Lewe prawko znanego aktora

 
Znany aktor nie zdobył prawa jazdy na placu manewrowym
Źródło: TVN24.pl
Zamiast jeździć po placu manewrowym, pojechał się napić do baru z właścicielem szkoły nauki jazdy - prokuratura zarzuca znanemu polskiemu aktorowi Zbigniewowi B., że nakłaniał do wystawienia mu "lewego" prawa jazdy.

Prokuratura twierdzi, że w sierpniu 2006 roku aktor nakłonił właściciela szkoły nauki jazdy w Augustowie do wystawienia mu fałszywego zaświadczenia o odbytym kursie na prawo jazdy kategorii B i E.

Potem Zbigniew B. miał dogadać się z egzaminatorem Wojewódzkiego Ośrodka Ruchu Drogowego w Suwałkach, że nie przystąpi do egzaminu, ale egzaminator wystawi mu zaświadczenie, że go zdał. Zamiast jazdy na placu, kilka osób pojechało do jednego z barów koło Augustowa, gdzie przy alkoholu sfinalizowano "umowę".

Kiedy wszystko wyszło na jaw, sprawą zajęło się Centralne Biuro Antykorupcyjne. Funkcjonariusze przesłuchali osoby zamieszane w nią. Oprócz Zbigniewa B. zarzuty poświadczenia nieprawdy białostocka prokuratura postawiła egzaminatorowi oraz właścicielowi szkoły nauki jazdy. Prokuratura wystąpiła z wnioskiem o aresztowanie egzaminatora WORD w Suwałkach.

Zbigniew B. nie przyznał się do zarzutów. Odmówił wyjaśnień w prokuraturze. Ma zapłacić 20 tys. zł poręczenia majątkowego. Zbigniew B. to jeden z najbardziej znanych polskich aktorów.

Źródło: PAP, APTN

Czytaj także: