Decyzja o ponownym otwarciu Archiwum Kurii Metropolitalnej w Krakowie zapadła niedługo po objęciu przez kardynała Grzegorza Rysia stanowiska nowego metropolity. Dostęp do zbiorów diecezjalnych został zablokowany we wrześniu 2024 roku, gdy na czele kurii stał abp Marek Jędraszewski.
Badacze i dziennikarze mogą już składać wnioski
Zbiory zostały ponownie udostępnione zgodnie z zapowiedzią we wtorek, 10 lutego. Nowym dyrektorem archiwum został ksiądz doktor Rafał Szczurowski.
Jak powiedział duchowny w rozmowie z Marcinem Kwaśnym, reporterem TVN24, archiwum jest dostępne na podobnych zasadach jak inne tego typu instytucje.
- Czy badacze, czy dziennikarze, mogą składać wnioski o udostępnianie akt, które są udostępniane 50 lat po wytworzeniu dokumentu, 80 lat po śmierci danej osoby i 20 lat, jeśli chodzi o korespondencję - powiedział ksiądz Szczurowski.
Dyrektor archiwum wyjaśnił, że w poszczególnych przypadkach ksiądz kardynał Ryś może wyrazić zgodę na skorzystanie na przykład z akt personalnych, które są jeszcze objęte tajemnicą archiwalną. Co do zasady jednak teczki personalne, odnoszące się do kardynała Karola Wojtyły czy kardynała Adama Sapiehy, nie mogą być na razie udostępnione.
Poprzedni metropolita zamknął zbiory
Archiwum krakowskiej kurii zostało zamknięte we wrześniu 2024 roku, gdy metropolitą krakowskim był arcybiskup Marek Jędraszewski. Ostatni dyrektor tej instytucji - ks. prof. Jacek Urban - przestał pełnić funkcję, gdy w 2023 roku dziennikarze zaczęli publikować materiały o księżach wykorzystujących dzieci za czasów kardynała Karola Wojtyły.
Chodzi między innymi o reportaż Marcina Gutowskiego w TVN24 pt. "Franciszkańska 3", w którym przedstawiono dowody, że Karol Wojtyła jako metropolita miał wiedzę o przypadkach seksualnego wykorzystywania dzieci i nie reagował na to w odpowiedni sposób.
Komisja ds. pedofilii
Kard. Grzegorz Ryś ma nadzieję, że w marcu podczas zebrania plenarnego Konferencji Episkopatu Polski powołana zostanie ogólnopolska komisja historyczna do spraw zbadania zjawiska wykorzystania seksualnego. Jeżeli jednak do tego nie dojdzie, to Ryś powoła komisję lokalną, która będzie działała na terenie archidiecezji krakowskiej.
W tym kontekście zbiory krakowskiego archiwum mogą okazać się bardzo przydatne. - Komisja będzie działała na swoich zasadach, pewnie będzie ustalony jakiś jej regulamin i wtedy dokumenty będą przekazane tej komisji, która ma zbadać to, co ma zbadać - powiedział ksiądz Szczurowski.
Dyrektor archiwum przyznał, że nie zna uzasadnienia decyzji poprzedniego metropolity krakowskiego w sprawie zamknięcia dostępu do tej instytucji. Zaznaczył jednak, że wcześniej zbiory były udostępniane bez przeszkód.
Kilometry akt
Ksiądz Rafał Szczurowski poinformował, że gdyby dokumenty z archiwum krakowskiej kurii ułożyć w jednej linii, miałaby ona "kilka kilometrów". Podkreślił, że to "jedno z najstarszych" archiwów w Polsce. - Jest rzeczywiście obszerne. Gromadzimy tutaj dokumenty od końca XIV wieku aż do współczesności, więc to jest ogromny zasób - powiedział dyrektor.
W zasobach archiwum archidiecezji znajdują się dokumenty związane m.in. z pracą kancelarii kurii i z działalnością biskupa, w tym korespondencja urzędowa. Są też księgi święceń, dokumentacja związana z wizytacjami, akta dotyczące parafii i zakonów czy duplikaty ksiąg metrykalnych z XIX wieku.
"W materiałach archiwalnych gromadzonych przez kurię biskupią od czasów średniowiecza znajduje odbicie bogactwo religijne i różnorodność kulturowa tak rozległej kiedyś diecezji krakowskiej" - czytamy w komunikacie krakowskiej kurii.
Opracował Bartłomiej Plewnia /tok