Coraz więcej dzieci w szpitalu z powodu COVID-19. "Staje się chorobą wieku dziecięcego"

Autor:
bp/
tam
Źródło:
TVN24, PZH
Kraków. Do szpitala trafiają niemowlęta z COVID-19. Szpital notuje coraz więcej przypadków (materiał z 11.08.2022)
Kraków. Do szpitala trafiają niemowlęta z COVID-19. Szpital notuje coraz więcej przypadków (materiał z 11.08.2022)TVN24
wideo 2/8
TVN24Kraków. Do szpitala trafiają niemowlęta z COVID-19. Szpital notuje coraz więcej przypadków

Nawet do 10 dzieci dziennie z COVID-19 jest przyjmowanych w szpitalu Żeromskiego w Krakowie - najczęściej to niemowlęta do 12 miesiąca życia. Jak informuje ordynatorka oddziału chorób infekcyjnych i pediatrii doktor Lidia Stopyra, najpowszechniejszym objawem jest bardzo wysoka, sięgająca 40-41 stopni Celsjusza gorączka, powodująca odwodnienie. - COVID-19 staje się tak naprawdę chorobą wieku dziecięcego - oceniła lekarka.

Małe dzieci coraz częściej chorują na COVID-19, zdarza się, że ich stan wymaga hospitalizacji. Tak jest m.in. w szpitalu im. Stefana Żeromskiego w Krakowie, gdzie w czwartek przebywało ponad 20 dzieci z tą chorobą. Lekarze mówią o wyraźnym wzroście liczby zachorowań.

41 stopni gorączki, duszności, zapalenie krtani

Czytaj też: Koronawirus w Polsce. Mapa zakażeń. Ile szczepień wykonano

- Codziennie mamy po kilka, nawet do 10, przyjęć. Większość dzieci, które wymagają hospitalizacji, są bardzo małe, poniżej 12 miesięcy. One trafiają (do szpitala - red.) z powodu bardzo wysokiej gorączki. Obserwujemy, że w ostatnim czasie gorączki są szczególnie wysokie, 40-41 stopni - powiedziała reporterowi TVN24 doktor Lidia Stopyra, ordynatorka oddziału chorób infekcyjnych i pediatrii. Podkreśla, że przy tak wysokiej temperaturze niemowlęta się odwadniają, zdarzają się też przypadki uszkodzeń neurologicznych.

Jak mówi lekarka, częstymi objawami są również zapalenia krtani z dusznością i zapalenia płuc. - Nie ma dużo dzieci w zagrożeniu życia, chociaż są takie sytuacje, że musimy przekazywać zaintubowane dzieci na intensywną terapię. Są to absolutnie pojedyncze przypadki. Większość dzieci wymaga hospitalizacji, ale nie są w stanie zagrożenia życia - zaznaczyła Stopyra.

Czytaj też: W czwartej fali koronawirusa w Polsce coraz więcej dzieci trafia do szpitala z COVID-19. Przebieg choroby bywa ciężki

"Choroba wieku dziecięcego"

Zdaniem ordynatorki oddziału chorób infekcyjnych i pediatrii, "COVID-19 staje się tak naprawdę chorobą wieku dziecięcego". - Dzieci w pierwszym roku życia, które do tej pory nie chorowały i nie są zaszczepione, pierwszy raz stykają się z wirusem i chorują na tyle ciężko, że wymagają hospitalizacji - podkreśliła lekarka.

Najmłodsi pacjenci przebywają w szpitalu zazwyczaj przez kilka dni.

Szczepienia na COVID-19 dla dzieci

W Polsce przeciwko COVID-19 można zaszczepić dzieci, które w dniu iniekcji skończyły pięć lat. O kwalifikacji do szczepienia dzieci w wieku 5-11 lat decyduje lekarz. Młodsze dzieci na ten moment nie mogą przyjąć preparatu.

Szczepionkę może jednak przyjąć będąca w ciąży matka. Jak informuje Narodowy Instytut Zdrowia Publicznego - Państwowy Zakład Higieny, podanie dwóch dawek szczepionki przeciwko COVID-19 zmniejsza ryzyko hospitalizacji z powodu tej choroby u dzieci do szóstego miesiąca życia. "Ochrona była wyższa u niemowląt, których matki zostały zaszczepione w późniejszym okresie ciąży" - zaznacza PZH.

COVID-19. Ile zakażeń?

W czwartek na stronie gov.pl poinformowano o 4321 nowych zakażeniach SARS-CoV-2. Z raportu z ostatniej doby wynika, że zmarło 20 osób chorych na COVID-19.

Zaślepka materiału TVN24GO
TVN24 na żywo - oglądaj w TVN24 GO
Materiał jest częścią serwisu TVN24 GO

Autor:bp/ tam

Źródło: TVN24, PZH

Źródło zdjęcia głównego: Shutterstock

Pozostałe wiadomości