- Odbudowanie zaufania obywateli wymaga od nas zbudowania ponadpartyjnego porozumienia w sprawach, które są dziś polską racją stanu, a więc w polityce zagranicznej i obronnej - mówiła Ewa Kopacz w swoim expose. Podkreślała, że należy wspólnie zadbać o bezpieczeństwo i szacunek dla Polski w Europie i na świecie.
Zdaniem Kopacz wymaga to pogłębionej debaty w Sejmie, "także z opozycją, której wsparcie będzie kluczowe". - Dlatego do końca października szef resortu spraw zagranicznych przedstawi informację o polityce zagranicznej - zapowiedziała.
"Pragmatyczna polityka" wobec Ukrainy
Szefowa rządu nawiązała w czasie swojego przemówienia do sytuacji na Ukrainie. - Wydarzenia na Ukrainie uświadamiają nam dzisiaj bardzo wyraźnie, jak ważna w obliczu autorytaryzmu i chaosu, dwóch plag współczesnego świata, jest solidarność państw demokratycznych - mówiła. - Kryzys ukraiński pokazuje, jak istotne jest, że nie musimy sami mierzyć się z tym wyzwaniem, ponieważ stoi za nami Unia Europejska i NATO - dodała.
Kopacz zaznaczyła, że zadaniem jej rządu będzie "zabieganie o jedność i solidarność obozu demokratycznego". - Jest najgłębszą racją stanu, by nie dopuścić do rozwodnienia stanowiska Zachodu, którego jesteśmy częścią, ale co równie istotne, nie dopuścić do osamotnienia Polski w wyniku stawiania sobie nierealistycznych celów - mówiła.
Dodała, że celem jej rządu będzie "prowadzenie pragmatycznej polityki wobec tego, co dzieje się na Ukrainie". Podkreślała, że dla Polski kluczowe jest, by walki na Ukrainie ustały.
- Wspieramy proeuropejski kierunek rozwoju Ukrainy, ale nie zastąpimy Ukraińców, na których ciąży odpowiedzialność za zreformowanie ich kraju - stwierdziła.
Zaznaczyła, że Polska chce pomagać Ukrainie w transformacji gospodarczej, ustrojowej, wojskowej i politycznej.
Autor: db//plw / Źródło: tvn24