Na tym etapie rozwoju koronawirusa wiemy, że musimy być cały czas poddani ogromnej dyscyplinie. Jesteśmy na początku walki - mówił w poniedziałek w Sejmie premier Mateusz Morawiecki.
KORONAWIRUS - NAJWAŻNIEJSZE INFORMACJE. RAPORT TVN24.PL
Szef rządu podczas poniedziałkowego posiedzenia Sejmu przedstawił informację na temat sytuacji epidemiologicznej związanej z rozprzestrzenianiem się koronawirusa w Polsce.
Podczas wystąpienia zwracał uwagę, że dla wielu rodaków wieści z całego świata i z Polski są powodem ogromnej troski. - Tak dzieje się we wszystkich polskich domach - mówił.
Podkreślał, że rząd robi wszystko, co służy ograniczaniu rozprzestrzeniania się koronawirusa. - Sytuacja, szczególnie w Europie Zachodniej, powoduje, że mamy w sobie bardzo wiele niepokoju. Widzimy, w jaki sposób przyrasta liczba zachorowań w Europie Zachodniej. Widzimy, że te przyrosty są bardzo szybkie - mówił.
OGLĄDAJ TVN24 INTERNECIE NA TVN24 GO>>>
"Musimy być cały czas poddani ogromnej dyscyplinie"
Jak dodał, one też powodują, że nieuzasadniony optymizm nie jest właściwym podejściem. - Dzisiaj, na tym etapie rozwoju koronawirusa, wiemy, że musimy być cały czas poddani ogromnej dyscyplinie, ogromnym dodatkowym wysiłkom, rygorom, obostrzeniom dotyczącym dystansowania społecznego, że musimy przestrzegać wielu zasad, procedur. Jesteśmy w dużym stopniu cały czas na początku walki z koronawirusem - zaznaczył Morawiecki.
Premier dodał, że powoduje to, że "bardzo wiele naszych działań w życiu publicznym, społecznym, gospodarczym musi dopasować się do epidemii". - Musimy, walcząc z epidemią, jednocześnie starać się budować nowy model życia gospodarczego po to, żeby gospodarka ucierpiała jak najmniej - podkreślił.
Szef rządu ocenił, że jeśli nadal będziemy podchodzili z żelazną dyscypliną do przestrzegania ograniczeń, to jest "przekonany, że będziemy w stanie poradzić sobie lepiej niż wiele innych krajów z pandemią koronawirusa".
Morawiecki mówił, że światowi eksperci zwracają uwagę, iż modelowanie rozwoju dalszej sytuacji związanej z epidemią jest obarczone ogromnym marginesem błędu.
- Spodziewamy się, że szczyt zachorowań jest przed nami - gdzieś w maju, czerwcu. Chcemy do tego czasu ograniczyć liczbę zachorowań, a w szczególności wypłaszczać krzywą zachorowań - oświadczył premier.
Morawiecki o testach
Powiedział, że obecnie jest przeprowadzanych dziennie około 6-7 tys. testów na obecność koronawirusa. - Za parę dni, jak poinformowali eksperci, będzie to 8-9 tysięcy testów - oświadczył Morawiecki.
Premier przekazał, że Polska ma zakontraktowanych 800 tysięcy testów na obecność koronawirusa. - 150 tysięcy dostępnych, 150 tysięcy testów już jest w drodze, w ciągu najbliższych paru dni będzie w Polsce - poinformował. Ocenił, że zapas testów jest "ogromny".
- Testujemy w tych miejscach, w których epidemiolodzy, eksperci wskazują nam, że należy testować, czyli różnego rodzaju miejsca podwyższonego ryzyka, miejsca kwarantanny, szpitale, miejsca, gdzie pracuje służba zdrowia - mówił szef polskiego rządu.
Premier: mamy cały czas za mało sprzętu ochrony osobistej
Premier mówił, że sprzęt ochrony osobistej jest bardzo ważnym aspektem walki z koronawirusem. - Dzisiaj mamy tego sprzętu cały czas jeszcze za mało, ale staramy się pozyskać go ze wszystkich kierunków świata i staramy się odtworzyć produkcję krajową - powiedział.
- Jesteśmy przekonani, iż odtworzenie produkcji krajowej maseczek, fartuchów ochronnych, w przyszłości może także bardziej zaawansowanych sprzętów pomoże także w przyszłości w walce z koronawirusem - dodał.
- Rozdysponowano już blisko trzy miliony rękawiczek, blisko pół miliona litrów płynów dezynfekcyjnych dla szpitali. Gotowe są zapasy na kolejne tygodnie: 31 milionów maseczek medycznych, rozdysponowano również 7 milionów maseczek medycznych dla szpitali - powiedział. - Przede wszystkim pozyskujemy nowe ilości maseczek, fartuchów ochronnych, kombinezonów, gogli i respiratorów - poinformował. - Do Polski przyjechał transport 165 respiratorów z 1000 nowych zamówionych - przekazał.
- Staramy się, jak widzicie, szanowni państwo, uprzedzać bieg wydarzeń. To dlatego też tworzymy nowe miejsca na oddziałach zakaźnych, tworzymy nowe oddziały zakaźne, to dlatego utworzonych zostało 20 szpitali jednoimiennych - powiedział szef rządu.
Szumowski: gdybyśmy nie wprowadzili restrykcji, zakażonych mogłoby być już 16,5 tysięcy osób
Następnie głos zabrał minister zdrowia Łukasz Szumowski. Szef resortu zdrowia przekazał, że obecnie w szpitalach zakaźnych jednoimiennych przebywa blisko 1800 pacjentów. - Jest 107 pacjentów na respiratorach i tych respiratorów mamy około 1,5 tysiąca w szpitalach zakaźnych i szpitalach jednoimiennych - mówił Szumowski.
Przypomniał, że w Polsce liczba osób zakażonych koronawirusem wzrosła do 4201. - Gdybyśmy nie wprowadzili tych restrykcji dotyczących przemieszczania się i izolacji to dzisiaj predykcje mówią o 16,5 tysięcy osób zakażonych. To jest ta skala i ta różnica - powiedział.
Minister wskazał, że do tej pory wykonano ponad 85 tysięcy testów. - To jest ponad 2,2 tys. na milion mieszkańców i na 4000 zakażonych, plasuje nas to w czołówce peletonu krajów, które były na tym etapie epidemii - powiedział.
Podkreślił, że medycy mają pierwszeństwo w dostępie do testów. - Każdy medyk, który ma podejrzenie zetknięcia się z koronawirusem i wysokie prawdopodobieństwo (zachorowania - red.) ma prawo w pierwszej linii do testów i tzw. szybkiej ścieżki - powiedział Szumowski.
"Nikt nie mówił, że służba zdrowia jest krainą mlekiem i miodem płynącą"
Zaznaczył, że w ciągu doby przeprowadzanych jest około 8 tysięcy testów. Dodał, że potencjał laboratoriów w tym zakresie wynosi do 13,5 tys. testów na dobę. - W ostatnich dniach poprosiłem prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia o to, żeby zaczął płacić za wszystkie testy we wszystkich szpitalach dla pacjentów i personelu, co jeszcze zwiększy potencjał testowania - podkreślił.
- Nikt nie mówił, że służba zdrowia jest krainą mlekiem i miodem płynącą. To byłoby absurdem i byłoby nieuzasadnione. Ale mówimy, że walczymy o sprzęt ochrony osobistej. Dostarczyliśmy w zeszłym tygodniu ponad 7 milionów maseczek, 2,5 miliona rękawiczek, 500 tysięcy maseczek hepa i 400 tysięcy litrów płynu do dezynfekcji - przypomniał.
Dodał, że zakontraktowane są kolejne 31 milionów maseczek, 28 milionów maseczek hepa i 14 milionów rękawiczek. Zaznaczył, że sprzęt ochrony osobistej został także przekazany do wojewodów w celu rozdysponowania go między innymi do DPS-ów.
- Staramy się dostarczać ile tylko można sprzętu ochrony osobistej (...) już teraz nie tylko do szpitali zakaźnych jednoimiennych, ale do wszystkich szpitali w Polsce - wskazał minister zdrowia.
Autorka/Autor: js,kb
Źródło: PAP