"Konsekwencje będą wyciągane natychmiast". Rzecznik Komendy Głównej Policji o nowych ograniczeniach

TVN24 | Polska

Autor:
akr
Źródło:
TVN24
Ciarka: policjanci najpierw podając komunikaty, a następnie egzekwując już konkretne przepisy, będą wypełniać swoje zadaniaTVN24
wideo 2/38
TVN24Ciarka: policjanci najpierw podając komunikaty, a następnie egzekwując już konkretne przepisy, będą wypełniać swoje zadania

- Tak jak zawsze jesteśmy zwolennikami tego, by przy wprowadzaniu nowych przepisów dać czas na zapoznanie się z nimi, aby ludzi najpierw pouczać, informować, to tutaj niestety tego czasu nie ma - powiedział w "Tak jest" rzecznik Komendy Głównej Policji inspektor Mariusz Ciarka. Wyjaśniał, jak będzie wyglądało egzekwowanie nowych ograniczeń w przemieszczaniu się, zarządzonych w związku z pandemią COVID-19. - Policjanci, najpierw podając komunikaty, jak mamy się zachować, a następnie egzekwując już konkretne przepisy, będą wypełniać swoje zadania służbowe - przekazał.

OGLĄDAJ TVN24 W INTERNECIE NA TVN24 GO >>>

We wtorek premier Mateusz Morawiecki poinformował, że "będą obowiązywały restrykcje w przemieszczaniu się z trzema wyjątkami: drogi do pracy i do domu, wolontariatu w walce z koronawirusem oraz niezbędnych spraw życia codziennego". Dodatkowo w zgromadzeniach będą mogły uczestniczyć maksymalnie dwie osoby. Ograniczenia mają obowiązywać do 11 kwietnia. Dotychczasowe, wprowadzone już wcześniej obostrzenia obowiązują bez zmian.

Co z zakupami? Czy mogę wyprowadzić psa? Pytania i odpowiedzi w sprawie nowych ograniczeń >>>

Premier: Wdrażamy ograniczenia w przemieszczaniu sięTVN24

"Policjanci najpierw podając komunikaty, a następnie egzekwując już konkretne przepisy, będą wypełniać swoje zadania"

O sposobie, w jaki policjanci będą egzekwować stosowanie się do obostrzeń, mówił w "Tak jest" w TVN24 rzecznik Komendy Głównej Policji inspektor Mariusz Ciarka.

- Jestem przekonany o tym, że będziemy egzekwować te przepisy, które wejdą w życie już jutro, i że policjanci, najpierw podając komunikaty, jak mamy się zachować, a następnie egzekwując już konkretne przepisy, będą wypełniać swoje zadania służbowe - oświadczył.  

Jego zdaniem policja będzie "w stanie egzekwować prawo". - Myślę, że nie jesteśmy gorsi od Francji, Niemiec czy Włoch, gdzie takie przepisy zostały już wprowadzone - dodał.

KORONAWIRUS - NAJWAŻNIEJSZE INFORMACJE. RAPORT TVN24.PL >>>

"Konsekwencje będą wyciągane natychmiast"

Ciarka podkreślił, że "ponad przepisami jest zdrowy rozsądek". - Jeżeli policjant będzie widział osobę, która idzie z siatką zakupów z pobliskiego sklepu, a mieszka tuż obok, to będzie to dla niego jasne, że jest to osoba, która idzie na przykład ze sklepu czy z apteki - mówił.

- Ale jeżeli będzie to już osoba, która jest oddalona o 20 kilometrów od swojego miejsca zamieszkania, 100 kilometrów od miejsca pracy, tłumaczenie, że akurat wyszła na zakupy czy właśnie wraca z zakładu pracy - gdzie nie jest to po trasie przejazdu czy po tej trasie, którą powinna odbyć - (będzie - red.) tłumaczeniem mało prawdopodobnym - kontynuował.

- Te kwestie będzie rozstrzygać sąd, kiedy będziemy kierować wnioski o ukaranie - dodał rzecznik KGP.

Ciarka: ponad przepisami jest zdrowy rozsądekTVN24

- Tak, jak zawsze jesteśmy zwolennikami tego, by przy wprowadzaniu nowych przepisów dać ten czas na zapoznanie się z nimi, aby ludzi najpierw pouczać, aby ludzi informować, to tutaj niestety tego czasu nie ma. Tutaj egzekucja i surowe konsekwencje będą wyciągane natychmiast. My dzisiaj informujemy, dzisiaj zależy nam na tym, aby cały dzień poświęcić na to, aby - między innymi za pośrednictwem mediów - informować naszych rodaków o tym, że takie obostrzenia są wprowadzone, natomiast już jutro będzie egzekucja - powiedział.

Wyjaśniał także, jak w praktyce będzie wyglądała praca funkcjonariuszy. Pytany o sytuację, kiedy trzy osoby będą szły lub siedziały na ławce, wskazywał, że "wówczas policjanci wręcz będą mieli obowiązek zwrócić uwagę, żeby egzekwować te przepisy".

Zauważył przy tym, że ograniczenia w zgromadzeniach do dwóch osób, nie będą dotyczyły członków rodziny.

Minister zdrowia Łukasz Szumowski zapytany we wtorek o możliwe kary dla osób, które nie zastosują się do nowych obostrzeń, odpowiedział, że w takim przypadku możliwa jest kara do 5 tys. zł. - To zależy od sytuacji, oczywiście – dodał.

Stan epidemii w Polsce

Od piątku, 20 marca na terenie Polski obowiązuje stan epidemii. Zdecydowano o przedłużeniu zamknięcia wszystkich placówek oświatowych i szkół wyższych do świąt Wielkanocy. Wcześniej obowiązywała decyzja, że wszystkie placówki oświatowe w kraju będą zamknięte do 25 marca. Za złamanie kwarantanny grozi grzywna do 30 tysięcy złotych.

Narodowy Fundusz Zdrowia prowadzi całodobową infolinię (tel. 800 190 590) udzielającą informacji o postępowaniu w sytuacji podejrzenia zakażenia koronawirusem.

Kancelaria Prezesa Rady Ministrów

Autor:akr

Źródło: TVN24

Tagi:
Magazyny:
Raporty: