TVN24 | Polska

Trzaskowski "skarbem" Platformy? Budka: każdy, kto próbuje wbić klin między nas, nie zna rzeczywistości

TVN24 | Polska

Autor:
akw/b
Źródło:
TVN24
Budka: każdy, kto próbuje wbić klin między nas tak naprawdę nie zna rzeczywistości
Budka: każdy, kto próbuje wbić klin między nas tak naprawdę nie zna rzeczywistościTVN24
wideo 2/8
TVN24Budka: każdy, kto próbuje wbić klin między nas tak naprawdę nie zna rzeczywistości

Jako lider Platformy Obywatelskiej jestem obowiązany do tego, by zbudować taką konstrukcję, która pozwoli wygrać wybory - przekonywał w "Faktach po Faktach" przewodniczący PO Borys Budka. W programie pytany był o jednego z liderów ugrupowania, Rafała Trzaskowskiego. - Potrafimy dobrze ze sobą współpracować - zapewnił Budka.

Przewodniczący Platformy Obywatelskiej Borys Budka i prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski zaproponowali w sobotę stworzenie Koalicji 276, czyli platformy współpracy Koalicji Obywatelskiej, Lewicy, Polskiego Stronnictwa Ludowego i ruchu Polska 2050 Szymona Hołowni. Nazwa koalicji łączy się z liczbą głosów, których potrzeba w Sejmie do odrzucenia prezydenckiego weta.

OGLĄDAJ TVN24 W INTERNECIE NA TVN24 GO

"Jestem obowiązany do tego, by zbudować taką konstrukcję, która pozwoli wygrać wybory"

Budka był gościem sobotniego wydania "Faktów po Faktach". W programie przywołano wypowiedź senatora PO Antoniego Mężydły, który w piątek w Radiu Zet nazwał Rafała Trzaskowskiego "skarbem", który "cieszy się ogromną popularnością i jest pewną szansą dla Polski". Mówił też, że prezydent stolicy jest bardziej doświadczonym politykiem niż obecny szef partii.

- Jestem przewodniczącym Platformy Obywatelskiej, ale gram zespołowo - przekonywał Budka, komentując wypowiedź senatora ze swojej partii.

Według niego "Rafał Trzaskowski pokazywał wielokrotnie, że jest symbolem dobrych zmian w samorządzie, osobą, która liczy się w środowisku samorządowym". - Uzyskał wielkie zaufanie Polaków i dzisiejsze wydarzenie pokazuje, że potrafimy dobrze ze sobą współpracować. Pokazuje również, że właśnie na współpracy powinno się opierać to, co najważniejsze: przyszłość Polski - mówił Budka.

Wracając do słów Mężydły, szef Platformy przypomniał, że "kiedyś za takie słowa być może wylatywało się z Platformy Obywatelskiej". - Dzisiaj każde takie słowo biorę do serca i jeszcze ciężej pracujemy - oświadczył. - Dzisiaj było widać, że każdy, kto próbuje gdzieś wbić klin pomiędzy nas, tak naprawdę nie zna rzeczywistości - ocenił.

- Jako lider Platformy Obywatelskiej jestem obowiązany do tego, by zbudować taką konstrukcję, która pozwoli wygrać wybory - podsumował.

Budka: nie listy wyborcze, a konkretne rozwiązania

W kontekście sobotniej konwencji Budka został zapytany, dlaczego nie porozmawiał z liderami innych partii opozycyjnych przed przedstawieniem założeń PO publicznie.

- Przede wszystkim chcieliśmy pokazać opinii publicznej taką polityczną kuchnię. Wiemy już teraz, że jeżeli będziemy współpracować i będziemy tworzyć wspólne listy, to na dziś opozycja miałaby blisko 60 procent poparcia - odpowiadał.

Budka zwrócił przy tym uwagę, że propozycja nie dotyczy tworzenia "formalnej koalicji". - To projekt, który ma na celu rozmowy o dobrym projekcie przyszłości dla Polski. Ta formuła ma zachęcić do współpracy nie nad personaliami, nie nad listami wyborczymi, ale przede wszystkim nad konkretnymi rozwiązaniami - wymieniał.

- Tę płaszczyznę zaprezentowaliśmy w świetle kamer, w sposób jawny i nasi przyszli partnerzy otrzymali pełne dane - dodał.

"Opowiadam się za prawem wyboru kobiety. Nie za nieskrępowaną aborcją na życzenie"

Prowadzący program Piotr Kraśko zapytał Borysa Budkę także o podejście do aborcji - kwestii, która wzbudziła za czasów rządów Prawa i Sprawiedliwości największe protesty.

- To rozwiązanie zostanie zaprezentowane i zaproponowane przez nasze posłanki, przez osoby doświadczone, ale kobiety. Przez osoby, których to prawo dotyczy - zapowiedział. - Ja osobiście opowiadam się za prawem wyboru kobiety. Nie za nieskrępowaną aborcją na życzenie, bo myślę, że żadna kobieta nie traktuje tego w ten sposób. Ale podmiotowość kobiety jest najważniejsza - mówił Budka.

Dopytywany, czy aborcja powinna być dozwolona do 12. tygodnia ciąży, Budka odparł: - Kobieta ma mieć prawo wyboru. Państwo powinno jej zagwarantować przed dokonaniem takiego wyboru opiekę i pomoc psychologa, jeśli będzie to potrzebne. Nie może być to nacisk na kobietę, męża, partnera czy rodzinę. Natomiast ja nie jestem zwolennikiem podejścia skrajnego, czyli tego, że aborcja powinna być na życzenie. Nigdy nie będę tego tak traktował. Wiem również, że nie mogę swojego poglądu, jako polityk, narzucać innym.

- Platforma Obywatelska w przyszłym tygodniu zaprezentuje cały pakiet wsparcia dla kobiet. Rozwiązania, które traktują tę sprawę w sposób kompleksowy i będzie tam również stanowisko jeżeli chodzi o aborcję - zapowiedział Budka. Dodał, że jeżeli ktoś z jego ugrupowania "będzie miał inny pogląd, to jest dla niego miejsce w Platformie". - Dlaczego? Dlatego, że my cenimy wolność wyboru i zawsze tak było w Platformie. Nigdy nie będzie dyscypliny w sprawach światopoglądowych - przekonywał.

Budka: nie jestem zwolennikiem podejścia skrajnego, czyli tego, że aborcja powinna być na życzenie
Budka: nie jestem zwolennikiem podejścia skrajnego, czyli tego, że aborcja powinna być na życzenieTVN24

Autor:akw/b

Źródło: TVN24

Źródło zdjęcia głównego: TVN24

Pozostałe wiadomości