Żaryn: rozpoczęła się największa do tej pory próba masowego siłowego wejścia na teren Polski

Źródło:
tvn24.pl, PAP, TVN24
Żaryn: rozpoczęła się największa do tej pory próba masowego siłowego wejścia na teren Polski. Relacja reportera TVN24
Żaryn: rozpoczęła się największa do tej pory próba masowego siłowego wejścia na teren Polski. Relacja reportera TVN24TVN24
wideo 2/21
Żaryn: rozpoczęła się największa do tej pory próba masowego siłowego wejścia na teren Polski. Relacja reportera TVN24TVN24

Przy granicy polsko-białoruskiej "rozpoczęła się największa do tej pory próba masowego siłowego wejścia na teren Polski" - przekazał rzecznik ministra koordynatora służb specjalnych Stanisław Żaryn. Niezależne białoruskie media publikują nagrania, na których widać duże grupy ludzi przy granicy z Polską. W związku z wydarzeniami przy granicy, zbierze się rządowy sztab kryzysowy.

Na nagraniach z mediów społecznościowych widać setki migrantów z plecakami i śpiworami, idących szosą w kierunku przejścia granicznego z Polską Kuźnica Białostocka-Bruzgi. Towarzyszyli im uzbrojeni ludzie w mundurach - informują niezależne białoruskie media.

Miejscowość Bruzgi, przy polsko-białoruskiej granicy

Jedno z nagrań opublikował między innymi niezależny portal Nasza Niwa na swoim kanale na Telegramie. Widać na nim dużą kolumnę migrantów, liczącą co najmniej kilkaset osób, idących szosą. Na innych nagraniach zamieszczonych w internecie migranci są już obok parkingu przed przejściem granicznym w Bruzgach po stronie białoruskiej. Obok tłumu widać uzbrojonych ludzi z psami.

OGLĄDAJ TVN24 W INTERNECIE W TVN24 GO

Podobne nagranie zamieścił także rzecznik ministra koordynatora służb specjalnych Stanisław Żaryn. "Bardzo niepokojące informacje z granicy. Na Białorusi, przy granicy z Polską, zgromadziła się duża grupa migrantów. Ruszyli właśnie w stronę granicy RP. Będą próbowali masowo wkroczyć do Polski" - napisał.

W kolejnym wpisie Żaryn nazwał to "największą do tej pory próbą masowego siłowego wejścia na teren Polski".

Po godzinie dziewiątej informował również, że grupa "jest pod ścisłą kontrolę uzbrojonych Białorusinów", którzy "decydują, którędy się przemieszcza".

Stan wyjątkowy w związku z działaniami białoruskiego reżimu

Od wiosny gwałtownie wzrosła liczba prób nielegalnego przekroczenia granicy Białorusi z Litwą, Łotwą i Polską przez migrantów z krajów Bliskiego Wschodu, Afryki i innych regionów. Unia Europejska i państwa członkowskie podkreślają, że to efekt celowych działań Białorusi. Uważają, że to odpowiedź Mińska na sankcje.

Reżim Łukaszenki odrzuca wszelkie oskarżenia o organizowanie napływu migrantów do graniczących z nią krajów Unii. Według oficjalnej narracji białoruskich władz, obywatele krajów Bliskiego Wschodu, którzy w ostatnich miesiącach masowo przylatują na Białoruś, by później nielegalnie przekroczyć granicę z UE, to "turyści, którzy w kraju przebywają legalnie".

Od początku roku Straż Graniczna zanotowała ponad 30 tys. prób nielegalnego przekroczenia granicy polsko-białoruskiej. Od 2 września - w związku z presją migracyjną - w 183 miejscowościach województwa podlaskiego i lubelskiego przylegających do granicy z Białorusią obowiązuje stan wyjątkowy.

Unijna komisarz o prowokowaniu przez reżim Łukaszenki kryzysu migracyjnego na granicach UE
Unijna komisarz o prowokowaniu przez reżim Łukaszenki kryzysu migracyjnego na granicach UE (nagranie z października)TVN24

Białoruski niezależny dziennikarz Tadeusz Giczan relacjonował w poniedziałek rano, że grupa migrantów zatrzymała się przed przejściem granicznym. Przekazał także, że białoruski Państwowy Komitet Graniczny (GPK) w oświadczeniu stwierdził, że to "Polska jest odpowiedzialna za kryzys" na granicy, a "komisja podejmuje wszelkie niezbędne działania, aby zapewnić bezpieczeństwo osobom poruszającym się drogą".

GPK to białoruska struktura siłowa, która odpowiada za bezpieczeństwo granic Białorusi. Przekraczanie granicy poza przejściami granicznymi i bez zastosowania odpowiednich procedur jest nielegalne z punktu widzenia białoruskiego prawa.

Będzie posiedzenie sztabu kryzysowego

Rzecznik rządu Piotr Mueller poinformował, że w związku z tymi wydarzeniami o godzinie 13 odbędzie się posiedzenie sztabu kryzysowego między innymi z udziałem premiera Mateusza Morawieckiego, wicepremiera ds. bezpieczeństwa Jarosława Kaczyńskiego, szefa MSWiA Mariusza Kamińskiego oraz szefa MON Mariusza Błaszczaka.

Szef resortu spraw wewnętrznych i administracji Mariusz Kamiński przekazał, że "sytuacja w pobliżu Kuźnicy jest monitorowana od kilku dni, a służby są przygotowane na każdy scenariusz". "Czekamy w pełnej gotowości" - napisał, informując o zwiększonej liczbie funkcjonariuszy przy granicy.

Jak podaje Straż Graniczna, w niedzielę funkcjonariusze odnotowali 222 próby nielegalnego przekroczenia granicy.

Wiceszef MSZ: jesteśmy przygotowani

O sytuację niedaleko Kuźnicy pytany był w Programie Pierwszym Polskiego Radia wiceszef MSZ Piotr Wawrzyk. - Widać reżim nie ustaje w swoich prowokacjach, posuwając się do tych najgorszych, jakie tylko mogą być - skomentował.

Na uwagę, że informację o zwożeniu tam migrantów podawali niezależni dziennikarzy białoruscy, Wawrzyk odparł, że "być może teraz się to wszystko rozgrywa, ale polskie służby były do tego przygotowane, bo ta informacja jest od kilkunastu godzin niemalże publiczna". - Przygotowani jesteśmy, a jak to będzie wyglądało, będzie zależało od drugiej strony, bo my reagujemy w sposób adekwatny do sytuacji, to jest podstawowa zasada - tłumaczył.

Wawrzyk - odnosząc się do sytuacji na polsko-białoruskiej granicy, w tym do prowokowania polskich żołnierzy - wyraził przekonanie, że władze Białorusi usilnie dążą do eskalacji, która ma doprowadzić do tego, że będą "ofiary śmiertelne po którejś stronie". Stwierdził też, że najgorsze jest to, że stanowisko Białorusi się usztywnia i po stronie Mińska nie ma żadnej refleksji.

Wiceszef resortu spraw zagranicznych był też pytany, czy może dochodzić do "testowania" naszej granicy i prób wywołania realnego incydentu granicznego. Odparł, że taką próbą było przekroczenie granicy przez uzbrojone osoby, co miało miejsce przed tygodniem.

NAJNOWSZE >> Sytuacja na granicy. MON: migranci rozbili obóz w rejonie Kuźnicy

Wawrzyk o sytuacji niedaleko Kuźnicy: przygotowani jesteśmy, a jak to będzie wyglądało, będzie zależało od drugiej strony
Wawrzyk o sytuacji niedaleko Kuźnicy: przygotowani jesteśmy, a jak to będzie wyglądało, będzie zależało od drugiej stronyTVN24

"Próba sił trwa"

Wydarzenia przy granicy komentowała na antenie TVN24 Agnieszka Romaszewska-Guzy, dyrektorka telewizji Biełsat. Przekazała, że zaryzykowałaby stwierdzeniem, że grupa przebywająca w pobliżu przejścia granicznego Bruzgi liczyła około tysiąca osób. - Te grupy były konwojowane przez jakichś ludzi w mundurach z bronią, trudno powiedzieć, kto to był - dodała.

Romaszewska poinformowała, że dziennikarze Biełsatu kontaktowali się z funkcjonariuszami przejścia granicznego w Bruzgach. - Zapytali, jak wygląda tam sytuacja. Odpowiedź od pograniczników białoruskich była taka, że nie można tam przejść piechotą. Jeśli chodzi o sytuację, to nie wiedzieli, o jakiej mówimy, co było nawet trochę zabawne - wspomniała.

Pytana, co dzieje się z tą ogromną grupą migrantów, odpowiedziała, że najwięcej osób jest przy przejściu Kuźnica Białostocka-Bruzgi. - Oni szli tą drogą asfaltową na przejście, przy czym są doniesienia, że zboczyli z tej drogi wzdłuż granicy, że jakoś te szeregi ogromne się rozproszyły. Trudno przewidzieć, gdzie będą się zbierać i co z nimi dalej będą robić - mówiła.

- Cały czas widać, że próba sił trwa. Myślę też, że nie jest łatwo się z niej wycofać w pół drogi, dlatego że Łukaszenka naprzywoził już tych migrantów. Każdego dnia tam (w Mińsku - red.) ciągle lądują samoloty z kolejnymi - komentowała.

Romaszewska (Biełsat TV): grupy były konwojowane przez jakichś ludzi w mundurach z bronią
Romaszewska (Biełsat TV): grupy były konwojowane przez jakichś ludzi w mundurach z broniąTVN24

Autorka/Autor:akw/adso

Źródło: tvn24.pl, PAP, TVN24

Źródło zdjęcia głównego: twitter.com/StZaryn

Tagi:
Raporty:
Pozostałe wiadomości

"Na pływalni Polonez OSiR Targówek przy ulicy Łabiszyńskiej 20 na Targówku korzystający z basenu dorośli i dzieci zatruli się chlorem. Poszkodowane są już 23 osoby" - poinformowała Wojewódzka Stacja Pogotowia Ratunkowego "Meditrans" w Warszawie. Ewakuowano 60 osób. Są wstępne wyniki badania próbek powietrza i wody.

21 osób z basenu trafiło do szpitali. Strażacy pobrali próbki wody 

21 osób z basenu trafiło do szpitali. Strażacy pobrali próbki wody 

Źródło:
tvnwarszawa.pl

Niemal jednogłośnie Sejm odwołał dwie członkinie Państwowej Komisji do spraw pedofilii. Domagała się tego przewodnicząca komisji. Zarzuty przedstawiono na wyjątkowym, bo utajnionym posiedzeniu Sejmu. Dotyczą mobbingu i niegospodarności. Posłowie uznali je za poważne.

Dwie członkinie komisji ds. pedofilii odwołane. "Były tam informacje, które były po prostu przerażające"

Dwie członkinie komisji ds. pedofilii odwołane. "Były tam informacje, które były po prostu przerażające"

Źródło:
Fakty TVN

Ross Davidson, były wokalista zespołu Spandau Ballet, został uznany w czwartek przez sąd w Wielkiej Brytanii winnym gwałtu i napaści na tle seksualnym. Były piosenkarz, który był frontmanem zespołu w latach 2017-2019 pod pseudonimem Ross Wild, nie wyraził żadnych emocji, gdy odczytano wyrok - pisze "Guardian".

Tłumaczył, że to była "zabawa w sen". Znany muzyk uznany winnym gwałtu i napaści seksualnej

Tłumaczył, że to była "zabawa w sen". Znany muzyk uznany winnym gwałtu i napaści seksualnej

Źródło:
"The Guardian"

Martwe małże wypełniły chorwacką zatokę Mali Ston. W niektórych hodowlach zginęło prawie 90 procent mięczaków. Pomór zwierząt ma być powiązany z rekordowo wysoką temperaturą wód Adriatyku.

Zginęło 90 procent małży. "Bezprecedensowa katastrofa" w Chorwacji

Zginęło 90 procent małży. "Bezprecedensowa katastrofa" w Chorwacji

Źródło:
PAP

W wiosce olimpijskiej są tysiące sportowców z całego świata. Wszystkich trzeba przenocować, nakarmić i zapewnić im dobre warunki do wypoczynku i treningu. Uwagę zwracają łóżka. Są tekturowe.

Tak wyglądają pokoje w wiosce olimpijskiej. Łóżka z tektury

Tak wyglądają pokoje w wiosce olimpijskiej. Łóżka z tektury

Źródło:
Fakty TVN

Sejm zlecił w piątek NIK przeprowadzenie kontroli w Krajowej Radzie Radiofonii i Telewizji. - To jest rzecz, która została użyta po raz drugi w ciągu 30 lat działalności parlamentu - komentował w "#BezKitu" Mirosław Suchoń (Polska 2050). Krzysztof Kwiatkowski (KO) ocenił, że prezes NIK Marian Banaś w tej kwestii "ma ułatwione zadanie". Minister nauki i szkolnictwa wyższego Dariusz Wieczorek (Lewica) mówił o dostępności akademików i przyszłości Collegium Humanum.

"To jest rzecz, która została użyta po raz drugi w ciągu 30 lat działalności parlamentu"

"To jest rzecz, która została użyta po raz drugi w ciągu 30 lat działalności parlamentu"

Źródło:
TVN24, PAP

Podczas dyskusji w Sejmie dotyczącej projektu uchwały w sprawie zlecenia NIK przeprowadzenia kontroli działalności Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji wicemarszałkini wyłączyła posłowi PiS Markowi Suskiemu mikrofon. - Dziwię się, że poseł z takim doświadczeniem i opanowaniem tak bardzo nie panuje nad swoimi emocjami i obraża nas tu wszystkich - powiedziała Dorota Niedziela.

Suski z wyłączonym mikrofonem, bo "nie panował nad emocjami". Posłowie krzyczeli "hańba"

Suski z wyłączonym mikrofonem, bo "nie panował nad emocjami". Posłowie krzyczeli "hańba"

Źródło:
TVN24/PAP

- Jeśli nie przekonamy naszych kolegów z PSL do tego, żeby choćby wstrzymali się od głosowania albo nie wzięli w nim udziału, to wyniki będą się powtarzać - oceniła wiceministra edukacji Joanna Mucha (Polska 2050-Trzecia Droga). Odniosła się do projektu nowelizacji Kodeksu karnego dotyczącego dekryminalizacji aborcji, który ponownie znalazł się w Sejmie. Poseł KO Marcin Bosacki powiedział, że jest "nieco bardziej optymistyczny".

"Mam nadzieję, że znajdzie się w PSL większa grupa, która zagłosuje z nami, a nie z opozycją"

"Mam nadzieję, że znajdzie się w PSL większa grupa, która zagłosuje z nami, a nie z opozycją"

Źródło:
TVN24

Do silnego wstrząsu doszło na włoskich Polach Flegrejskich. Wstrząsy o magnitudzie 4,0 były odczuwalne w sąsiednim Neapolu. Chociaż nie doszło do poważnych uszkodzeń, aktywność sejsmiczna w tych okolicach budzi niepokój mieszkańców.

Wstrząsy w rejonie najgroźniejszego superwulkanu Europy

Wstrząsy w rejonie najgroźniejszego superwulkanu Europy

Źródło:
PAP, ANSA, tvnmeteo.pl

W piątek wieczorem doszło do wypadku, w którym zginął 55-letni pracownik kopalni wapienia w Rogaszynie (Łódzkie). Mężczyzna został przysypany urobkiem wapienia. Po częściowym odkopaniu poszkodowanego lekarz pogotowia stwierdził jego zgon.

Nie żyje mężczyzna przysypany urobkiem mielonego wapienia

Nie żyje mężczyzna przysypany urobkiem mielonego wapienia

Źródło:
PAP

Rekordowa fala ulewnych deszczy nawiedziła północno-wschodnie regiony Japonii, powodując powodzie i osuwiska ziemi. Japońskie władze poinformowały o co najmniej dwóch ofiarach śmiertelnych.

Woda porwała radiowóz. Nie żyje policjant

Woda porwała radiowóz. Nie żyje policjant

Źródło:
PAP, Reuters, The Japan Times, Kyodo News

Do poważnego wypadku doszło pod Pułtuskiem. Z wraków wydobywał się dym. W jednym z aut siedziała kobieta, w drugim kilkuletnia dziewczynka. Obie były ranne i potrzebowały pomocy. Uczynili to policjanci, przejeżdżający obok.

Wraki aut dymiły. "W jednym, w foteliku siedziała ranna, płacząca kilkuletnia dziewczynka"

Wraki aut dymiły. "W jednym, w foteliku siedziała ranna, płacząca kilkuletnia dziewczynka"

Źródło:
tvnwarszawa.pl

BBC opisuje przypadek indyjskiego robotnika ze stanu Madhya Pradesh. Jego ostatnie znalezisko - niemal 20-karatowy diament o wartości szacowanej w przeliczeniu na niemal 400 tysięcy złotych - pozwoli nie tylko spłacić długi, ale zapewni też lepszy los całej dużej rodzinie mężczyzny. 

Wykopał diament wart prawie 400 tysięcy złotych. "Zobaczyłem coś, co przypominało kawałek szkła"

Wykopał diament wart prawie 400 tysięcy złotych. "Zobaczyłem coś, co przypominało kawałek szkła"

Źródło:
BBC

Sejm uchwalił nowelizację ustawy w sprawie "renty wdowiej". W głosowaniu przyjęto rządowe poprawki.  

"Renta wdowia" z rządowymi poprawkami

"Renta wdowia" z rządowymi poprawkami

Źródło:
PAP

Sejm poparł poprawki Senatu do ustawy o prawie autorskim. Teraz będzie czekała na podpis prezydenta Andrzeja Dudy.

Ustawa o prawie autorskim. Jest decyzja posłów

Ustawa o prawie autorskim. Jest decyzja posłów

Źródło:
tvn24.pl, PAP

Rada Wydawców Stowarzyszenia Gazet Lokalnych z nadzieją przyjęła poprawki Senatu do ustawy o prawie autorskim wzmacniające pozycję wydawców w negocjacjach z big techami - czytamy w oświadczeniu rady na portalu X. W piątek Sejm zadecydował, że projekt ustawy z poprawkami trafi na biurko prezydenta.

"Tylko w ten sposób uratujemy lokalne media i lokalną demokrację"

"Tylko w ten sposób uratujemy lokalne media i lokalną demokrację"

Źródło:
tvn24.pl

Sejm poparł poprawki Senatu do ustawy o prawie autorskim, która jest wdrożeniem przepisów unijnej dyrektywy, regulującej kwestie wynagrodzenia za wykorzystywanie utworów. Zgodnie z przyjętymi poprawkami to prezes Urzędu Komunikacji Elektronicznej będzie mediatorem w sporach między wydawcami a big techami. Wcześniej wydawcy i redakcje apelowały, by wyższa izba zmieniła uchwalone w Sejmie niekorzystne przepisy tak, by łatwiej było negocjować z platformami cyfrowymi.

Nowelizacja prawa autorskiego. O co w niej chodzi

Nowelizacja prawa autorskiego. O co w niej chodzi

Źródło:
tvn24.pl

Brytyjskie media rozpisują się o niewielkiej wyspie Drake'a, która właśnie trafiła na sprzedaż. Znajdująca się niedaleko Plymouth wysepka ma bogatą historię, ale największe emocje budzi fakt, że ma być nawiedzona.

Nawiedzona wyspa trafiła na sprzedaż. "Widziałem już wystarczająco dużo"

Nawiedzona wyspa trafiła na sprzedaż. "Widziałem już wystarczająco dużo"

Źródło:
Sky News, ENEX, The Independent, Plymouth Live

Sejm przyjął w piątek ustawę w sprawie użycia broni przez polskie służby. Dopuszcza między innymi użycie wojska do samodzielnych działań w czasie pokoju na terytorium kraju. Ustawa trafi teraz na biurko prezydenta.

Sejm przyjął ustawę w sprawie użycia broni przez polskie służby

Sejm przyjął ustawę w sprawie użycia broni przez polskie służby

Źródło:
tvn24.pl, TVN24, PAP

Policjanci z Kalisza (woj. wielkopolskie) zatrzymali 61-letniego mężczyznę, który miał namalować na ścieżce wzdłuż rzeki obraźliwe napisy i symbole. Kaliszanin usłyszał zarzut nawoływania do popełnienia zbrodni zabójstwa premiera Donalda Tuska i ministra sprawiedliwości Adama Bodnara. Podejrzany nie przyznał się do zarzucanych mu czynów.

Miał nawoływać do zabójstwa Donalda Tuska i Adama Bodnara. Został zatrzymany

Miał nawoływać do zabójstwa Donalda Tuska i Adama Bodnara. Został zatrzymany

Źródło:
PAP

"To takie ohydne", "to absolutnie nie pomaga zdławić tej historii" - to reakcje internautów na informację, że amerykańska agencja Associated Press usunęła ze swojej strony tekst na temat J.D. Vance'a. Był to fact-check dementujący pewną plotkę o kandydacie na republikańskiego wiceprezydenta. Skąd się wzięła? Wyjaśniamy.

Agencja AP usunęła tekst na temat J.D. Vance'a. O co chodzi

Agencja AP usunęła tekst na temat J.D. Vance'a. O co chodzi

Źródło:
Konkret24

Przed nami dynamiczny pogodowo weekend. Miejscami termometry pokażą nawet 32 stopnie, ale nad krajem będzie wędrował front przynoszący opady i burze. Kolejne dni przyniosą spokojniejszą, ale miejscami chłodniejszą aurę.

W weekend nadciągnie żar. A co czeka nas później?

W weekend nadciągnie żar. A co czeka nas później?

Źródło:
tvnmeteo.pl

Osoby wypłacające pieniądze na poczcie, nawet stosunkowo niewielkie sumy, rzekomo muszą wypełniać deklaracje do urzędu skarbowego i określić przeznaczenie pieniędzy - piszą internauci w mediach społecznościowych. To nieprawda, nie ma takiego obowiązku.

Deklaracja do skarbówki przy wypłacie na poczcie? "Muszę kategorycznie zaprzeczyć"

Deklaracja do skarbówki przy wypłacie na poczcie? "Muszę kategorycznie zaprzeczyć"

Źródło:
Konkret24
Ujawniamy braki w sprawozdaniu finansowym PiS. Hermeliński: to dowód dla PKW

Ujawniamy braki w sprawozdaniu finansowym PiS. Hermeliński: to dowód dla PKW

Źródło:
tvn24.pl
Premium

Przy użyciu sztucznej inteligencji z wykorzystaniem kompilacji archiwalnych, pokolorowanych zdjęć powstał film o Warszawie. Ma pokazywać, jak wyglądało miasto przed drugą wojną i w trakcie okupacji. Eksperyment wzbudził ogromne zainteresowanie w sieci. Jednak eksperci alarmują, że produkcja może wprowadzać w błąd. Materiał Ewy Wagner z magazynu "Polska i Świat" w TVN24.

Film o dawnej Warszawie stworzony przez sztuczną inteligencję. Eksperci: to groźne

Film o dawnej Warszawie stworzony przez sztuczną inteligencję. Eksperci: to groźne

Źródło:
TVN24

"W tym tygodniu w Niemczech zakazana została litera C" - wpis z takim komunikatem niesie się w polskiej sieci. I wprowadza w błąd. Bo wcale nie chodzi o literę. Wyjaśniamy.

W Niemczech "zakazano litery C"? O jaki symbol chodzi

W Niemczech "zakazano litery C"? O jaki symbol chodzi

Źródło:
Konkret24