszny wyrok - zwrócił uwagę były członek przestępczej grupy.

- Mówią, że Olgierd ma układy w sądzie, inni mówią natomiast, że jest na cichej współpracy z policją i dzięki temu unika tak wysokich kar - dodał.

Jak wysoko sięgają powiązania Olgierda L.?

W maju bandyta mieszkał w luksusowej, wartej około 20 milionów złotych willi na warszawskim Mokotowie. Jej właścicielką jest kontrowersyjna bizneswoman Ewa D. działająca w branży nieruchomości.

Kobieta chociaż jest bywalczynią warszawskich salonów, nie ukrywa skrajnie prawicowych poglądów, w internecie publikuje antysemickie i rasistowskie teksty. Milionerka przyznaje, że Olgierd L. jest jej znajomym. - Jak przyjeżdża na Marsze Niepodległości, to właśnie się u mnie zatrzymuje - przyznała.

W ciągu kilkunastu lat Olgierdowi L. udało się wejść na szczyt zorganizowanej przestępczości. Przebył drogę od chuligana, kibica i neonazisty, przez sutenera do bossa trójmiejskiego świata przestępczego. Otoczył się najbardziej niebezpiecznymi i doświadczonymi kryminalistami. Bez problemu wchodzi do Sejmu, ma kontakty z biznesem i światem polityki. W Gdańsku coraz więcej ludzi uważa go za nietykalnego.

- To już nie jest ten Olgierd z lat 2006, 2007. To już jest po prostu troszkę wyższy poziom - ocenił były członek gangu.

Kibol, naziol, bandyta. Druga część dyskusji
Kibol, naziol, bandyta. Druga część dyskusjiSuperwizjer TVN

Autor: asty,akw//now / Źródło: Superwizjer TVN

Źródło zdjęcia głównego: Superwizjer TVN

Pozostałe wiadomości

W najbliższych dniach na polecenie prezydenta będziemy wykonywać wizytę na Bliskim Wschodzie - poinformował w "Faktach po Faktach" Jacek Siewiera. Szef BBN przekazał, że wiadomo, że w gronie zakładników w Strefie Gazy jest co najmniej jeden polski obywatel.

W niewoli pozostaje co najmniej jeden Polak. Szef BBN: będzie wizyta na Bliskim Wschodzie

W niewoli pozostaje co najmniej jeden Polak. Szef BBN: będzie wizyta na Bliskim Wschodzie

Autor:
akw/adso
Źródło:
TVN24, PAP

Nie jest to postać, którą da się opisać jednym zdaniem czy jednym słowem - mówił o Jarosławie Szymczyku szef BBN Jacek Siewiera. Gość "Faktów po Faktach" w programie pytany był o interwencje policjantów za kadencji Szymczyka, a także o wybuch granatnika w gabinecie ustępującego komendanta głównego policji.

"Tym zdarzeniem komendant Szymczyk na pewno zajął miejsce w historii polskiej policji"

"Tym zdarzeniem komendant Szymczyk na pewno zajął miejsce w historii polskiej policji"

Autor:
akw/tr
Źródło:
TVN24

W trakcie rozpatrywania projektu w sprawie zamrożenia cen energii marszałek Szymon Hołownia zwrócił uwagę na osobę stojącą na końcu sali sejmowej. - Przepraszam, pan jest parlamentarzystą czy nie? Rozumiem, że nie jest, to proszę opuścić salę - zaapelował. Posłowie PiS wznosili przy tym okrzyki: "lobbysta!". Były minister cyfryzacji Janusz Cieszyński wyjaśnił, kto pojawił się na sali obrad.

"Czy pan, który stoi tutaj na końcu sali jest posłem?". Szymon Hołownia wyprasza z sali

"Czy pan, który stoi tutaj na końcu sali jest posłem?". Szymon Hołownia wyprasza z sali

Autor:
akw/adso
Źródło:
tvn24.pl

Między premierem a marszałkiem Sejmu wywiązała się dyskusja na temat budżetu na 2023 rok. Szymon Hołownia zapytał wprost: "panie premierze, gdzie jest budżet?". Mateusz Morawiecki zapewniał, że "będzie przesłany do parlamentu przez rząd, który uzyska większość w najbliższym czasie". - A więc budżet w przyszłym tygodniu. Bardzo się z tej deklaracji cieszę - powiedział Hołownia.

Szymon Hołownia do Mateusza Morawieckiego: panie premierze, gdzie jest budżet?

Szymon Hołownia do Mateusza Morawieckiego: panie premierze, gdzie jest budżet?

Autor:
ek/adso
Źródło:
TVN24, PAP

Barbara Nowacka (KO) i Tomasz Trela (Lewica) byli gośćmi Moniki Olejnik w "Kropce nad i". Posłowie odnieśli się do wniosku, który pozwoliłby na postawienie szefa NBP Adama Glapińskiego przed Trybunałem Stanu. Chcemy, żeby bank centralny i jego prezes współpracował z obywatelkami i obywatelami na rzecz stabilności finansowej państwa, a nie z rządem - mówiła Nowacka. Zdaniem Treli, Glapiński zobaczył, że może tracić grunt pod nogami i dlatego jego najnowsza konferencja prasowa "trwała dwadzieścia minut, a nie dwie godziny". Posłowie komentowali też odejście generała Szymczyka i projekt ustawy wiatrakowej.

Dlaczego konferencja szefa NBP trwała 20 minut, a nie dwie godziny? Trela ma teorię

Dlaczego konferencja szefa NBP trwała 20 minut, a nie dwie godziny? Trela ma teorię

Autor:
ek/adso
Źródło:
TVN24

Posłanka Polski 2050 Paulina Hennig-Kloska wezwała Waldemara Budę do zaprzestania naruszania dóbr osobistych. Poseł PiS nazwał Hennig-Kloskę "Rywinem w spódnicy". Posłanka domaga się przeprosin i sprostowania nieprawdziwych informacji w mediach społecznościowych. - Ma kilka dni na przeproszenie albo wyjaśni mi tę kwestię w sądzie. Będę dochodziła swoich praw, bo takie posiadam - podkreśliła z sejmowej mównicy.

Paulina Hennig-Kloska wzywa posła PiS do zaprzestania naruszania dóbr osobistych. Przeprosiny albo sąd

Paulina Hennig-Kloska wzywa posła PiS do zaprzestania naruszania dóbr osobistych. Przeprosiny albo sąd

Autor:
ek/adso
Źródło:
TVN24, PAP, tvn24.pl

Pożar w szpitalu położniczym przy Inflanckiej w Warszawie. Paliło się w jednej z łazienek. W tym samym miejscu strażacy interweniowali dwa dni temu.

Pożar w szpitalu położniczym. Drugi w tym tygodniu

Pożar w szpitalu położniczym. Drugi w tym tygodniu

Autor:
kz/b
Źródło:
tvnwarszawa.pl

W czwartek posłowie opowiedzieli się za przyjęciem poselskiego projektu ustawy o ochronie odbiorców energii. Jej zapisy wprowadzają przedłużenie zamrożenia cen energii.

Ceny prądu w 2024 roku. Jest decyzja posłów

Ceny prądu w 2024 roku. Jest decyzja posłów

Autor:
mp,ek/adso,ral
Źródło:
PAP, TVN24 Biznes

Organy śmiertelnie postrzelonych 1 grudnia we Wrocławiu policjantów przekazane zostaną kolejnym pacjentom będącym w potrzebie - potwierdziła Komenda Miejska Policji w stolicy Dolnego Śląska.

Uroczyste "odprowadzenie" policjanta w szpitalu i dary, dzięki którym "życia kolejnych osób zostaną uratowane"

Uroczyste "odprowadzenie" policjanta w szpitalu i dary, dzięki którym "życia kolejnych osób zostaną uratowane"

Autor:
akw/adso
Źródło:
tvn24.pl

CBA zatrzymało, a sąd aresztował Adama G., byłego posła i senatora Prawa i Sprawiedliwości oraz wiceministra energii nadzorującego górnictwo - dowiedział się portal tvn24.pl. Jak informuje prokuratura, zarzuty dotyczą podżegania i pomocnictwa w wystawianiu fikcyjnych faktur VAT, przyjęcia w związku z pełnioną funkcją korzyści majątkowej oraz użycia dokumentu poświadczającego nieprawdę.

Były wiceminister i były parlamentarzysta PiS Adam G. zatrzymany przez CBA

Były wiceminister i były parlamentarzysta PiS Adam G. zatrzymany przez CBA

Autor:
Robert
Zieliński
Źródło:
tvn24.pl/PAP
Zdjęła z głowy beret i zaczęła wycierać z tramwaju krew. Wokół były trupy

Zdjęła z głowy beret i zaczęła wycierać z tramwaju krew. Wokół były trupy

Filip
Czekała
Autor:
Filip
Czekała
Źródło:
tvn24.pl
Premium

Mam prawo pierwokupu, ale nie wiem, czy kupię - tak do zgody na wykup mieszkania w zabytkowej willi należącej do Lasów Państwowych odnosi się Bartłomiej Obajtek. Zgodę wydał dyrektor generalny Lasów Józef Kubica, związany z Suwerenną Polską. Stało się to - jak ustalił reporter "Czarno na białym" - wbrew opinii zespołu, który ocenia zasadność sprzedaży nieruchomości należących do Lasów Państwowych.

Brat Daniela Obajtka, Lasy Państwowe i mieszkanie w willi. "Zwykli ludzie płacą duże pieniądze, żeby mieszkać w tej okolicy"

Brat Daniela Obajtka, Lasy Państwowe i mieszkanie w willi. "Zwykli ludzie płacą duże pieniądze, żeby mieszkać w tej okolicy"

Autor:
Artur
Warcholiński
Źródło:
TVN24

Powstanie komisja śledcza w sprawie wyborów kopertowych z 2020 roku - zdecydowali jednomyślnie posłowie. Komisja ma badać legalność i prawidłowość działań podejmowanych przez rządzących przy organizacji wyborów prezydenckich w formie korespondencyjnej, które się nie odbyły.

Sejm zdecydował w sprawie powstania pierwszej komisji śledczej

Sejm zdecydował w sprawie powstania pierwszej komisji śledczej

Autor:
akw/adso
Źródło:
tvn24.pl

Posłowie zagłosowali za wyborem przewodniczącej komisji ds. pedofilii - została nią Karolina Bućko, która w ubiegłym tygodniu została powołana na członka tego gremium. Komisja pozostawała bez szefa od połowy kwietnia, gdy z funkcji tej zrezygnował Błażej Kmieciak.

Posłowie wybrali przewodniczącą komisji ds. pedofilii

Posłowie wybrali przewodniczącą komisji ds. pedofilii

Autor:
akw/adso
Źródło:
tvn24.pl

Posłowie przyjęli zmiany w Regulaminie Sejmu. Teraz do liczenia głosów przy wyborze prezesa Rady Ministrów zostanie wykorzystane specjalne urządzenie. Sejm wybiera premiera w tzw. drugim kroku konstytucyjnym "na zasadach ogólnych", tzn. głosowanie co do zasady będzie odbywało się przez podniesienie ręki przy równoczesnym wykorzystaniu urządzenia do liczenia głosów. Druga zmiana w Regulaminie Sejmu ma usprawnić prace komisji finansów nad budżetem państwa.

Sejm zmienił regulamin izby. Wybór premiera będzie prostszy

Sejm zmienił regulamin izby. Wybór premiera będzie prostszy

Autor:
ek/adso
Źródło:
PAP

W piątek lub sobotę podpiszę rozporządzenie o zerowym VAT na żywność - zapowiedział w Sejmie premier Mateusz Morawiecki. - Robimy to na wszelki wypadek, gdybyście przypadkiem chcieli się wycofać z tego - dodał premier.

Zerowy VAT na żywność. Deklaracja Mateusza Morawieckiego

Zerowy VAT na żywność. Deklaracja Mateusza Morawieckiego

Autor:
mp/adso
Źródło:
PAP

Radni i radne Koalicji Obywatelskiej przegłosowali w czwartek uchwałę o wprowadzeniu Strefy Czystego Transportu w lipcu 2024 roku. Wcześniej odbyła się burzliwa, kilkugodzinna dyskusja na ten temat. Przeciwnicy strefy okrzykami i gwizdkami zagłuszali obrady. Wcześniej przyjęto poprawkę ograniczającą zasięg obowiązywania przepisu do centrum miasta.

Rada Warszawy przyjęła uchwałę o Strefie Czystego Transportu

Rada Warszawy przyjęła uchwałę o Strefie Czystego Transportu

Aktualizacja:
Autor:
dg/PKoz/b
Źródło:
PAP, tvnwarszawa.pl

27-latek podejrzany o zabójstwo ze szczególnym okrucieństwem swej 45-letniej siostry, mieszkanki Szumska (Mazowieckie), został już przebadany przez psychiatrów. Prokuratura Rejonowa w Mławie czeka na opinię pisemną.

Brutalne zabójstwo pod Mławą. Prokuratura podała nowe informacje

Brutalne zabójstwo pod Mławą. Prokuratura podała nowe informacje

Autor:
kz/b
Źródło:
PAP

Zimowa aura czeka nas do końca tygodnia. Na dużym obszarze Polski pojawią się opady śniegu, a termometry nadal będą wskazywać ujemne wartości. Po weekendzie przyjdzie odwilż.

W weekend dosypie śniegu, później czeka nas ocieplenie

W weekend dosypie śniegu, później czeka nas ocieplenie

Autor:
ps
Źródło:
tvnmeteo.pl

W czwartek Donald Tusk prowadzi rozmowy ze swoimi kandydatami i kandydatkami na ministrów i ministry, a w piątek o godzinie 9 ma się z nimi spotkać na roboczym posiedzeniu. Jak podkreślał Krzysztof Gawkowski, który w nowym rządzie ma być wicepremierem i ministrem cyfryzacji, będzie to "jasnym sygnałem, że idziemy po władzę przygotowani i Morawiecki może się pakować".

Spotkanie, które ma być "jasnym sygnałem". Znamy godzinę

Spotkanie, które ma być "jasnym sygnałem". Znamy godzinę

Aktualizacja:
Autor:
wini/kg
Źródło:
TVN24

W trakcie czwartkowych obrad Sejmu doszło do zamieszania. Po przemówieniu posła KO Cezarego Tomczyka na mównicę wkroczył poseł PiS Przemysław Czarnek, chcąc - jak twierdził - sprostować wypowiedź przedmówcy. Czarnek ignorował polecenia wicemarszałek Sejmu, która chwilę później wyłączyła mu mikrofon. Podobna sytuacja wydarzyła się kilka godzin później.

Zamieszanie w Sejmie. Czarnek wraca na mównicę.  "Odwrócił się pan plecami do wicemarszałka Sejmu"

Zamieszanie w Sejmie. Czarnek wraca na mównicę. "Odwrócił się pan plecami do wicemarszałka Sejmu"

Aktualizacja:
Autor:
momo,ks/kab,
adso
Źródło:
TVN24

Referendum ogólnokrajowe przeprowadzone w dniu wyborów parlamentarnych 15 października zostało uznane przez Sąd Najwyższy za ważne. Wyniki referendum nie są jednak wiążące, ponieważ frekwencja w nim nie przekroczyła wymaganych 50 procent.

Sąd Najwyższy: referendum z 15 października ważne

Sąd Najwyższy: referendum z 15 października ważne

Autor:
adso
Źródło:
Konkret24, PAP

Najwyższa Izba Kontroli złożyła w Prokuraturze Okręgowej w Szczecinie zawiadomienie w sprawie szpitala tymczasowego. Według kontrolerów istnieje uzasadnione podejrzenie popełnienia przestępstwa przez byłych wojewodów. Chodzi o "niecelowe i niegospodarne" wydanie prawie 30 milionów złotych na organizację i likwidację szpitala tymczasowego w Netto Arenie.

NIK zawiadamia prokuraturę w sprawie szpitala. "Wydano 29 mln zł, nie przyjęto ani jednego pacjenta"

NIK zawiadamia prokuraturę w sprawie szpitala. "Wydano 29 mln zł, nie przyjęto ani jednego pacjenta"

Autor:
MR/tok
Źródło:
TVN24, tvn24.pl, nik.gov.pl, ptbnickel.pl

Generał Jarosław Szymczyk zdał obowiązki komendanta głównego policji. O tym, że szef KGP odejdzie ze stanowiska jeszcze przed mianowaniem nowego rządu, informowaliśmy już wcześniej w tvn24.pl. "Dziś moja służba dobiega końca. Patrząc wstecz, jestem przekonany, że podjęta ponad trzy dekady temu decyzja o wstąpieniu w szeregi Polskiej Policji była słuszna" - napisał w liście Szymczyk. Obowiązki komendanta głównego policji przejął nadinspektor Dariusz Augustyniak. - To niezwykłe wyróżnienie - powiedział.

Generał Jarosław Szymczyk żegna się listem. Zdał obowiązki komendanta głównego policji

Generał Jarosław Szymczyk żegna się listem. Zdał obowiązki komendanta głównego policji

Aktualizacja:
Autor:
mjz,
ew,
ZiR/kab,
adso
Źródło:
tvn24.pl, PAP

Artur Soboń, polityk PiS i były wiceminister finansów, został w środę powołany przez prezydenta Andrzeja Dudę do zarządu Narodowego Banku Polskiego. O nominację był pytany przez dziennikarzy szef banku centralnego Adam Glapiński po swojej comiesięcznej konferencji prasowej. - Właśnie idę się z nim przywitać - odparł jedynie.

Glapiński pytany o nowego członka zarządu NBP. "Właśnie idę się z nim przywitać"

Glapiński pytany o nowego członka zarządu NBP. "Właśnie idę się z nim przywitać"

Autor:
mp/ToL
Źródło:
TVN24 Biznes, PAP

Do nowego rządu, razem z Donaldem Tuskiem, wejdzie 19 szefów resortów i co najmniej czworo ministrów-członków Rady Ministrów. Jak ustaliła reporterka "Faktów" TVN Arleta Zalewska, w czwartek ma odbyć się jeszcze spotkanie wszystkich liderów w sprawie kandydatów na wojewodów i ostateczne dopięcie listy wiceministrów. W piątek przyszły premier chce po raz pierwszy spotkać się nieformalnie ze wszystkimi kandydatami na ministrów w jego gabinecie.

Znamy cały skład rządu Donalda Tuska

Znamy cały skład rządu Donalda Tuska

Autor:
Arleta
Zalewska
Źródło:
TVN24

Spółka Orlen Synthos Green Energy została zaopiniowana negatywnie przez Agencję Bezpieczeństwa Wewnętrznego. "Postępowanie ABW prowadzone przez panów Wacławka, Kamińskiego i Wąsika (...) trudno określić inaczej niż jako niekompetentne i nieodpowiedzialne" - oceniła spółka atomowa w stanowisku przesłanym TVN24 Biznes. Firma nie uzyskała dostępu do uzasadnienia decyzji wydanej przez służby specjalne. "Będziemy chcieli ich odtajnienia na drodze sądowej" - zapowiada Orlen Synthos Green Energy.

Spółka Orlenu krytykuje działania ABW. "Niekompetentne i nieodpowiedzialne"

Spółka Orlenu krytykuje działania ABW. "Niekompetentne i nieodpowiedzialne"

Autor:
mb/ToL
Źródło:
TVN24 Biznes

Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej w czwartek wydał orzeczenie w sprawie frankowiczów. - TSUE znowu pomógł polskim sądom i polskiemu konsumentowi - ocenia Beata Strzyżowska, radczyni prawna. Tymczasem Związek Banków Polskich zauważył, że Trybunał "nie odpowiedział na kluczowe pytanie dotyczące przedawnienia roszczeń banków". W ocenie sektora bankowego czwartkowy wyrok "w żaden sposób nie zmienia sytuacji banków ani kredytobiorców".

Co dokładnie oznacza wyrok TSUE dla frankowiczów? Wyjaśniamy

Co dokładnie oznacza wyrok TSUE dla frankowiczów? Wyjaśniamy

Autor:
mb/ToL
Źródło:
TVN24 Biznes

Salceson znalazł się na pierwszym miejscu w rankingu najgorzej ocenianych produktów mięsnych na świecie. W niechlubnym zestawieniu portalu Taste Atlas słynny polski produkt wyprzedził słowacką Liptovską salámę i amerykańską szynkę Smithfield.

Polski specjał uznany najgorszym produktem mięsnym na świecie

Polski specjał uznany najgorszym produktem mięsnym na świecie

Autor:
pb//mm
Źródło:
Taste Atlas, tvn24.pl

Linia łącząca na mapie punkty o takim samym stopniu zasolenia wody to izo-: elżbieta, agnieszka, barbara czy halina? Na to pytanie za pięć tysięcy złotych odpowiadała pani Katarzyna Frużyńska z Krakowa.

Linia łącząca na mapie punkty o takim samym stopniu zasolenia wody to izo-...?

Linia łącząca na mapie punkty o takim samym stopniu zasolenia wody to izo-...?

Autor:
wm//mm
Źródło:
"Milionerzy" TVN

Rosyjska propaganda powiela kolejny fałszywy przekaz o masakrze w Buczy. Tym razem chodzi o wywiad z ukraińskim politykiem, który miał dostarczyć dowodów, że zbrodnia z 2022 roku została "sfingowana". To fake news nagłaśniany m.in. przez rzeczniczkę rosyjskiego MSZ Marię Zacharową.

Brytyjczycy sfingowali masakrę w Buczy? Fake news nagłaśniany przez Kreml

Brytyjczycy sfingowali masakrę w Buczy? Fake news nagłaśniany przez Kreml

Autor:
Krzysztof
Jabłonowski,
Michał
Istel
Źródło:
Konkret24, Tvn24.pl

Jesteśmy dumni, że możemy być zaufanym partnerem Polski w transformacji energetycznej, dzięki której Polki i Polacy będą mieli dostęp do czystej, bezpiecznej i przystępnej cenowo energii nuklearnej - napisał ambasador USA Mark Brzezinski, komentując decyzję resortu klimatu i środowiska o budowie reaktorów.

Ambasador USA o "ważnym i bardzo potrzebnym kroku dla długofalowego bezpieczeństwa energetycznego Polski"

Ambasador USA o "ważnym i bardzo potrzebnym kroku dla długofalowego bezpieczeństwa energetycznego Polski"

Autor:
akw/tr
Źródło:
PAP, TVN24 Biznes

Wrocławska policja opublikowała komunikat, w którym odnosi się do informacji o śmierci 31-letniej kobiety w komisariacie. Do zdarzenia doszło w maju tego roku, rodzina o zgonie miała dowiedzieć się dwa miesiące później. - Rodzina uważa, że sprawa śmierci pani Malwiny została zamieciona pod dywan - mówi mecenas Wojciech Kasprzyk, reprezentujący bliskich 31-latki.

Zmarła w komisariacie, rodzina przez dwa miesiące nic nie wiedziała. Policja wydała oświadczenie

Zmarła w komisariacie, rodzina przez dwa miesiące nic nie wiedziała. Policja wydała oświadczenie

Autor:
bż/gp
Źródło:
tvn24.pl

Dziennikarze tvn24.pl, TVN i TVN24 są wśród nominowanych do tegorocznych nagród Grand Press. Nominacje otrzymali: Justyna Suchecka, Piotr Szostak, Wojciech Bojanowski, Filip Folczak, Olga Orzechowska, Maciej Duda, Łukasz Ruciński, Michał Fuja, Grzegorz Głuszak, Marcin Jakóbczyk, Piotr Świerczek, Robert Zieliński, Olga Mildyn, Ewa Galica, Marcin Gutowski, Edyta Krześniak, Piotr Jacoń, Adam Diehl, Piotr Karczewski, Michał Przedlacki, Łukasz Frątczak, Dariusz Kubik i Grzegorz Łakomski.

Nominacje dla dziennikarzy tvn24.pl, TVN24 i TVN do nagrody Grand Press

Nominacje dla dziennikarzy tvn24.pl, TVN24 i TVN do nagrody Grand Press

Autor:
red.
Źródło:
tvn24.pl

Wczoraj w "Dzień Dobry TVN" zadebiutowała nowa para prowadzących. Do Doroty Wellman i Marcina Prokopa, Pauliny Krupińskiej-Karpiel i Damiana Michałowskiego oraz Ewy Drzyzgi i Krzysztofa Skórzyńskiego dołączyły dwie dziennikarki: Anna Senkara i Sandra Hajduk-Popińska.

Nowe prowadzące "Dzień Dobry TVN". Co o nich wiemy

Nowe prowadzące "Dzień Dobry TVN". Co o nich wiemy

Autor:
joan//mro
Źródło:
TVN24