Co opozycja zrobi w związku z komisją? "Strategia ma to do siebie, że nie powinniśmy jej ujawniać"

tomczyk foto
Tomczyk: strategia ma to do siebie, że nie powinniśmy jej ujawniać
Źródło: TVN24

Na pewno naszą strategią, i to mogę powiedzieć, będzie prawda. Bo prawda w tej sprawie jest najważniejsza - powiedział Cezary Tomczyk (PO), pytany o to, jaki plan ma partia na komisję do spraw badania wpływów rosyjskich. Wybór członków tego organu może być głosowany na posiedzeniu Sejmu w połowie czerwca. Włodzimierz Czarzasty z Lewicy zapowiedział, że jego ugrupowanie "nie zgłosi kandydatów do komisji, którą uznaje za powołaną niezgodnie z prawem".

Prezydent Andrzej Duda podpisał ustawę o powołaniu komisji do spraw badania wpływów rosyjskich, nazywaną "lex Tusk". Jednocześnie zdecydował o skierowaniu jej do Trybunału Konstytucyjnego. Ustawa jest krytykowana przez przedstawicieli opozycji i prawników. Według nich jest ona wymierzona w politycznych przeciwników parii rządzącej, szczególnie lidera Platformy Obywatelskiej Donalda Tuska, oraz narusza konstytucję.

WYJAŚNIAMY: Ustawa bez podpisu i z podpisem. Dlaczego przy przesyłaniu do Trybunału ma to znaczenie

Szef PO oświadczył, że jego formacja ma "strategię na tę komisję". - Naszą odpowiedzią będzie odwaga - nasza i obywateli. I zobaczycie państwo, że ci, którzy dzisiaj zagłosowali za złamaniem konstytucji, będą tego bardzo, bardzo żałowali - mówił w piątek w Sejmie.

>> Czym grozi "lex Tusk". 11 najpoważniejszych zarzutów <<

tusk setka po
Tusk: mamy strategię na tę komisję
Źródło: TVN24

Tomczyk: strategia ma to do siebie, że nie powinniśmy jej ujawniać

Cezary Tomczyk, wiceprzewodniczący Platformy Obywatelskiej, był pytany we wtorek przez reporterkę TVN24 o plan partii w stosunku do komisji.

- Strategia ma to do siebie, że nie powinniśmy jej ujawniać - powiedział. - Natomiast na pewno naszą strategią, i to mogę powiedzieć, będzie prawda. Bo prawda w tej sprawie jest najważniejsza i wtedy, kiedy patrzymy na różne elementy, które pojawiają się i które dotyczą PiS-u, to ta prawda jest przerażająca - dodał.

CZYTAJ WIĘCEJ: Niezwykle szerokie uprawnienia, wysokie kary. Co kryje "lex Tusk"

Tomczyk: strategia ma to do siebie, że nie powinniśmy jej ujawniać
Źródło: TVN24

Głosowania nad wyborem członków komisji. "Opozycja na pewno nie zgłosi kandydatów"

Przepisy ustawy przewidują, że "kluby poselskie lub parlamentarne przedstawiają kandydatów na członków Komisji Marszałkowi Sejmu w terminie 14 dni od dnia wejścia w życie (...) ustawy". Także głosowanie nad kandydatami odbywa się na pierwszym posiedzeniu Sejmu po upływie 14 dni od wejścia w życie ustawy. Kolejne dwa tygodnie będzie miał premier Mateusz Morawiecki na wybór przewodniczącego.

1. Kluby poselskie lub parlamentarne przedstawiają kandydatów na członków Komisji Marszałkowi Sejmu w terminie 14 dni od dnia wejścia w życie niniejszej ustawy. 2. Głosowanie nad kandydatami na członków Komisji odbywa się na pierwszym posiedzeniu Sejmu po upływie terminu, o którym mowa w ust. 1.
Art. 49. Ustawa o Państwowej Komisji do spraw badania wpływów rosyjskich na bezpieczeństwo wewnętrzne Rzeczypospolitej Polskiej w latach 2007–2022
Prezes Rady Ministrów wybiera przewodniczącego Komisji w terminie 14 dni od dnia powołania członka na ostatni wakat w Komisji, zgodnie z art. 49.
Art. 50. Ustawa o Państwowej Komisji do spraw badania wpływów rosyjskich na bezpieczeństwo wewnętrzne Rzeczypospolitej Polskiej w latach 2007–2022

<<< Cała ustawa o Państwowej Komisji do spraw badania wpływów rosyjskich >>>

Jak relacjonowała reporterka TVN24 Maja Wójcikowska, najbliższe posiedzenie Sejmu zaplanowane jest w dniach 13 - 16 czerwca, zatem najprawdopodobniej to wtedy będą powoływani członkowie komisji. Jednak - wskazywała - parlamentarzyści będą wybierać prawdopodobnie jedynie osoby wskazane przez rządzących, ponieważ ze strony opozycji płyną sygnały, że nie wystawi ona swoich kandydatur do komisji, którą uważa za niekonstytucyjną.

Mówił tak między innymi jeden z liderów Lewicy Włodzimierz Czarzasty. - Opozycja na pewno nie zgłosi kandydatów. Ja w imieniu Lewicy mogę powiedzieć jednoznacznie: na pewno nie zgłosimy kandydatów do komisji, którą uznajemy za powołaną niezgodnie z prawem - oświadczył.

Wcześniej lider Polski 2050 Szymon Hołownia na wspólnej konferencji z prezesem Polskiego Stronnictwa Ludowego Władysławem Kosiniakiem-Kamyszem oświadczył, że "nikt z nas nie weźmie udziału w tej komisji i nikt z nas nie zamierza przed tą komisją stawać". - To jest bezprawny sąd kapturowy, który nie powinien mieć miejsca w demokracji - powiedział.

KONKRET24: Komisja z "lex Tusk" a sejmowa komisja śledcza - główne różnice 

czarzasty setka
Czarzasty: opozycja na pewno nie zgłosi kandydatów
Źródło: TVN24

Szef Rządowego Centrum Legislacji: tak może mówić tylko ktoś, kto nie ma elementarnej wiedzy prawniczej

Według szefa Rządowego Centrum Legislacji Krzysztofa Szczuckiego, po podpisaniu ustawy przez prezydenta "wśród tych środowisk, mediów przerażonych, że powstanie komisja badająca wpływy rosyjskie w Polsce w latach 2007-2022, rozsiewano fake news, że ta komisja będzie mogła wydawać wyroki skazujące".

- Tak może mówić tylko ktoś, kto nie ma elementarnej wiedzy prawniczej albo próbuje oszukiwać wszystkich innych, którzy słuchają tych argumentów - mówił Szczucki na konferencji.

Mówił, że komisja będzie organem administracji publicznej, a to - wskazał - oznacza, że nie wydaje wyroków, a decyzje administracyjne. - Ta decyzja będzie podlegała zaskarżeniu do wojewódzkiego sądu administracyjnego, który będzie mógł - na skutek złożonej skargi przez podmiot zainteresowany - taką decyzję przeanalizować, utrzymać w mocy bądź ją uchylić. Także będzie mógł sąd administracyjny zawiesić wykonanie decyzji w całości lub części - powiedział prezes RCL.

CZYTAJ NA KONKRET24: Decyzje komisji "lex Tusk" ostateczne. Eksperci: kontrola sądu iluzoryczna

TVN24 HD
Dowiedz się więcej:

TVN24 HD

Czytaj także: