Rzecznik Prokuratury Krajowej prokurator Przemysław Nowak podał we wtorkowym komunikacie, że w toku postępowania ustalono, iż Zbigniew Ziobro "w celu uniknięcia odpowiedzialności karnej, ukrywa się najprawdopodobniej na terenie jednego z krajów Unii Europejskiej", a "jego adres pobytu jest nieznany".
O wydanie Europejskiego Nakazu Aresztowania wobec Ziobry wystąpił więc we wtorek do Sądu Okręgowego w Warszawie prokurator z Zespołu Śledczego nr 2 Prokuratury Krajowej.
W uzasadnieniu wniosku prokurator przypomniał, że Ziobro jest podejrzany o popełnienie 26 przestępstw. "Duże prawdopodobieństwo popełnienia tych czynów potwierdził Sąd Rejonowy dla Warszawy-Mokotowa w Warszawie w postanowieniu z 5 lutego 2026 roku o zastosowaniu wobec podejrzanego tymczasowego aresztowania" - czytamy w komunikacie Prokuratury Krajowej.
"To jedyny środek"
W trakcie późniejszej konferencji prasowej Nowak poinformował, że według prokuratora zajmującego się sprawą Ziobry zachodzi przesłanka konieczna do wystąpienia z wnioskiem o ENA, czyli "uprawdopodobnienie, iż podejrzany przebywa na terenie jednego z krajów Unii Europejskiej, a konkretnie na terenie Węgier".
- Jednocześnie w sprawie nie zachodzi żadna przesłanka negatywna wydania ENA (...). W ocenie prokuratora jest to jedyny środek, który na tym etapie postępowania umożliwia przeprowadzenie z podejrzanym czynności procesowych, w tym ogłoszenie mu zarzutów popełnienia 26 przestępstw - wyjaśnił rzecznik.
Nowak zwrócił następnie uwagę na "dwie kwestie". - Po pierwsze: adres pobytu, w znaczeniu konkretnego miejsca pobytu podejrzanego Zbigniewa Ziobry, jest nieznany - zaznaczył.
Drugą sprawą - jak tłumaczył rzecznik - jest to, że nawet jeśli adres byłego ministra sprawiedliwości byłby znany, nie wyklucza to konieczności wszczęcia poszukiwań listem gończym lub wydania ENA.
Drugi adres Ziobry. "Raczej nieprawdopodobne"
Nowak przypomniał, że obrońca Ziobry w toku postępowania sądowego, którego przedmiotem był wniosek o zastosowanie tymczasowego aresztu wobec polityka, wskazał adres jego pobytu w Brukseli. - Pod tym adresem podejrzany nie przebywa i nie przebywał w tym okresie, a nadto nie odbierał korespondencji - przekazał.
Jak zauważył rzecznik, dodatkowo został wskazany adres pobytu czasowego byłego ministra sprawiedliwości w Budapeszcie, jednak tam również nie odbierał on korespondencji. - Na posiedzeniu obrońca uzupełnił, że prawdopodobnie dlatego, że w podanym przez niego adresie brakowało adnotacji, że jest to kancelaria - wspomniał.
Nowak przekazał również, że w ocenie Prokuratury Krajowej zamieszkiwanie przez Ziobrę w kancelarii prawnej jest "raczej nieprawdopodobne". - Takie też było ustalenie sądu - dodał.
Postanowienie sądu i list gończy
5 lutego Sąd Rejonowy dla Warszawy-Mokotowa wyraził zgodę na tymczasowe aresztowanie Ziobry, a 6 lutego prokurator wszczął poszukiwania listem gończym. Prokuratura wyjaśniła, że list gończy został wydany celem przeprowadzenia z udziałem Ziobry czynności procesowych, bo - jak wyjaśniono - nie udało się ich zrealizować z uwagi na nieustalenie miejsca pobytu podejrzanego.
Dzień wcześniej Sąd Rejonowy dla Warszawy-Mokotowa uwzględnił wniosek Prokuratury Krajowej o zastosowanie wobec Ziobry tymczasowego aresztu w śledztwie w sprawie Funduszu Sprawiedliwości. Prokurator kierujący tym śledztwem, Piotr Woźniak, już wtedy zapowiedział list gończy za byłym ministrem, a następnie wniosek o Europejski Nakaz Aresztowania.
26 przestępstw
Prokuratura zarzuca byłemu szefowi resortu sprawiedliwości z czasów rządów PiS między innymi, że kierował zorganizowaną grupą przestępczą oraz wykorzystywał swoje stanowisko do działań o charakterze przestępczym. Ziobro miał popełnić 26 przestępstw, między innymi wydawać swoim podwładnym polecenia łamania prawa, by zapewnić wybranym podmiotom dotacje z Funduszu Sprawiedliwości, ingerować w przygotowanie ofert konkursowych i dopuszczać do przyznawania środków nieuprawnionym podmiotom.
>> 26 zarzutów dla Zbigniewa Ziobry. O co oskarża go prokuratura
Prokuratura zarzuca też Ziobrze, że zdecydował o nielegalnym przekazaniu z Funduszu Sprawiedliwości 25 milionów złotych CBA na zakup inwigilującego oprogramowania Pegasus oraz 14 milionów złotych na remont Prokuratury Krajowej mimo braku podstaw prawnych.
Obecnie Ziobro - według jego obrońców - jest objęty ochroną międzynarodową przez władze Węgier, które uznały, że grożą mu prześladowania polityczne. Sam Ziobro oświadczył, że pozostanie za granicą do czasu, gdy w Polsce "zostaną przywrócone rzeczywiste gwarancje praworządności".
Opracowały: Anna Kwaśny, Kamila Grenczyn
Źródło: tvn24.pl, PAP, TVN24
Źródło zdjęcia głównego: Darek Delmanowicz/PAP