Do zdarzenia doszło w ubiegły wtorek, 3 lutego, na drodze wojewódzkiej nr 333, relacji Polkowice-Lubin. Dyżurny lubińskiej policji otrzymał informację o kierującym samochodem osobowym marki Volkswagen, który stracił panowanie nad pojazdem i wjechał do przydrożnego rowu.
- 37-letni kierujący samochodem osobowym marki Volkswagen nie zachował bezpiecznej odległości (...), poruszał się z nadmierną prędkością, w celu uniknięcia uderzenia w tył poprzedzającego pojazdu wykonał gwałtowny ruch skrętu (...) i zakończył swoją podróż w przydrożnym rowie - przekazał starszy aspirant Łukasz Porębski z Komendy Wojewódzkiej Policji we Wrocławiu.
Policjanci zastali kierującego, który siedział w zamkniętym aucie, nie chciał otworzyć drzwi samochodu. Dodatkowo stawiał opór i był agresywny. Policjanci wybili szybę w aucie, by wyciągnąć kierowcę. Okazało się, że 37-latek znajdował się pod wpływem amfetaminy i metamfetaminy.
Policjanci zabezpieczyli nagranie z kamer monitoringu miejskiego, na którym widać całe zdarzenie.
Z dożywotnimi zakazami wsiadł za kierownicę
Po sprawdzeniu w policyjnych systemach informatycznych okazało się, że mężczyzna posiada trzy sądowe zakazy prowadzenia pojazdów mechanicznych, w tym dwa dożywotnie. 37-latek nie zastosował się również do decyzji o dożywotnim cofnięciu uprawnień do kierowania pojazdami. W przeszłości był również skazany na bezwzględną karę pozbawienia wolności za podobne przestępstwo. 37-latek usłyszał już zarzuty kierowania pojazdem pomimo sądowych zakazów i pod wpływem narkotyków. Teraz może mu grozić kara ponad 7 lat pozbawienia wolności.