Mieszkańcy prawobrzeżnej Warszawy zaniepokojeni jakością wody. "Ma zapach i posmak chloru"

Pobrano próbki wody na Targówku
W Warszawie za jakość wody odpowiadają małże
Jakość wody w kranach zaniepokoiła mieszkańców Targówka i sąsiednich dzielnic Warszawy. - Ma zapach i posmak chloru - opisał dzielnicowy radny Rafał Suchocki, który sprawę zgłosił wodociągowcom. Ci zapewniają, że woda jest bezpieczna, a wpływ na jej zmieniony smak i zapach ma niska temperatura.

Problem z wodą na Targówku podniósł w mediach społecznościowych Rafał Suchocki, radny dzielnicy z Miasto Jest Nasze. Samorządowiec otrzymał wiele zgłoszeń od mieszkańców, dotyczących jakości wody. "Woda śmierdzi okrutnie od kilku dni" - napisał jeden z komentujących pod postem radnego na Facebooku. "Cuchnie i przefiltrowana. A pod prysznicem w ogóle ten smród dusi" - dodała kolejna osoba.

- Problem występuje od początku lutego. Woda ma zapach chloru, w jej smaku również da się wyczuć delikatny posmak chloru - opisał w rozmowie z tvnwarszawa.pl Rafał Suchocki. Radny ma przypuszczenia, że problem z jakością wody wystąpił również w innych dzielnicach Warszawy.

"Przysłali ekipę"

Samorządowiec najpierw zadzwonił do Miejskiego Centrum Informacji, by powiadomić o problemie. - Poinformowano mnie, że mają mnóstwo zgłoszeń z całej Warszawy - przekazał. Skierowano go do Miejskiego Przedsiębiorstwa Wodociągów i Kanalizacji. Tam też zadzwonił w następnej kolejności.

- Stwierdzono, że to jest problem lokalny, nie zgodziłem się z tym. Udało mi się skłonić ich, żeby przysłali ekipę, która pobierze próbki i je przebada - powiedział Suchocki. Rady wskazał kilka lokalizacji, m.in. ulicę Zamkową i Samarytanki, Krasnobrodzką na Bródnie oraz Osiedle Zacisze. W niedzielę na ulicy Zamkowej widział ekipę MPWiK, która pobierała próbki wody.

Pobrano próbki wody na Targówku
Pobrano próbki wody na Targówku
Źródło: Rafał Suchocki - Radny Dzielnicy Targówek/Facebook

Samorządowiec czeka na odpowiedź ze strony MPWiK. - Mam zaufanie do systemu, że on działa. Nie sądzę, żeby normy zostały przekroczone, ale jest to dosyć uciążliwe, zapach jak i smak tej wody nie jest zbyt dobry. Podejrzewam, że gdyby te normy zostały drastycznie przekroczone, to wszyscy byśmy się dowiedzieli - podkreślił.

"Niezależny dostęp do wody w mieście to nie luksus"

W sobotę, wraz z mieszkańcami, radny pojawił się pod nieczynną od kilku lat studnią oligoceńską w Parku Wiecha, aby zaprotestować przeciwko temu, że mimo upływu czasu nie została ona uruchomiona.

- Takie alternatywne źródła wody są potrzebne. Przydają się w takich sytuacjach jak teraz, kiedy ta woda nie zawsze spełnia standardy. Ale również, jak pokazuje przykład za naszą wschodnią granicą, takie źródła wody są potrzebne w sytuacjach kryzysowych - ocenił Suchocki.

"Niezależny dostęp do wody w mieście to nie luksus, lecz element bezpieczeństwa. Przykłady zza naszej wschodniej granicy pokazują, jak ważne jest posiadanie źródeł wody, które nie są uzależnione od infrastruktury podatnej na awarie czy uszkodzenia" - napisał radny na swoim profilu na Facebooku. Z protestu powstał filmik, który ma zwrócić uwagę na problem i nadać bieg sprawie.

To przez zimno

O sprawę jakości wody zapytaliśmy wodociągi warszawskie. Jak przekazała Jolanta Maliszewska, rzeczniczka prasowa MPWiK , do spółki trafiają pytania mieszkańców odnoście tego tematu. Napływają głównie z północnych dzielnic stolicy: Targówka, Pragi Północ i Południe, czy Białołęki.

Rzeczniczka zapewniła, że wszystkie parametry wody w sieci są utrzymane, co oznacza, że woda jest bezpieczna do picia. Wyjaśniła także, skąd w wodzie wziął się chlorowy zapach i smak. "Zaobserwowana przez mieszkańców sytuacja jest związana z niskimi temperaturami wody w sieci, co przełożyło się na wolniejsze 'zużywanie' dezynfektanta stosowanego do uzdatniania wody, przez co może być on bardziej wyczuwalny" - opisała Maliszewska. Zaznaczyła jednocześnie, że zawartość "dezynfektanta" w wodzie utrzymuje się na poziomie niskim i spełnia normy zawarte w rozporządzeniu ministra zdrowia w sprawie jakości wody przeznaczonej do spożycia przez ludzi.

MPWiK uspokaja

"Procesy technologiczne wody prowadzone są w taki sposób, aby stosownie do temperatur zarówno w sezonie letnim, jak i zimowym - który, tak jak w tym roku, charakteryzuje się wyjątkowo niskimi temperaturami powietrza i wody - reagować na bieżąco - poinformowały wodociągi warszawskie. Jak wyjaśniono, w związku z tym dawki dezynfektanta stosowane w temperaturach niskich są zwiększane, tak by woda odpowiadała wszystkim normom prawnym. Jest to proces ogólnie stosowany.

"Inny zapach wody nie wpływa na jej wartości i jakość, które są utrzymane i bezpieczne" - zapewniła Maliszewska.

Wodociągi przekazały też, że na każdym etapie uzdatniania i dystrybucji wody prowadzone są ciągłe badania jakości zgodnie z obowiązującymi wymaganiami. "Chcę uspokoić mieszkańców i zapewnić, że dostarczana woda jest bezpieczna do spożycia i spełnia wszystkie wymagania jakościowe" - podsumowała Maliszewska.

Czytaj także: