Nie chcą inwestycji pod oknami. "Nasza wieś to nie poligon dla przemysłu"

W Skajbotach ma powstać farma fotowoltaiczna, mieszkańcy protestują
Barczewo (woj. warmińsko-mazurskie)
Źródło: Google Earth
Mieszkańcy Skajbot (Warmińsko-Mazurskie) protestują przeciwko budowie farmy fotowoltaicznej w ich wsi. Twierdzą, że inwestycja zaburzy lokalny krajobraz. - Nasza wieś to nasz dom, a nie poligon dla przemysłu - mówią zgodnie. Inwestor na razie nic nie wie o proteście, ale jest otwarty na dialog z mieszkańcami. Z kolei burmistrz gminy Barczewo, mimo że jest zmuszony wydać pozytywną decyzję środowiskową, nie patrzy na inwestycję przychylnym okiem.
Kluczowe fakty:
  • Mieszkańcy Skajbot twierdzą, że inwestycja doprowadzi do dewastacji środowiska, poza tym obawiają się wzmożonego hałasu.
  • Burmistrz gminy Barczewo przyznaje, że choć nie jest zwolennikiem inwestycji i podziela opinie mieszkańców, to musi działać zgodnie z prawem i jest zobowiązany do wydania decyzji środowiskowej.
  • Jak mówią przedstawiciele inwestora, na ten moment wcale nie jest powiedziane, że farma w ogóle powstanie.
  • Najszybszy termin budowy farmy to 2028 rok.

Skajboty to niewielka wieś w gminie Barczewo, położona około 30 kilometrów od Olsztyna. Kilka tygodni temu mieszkańcy dowiedzieli się, że w ich miejscowości ma powstać farma fotowoltaiczna. Ta decyzja wywołała oburzenie. W opinii mieszkańców Skajbot to wyrok dla krajobrazu i lokalnej społeczności. Sprzeciwiają się zamianie unikalnych terenów w strefę przemysłową.

- Chodzi przede wszystkim o zachowanie natury i tego spokoju, który jest tu od lat. To tereny wartościowe pod kątem przyrodniczym - mamy bielika, odrodziły się w dużej ilości stada kuropatw. To wszystko zakłóci przyrodniczą harmonię. Przy tak dużej inwestycji jest duże ryzyko, że zwierzęta wyemigrują - wyjaśnia w rozmowie z tvn24.pl Tomasz Ruciński, sołtys Skajbot.

- Nie mamy lasu. Wszędzie są łąki, tereny podmokłe i zostanie nam to zabrane. Jak przyjeżdżają goście, to nawet nie będzie gdzie pójść na spacer. Pozostanie chyba tylko droga żwirowa - martwi się pan Tomasz.

W Skajbotach ma powstać farma fotowoltaiczna, mieszkańcy protestują
W Skajbotach ma powstać farma fotowoltaiczna, mieszkańcy protestują
Źródło: Tomasz

Skajboty. Mieszkańcy przeciwni farmie fotowoltaicznej

Sołtys Skajbot dowiedział się o planach budowy farmy fotowoltaicznej późno, bo przed końcem 2025 roku. - Drugiego stycznia odebrałem pisma. Wcześniej nie dostałem żadnej informacji z gminy. W gminie tłumaczyli, że było ogłoszenie na tablicy gminnej, ale wiadomo jako to jest z tymi ogłoszeniami. Powieszone ogłoszenie, a na nim plakat o segregacji śmieci - twierdzi Tomasz Ruciński.

Mieszkańcy mówią wprost: - Nasza wieś to nasz dom, a nie poligon dla przemysłu. Żądamy poszanowania ładu przestrzennego i ochrony naszych praw jako sąsiadów.

Ich zdaniem oprócz dewastacji środowiska inwestycja spowoduje, że wieś stanie się nieatrakcyjna pod kątem agroturystycznym, a mieszkańcy będą musieli mierzyć się z o wiele większym hałasem.

- Nikt z nami tego nie konsultował. Sołtys dostał informację w styczniu. Pewnie dlatego, że zostało mało czasu na jakiekolwiek odwołania. Protestujemy nie dlatego, że wieś jest przeciwna odnawialnym źródłom energii, ale przeciw niszczeniu terenu wokół wsi. Jest to teren położony blisko zabudowań, a inwestycja została odsunięta od granic działki tylko tyle, aby ominąć przepisy. Nasza wieś jest cicha i położona w malowniczym terenie. Wszyscy wybraliśmy to miejsce do życia ze względu na te walory. Jest sporo innych miejsc, gdzie można coś takiego wybudować - podkreśla Grzegorz Piankowski, mieszkaniec Skajbot.

W Skajbotach ma powstać farma fotowoltaiczna, mieszkańcy protestują
W Skajbotach ma powstać farma fotowoltaiczna, mieszkańcy protestują
Źródło: Tomasz

Tak dla decyzji środowiskowej

Burmistrz gminy Barczewo Grzegorz Matłoka mówi, że temat budowy farmy fotowoltaicznej w Skajbotach ma swój początek w 2023 roku. Co prawda Matłoka nie był wtedy jeszcze burmistrzem, ale została wówczas wydana decyzja środowiskowa dla tego gruntu na instalację fotowoltaiczną. Decyzja jednak nie została zrealizowana, a instalacja nie powstała. Po paru latach, dokładnie w zeszłym roku, inna już spółka zwróciła się w lipcu do gminy o wydanie decyzji środowiskowej na wybudowanie instalacji na tych samych działkach.

- W sierpniu przekazaliśmy pismo do sołtysa Skajbot i za pomocą obwieszczeń poinformowaliśmy mieszkańców, że taka procedura dotycząca wydania decyzji środowiskowej, została wszczęta. Zwróciliśmy się do Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska, Wód Polskich i sanepidu o wydanie opinii. Opinie spłynęły do nas w grudniu 2025 roku i są one pozytywne. Mają zawarte pewne obostrzenia, w związku z czym wielkość instalacji w Skajbotach została zmniejszona łącznie do powierzchni 2 hektarów - mówi burmistrz.

W Skajbotach ma powstać farma fotowoltaiczna, mieszkańcy protestują
W Skajbotach ma powstać farma fotowoltaiczna, mieszkańcy protestują
Źródło: Tomasz

Justyna Januszewicz, rzeczniczka prasowa Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska w Olsztynie, potwierdza, że regionalny dyrektor ochrony środowiska zaopiniował realizację i eksploatację inwestycji. - Początkowo inwestor planował zabudowę panelami fotowoltaicznymi działki o powierzchni 24 hektarów. Instalacja miała mieć moc ośmiu megawatów. Na takie rozwiązanie nie zgadzał się dyrektor ze względów przyrodniczych. Działka położona jest w granicach obszaru chronionego krajobrazu pojezierza olsztyńskiego, znajdują się na niej tereny podmokłe i oczka wodne. Po kilku wezwaniach dyrektora inwestor zdecydował się zmniejszyć powierzchnię zabudowy z 24 hektarów do dwóch hektarów, a moc instalacji z ośmiu do czterech megawatów - wyjaśnia Justyna Januszewicz.

Inwestor został zobligowany przez Regionalną Dyrekcję Ochrony Środowiska w Olsztynie do spełnienia szeregu warunków środowiskowych. Panele muszą być pokryte powłoką antyrefleksyjną - dzięki temu nie będą oślepiać ptaków, przelatujących nad farmą, z zabudowy panelami zostaną wyłączone rowy i liczne nieużytki, stanowiące tereny podmokłe, a wokół naturalnych zbiorników wodnych zostanie zachowany bufor 100 metrów. To oznacza, że w tym pasie szerokości nie będą realizowane żadne prace inwestycyjne. 

W Skajbotach ma powstać farma fotowoltaiczna, mieszkańcy protestują
W Skajbotach ma powstać farma fotowoltaiczna, mieszkańcy protestują
Źródło: Tomasz

Burmistrz gminy Barczewo podkreśla, że musi działać zgodnie z literą prawa. - Jestem zobligowany do tego, by wydać tę decyzję. Do 19 stycznia strony postępowania mogły wnieść uwagi, które zostaną uwzględnione przy wydawaniu decyzji. Dla stron postępowania po wydaniu decyzji istnieją jeszcze tryby odwoławcze w odpowiednich terminach po to, by ta instalacja nie powstała - mówi Grzegorz Matłoka.

I dodaje: - Jako burmistrz gminy Barczewo nie jestem zainteresowany tego typu instalacjami. Nie jest to nam do niczego potrzebne, a w gruncie rzeczy jest to tylko dewastacja krajobrazu.

W ciągu roku gmina Barczewo wydaje kilkanaście decyzji na instalacje fotowoltaiczne. Jak tłumaczy burmistrz, żadna z nich nie jest realizowana, ponieważ na terenie gminy nie ma sieci energetycznej, która byłaby w stanie udźwignąć taką inwestycję.

- Jedyna instalacja, jaka powstała, znajduje się w miejscowości Kaplityny, ale wybudowała ją Energa - mówi Grzegorz Matłoka.

Inwestor o planach budowy farmy w Skajbotach

Skontaktowaliśmy się z przedstawicielem firmy Optisol z Gdyni, która odpowiada za inwestycję w Skajbotach. Michał Drywa mówi nam, że firma jest w tej chwili na etapie przygotowywania dokumentacji. Podkreśla, że był plan, by powstała farma o mocy ośmiu megawatów, ale ostatecznie stanęło na czterech megawatach.

- Do tej pory przeprowadziliśmy wszystkie wymagane badania i raporty środowiskowe. Mamy zgody wszystkich organów opiniujących i gmina wydała wniosek o zakończeniu postępowania w tej sprawie. W związku z zaleceniem między innymi Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska i w trosce o lokalną społeczność podjęliśmy decyzję o zmniejszeniu planowanej inwestycji - mówi Michał Drywa.

Do firmy nie dotarły na razie żadne pisma od protestujących mieszkańców. Drywa zapewnia jednak, że są otwarci na dialog z mieszkańcami. - Jeżeli tylko będziemy w posiadaniu takiego dokumentu, na pewno zorganizujemy spotkanie, na którym opiszemy planowaną inwestycję wraz z odpowiedzią na wszystkie pytania i wątpliwości - podkreśla.

Michał Drywa odnosi się również do obaw mieszkańców dotyczących dewastacji środowiska i kwestii związanej ze zwiększonym natężeniem hałasu. - Wydzielony teren dwóch z całości ośmiu hektarów jest całkowicie oddalony od wszelkich obszarów wodnych, rzek, oczek wodnych. Teren jest również oddalony od mieszkańców, gospodarstw rolnych. Specjalnie zwróciliśmy uwagę, aby skupić się na takim miejscu, które nie będzie miało wpływu na krajobraz. Farma fotowoltaiczna nie generuje hałasu. Domy przyłączone są niskim napięciem, a farma fotowoltaiczna na średnim. To oznacza, że jedno nie ma żadnego wpływu na drugie - tłumaczy.

W Skajbotach ma powstać farma fotowoltaiczna, mieszkańcy protestują
W Skajbotach ma powstać farma fotowoltaiczna, mieszkańcy protestują
Źródło: Tomasz

Kiedy zatem instalacja w Skajbotach powstanie? - Dzisiaj jesteśmy na etapie planowania i uzyskiwania kolejnych pozwoleń, decyzji i kompletujemy dokumentację. To potrwa jeszcze minimum rok. Najszybszy termin budowy farmy to rok 2028. Na dzień dzisiejszy wcale nie jest powiedziane, że taka farma w ogóle powstanie - mówi Drywa.

Okiem eksperta od fotowoltaiki

Zdaniem Mateusza Chełstowskiego, eksperta od zagadnień związanych z fotowoltaiką, jest wiele korzyści, które niesie ze sobą inwestycja w ten rodzaj odnawialnego źródła energii. Pierwsza z nich to przede wszystkim kwestie związane ze stabilnością lokalnej sieci elektroenergetycznej.

- Tworzenie farmy fotowoltaicznej wymaga podłączenia sieciowego, które wzmacnia sieć elektroenergetyczną w okolicy, a w konsekwencji może wpłynąć pozytywnie na stabilności lokalnej sieci elektroenergetycznej. Dodatkowo przychody z farmy z tytułu podatku od nieruchomości wpłyną pozytywnie na budżet gminy - wyjaśnia Chełstowski.

Zwraca przy tym uwagę na zagrożenia, jakie mogą płynąć z tej inwestycji. - Panele mogą odbijać promienie słoneczne, powodując odblaski, jednak takie zjawiska są eliminowane przez inwestorów, gdyż zmniejszają opłacalność inwestycji - podkreśla Mateusz Chełstowski.

OGLĄDAJ: "To SAFE zero złotych", "szpagaty finansowe". Komentarze
Spotkanie w Pałacu Prezydenckim w sprawie "polskiego SAFE zero procent"

"To SAFE zero złotych", "szpagaty finansowe". Komentarze

Spotkanie w Pałacu Prezydenckim w sprawie "polskiego SAFE zero procent"
Ten i inne materiały obejrzysz w subskrypcji
Czytaj także: