Przed Sądem Okręgowym w Warszawie toczy się sprawa nadużyć przy przyznawaniu dotacji z Funduszu Sprawiedliwości dla Fundacji Profeto. Oprócz jej prezesa, księdza Michała Olszewskiego, oskarżone są byłe urzędniczki Ministerstwa Sprawiedliwości Urszula D. oraz Karolina K.
We wtorek, kiedy wyjaśnienia składała Urszula D., niektóre osoby na sali wyciągnęły cukierki i zaczęły je jeść. Sędzia Justyna Koska-Janusz wezwała do "zakończenia biesiady". Nie przyniosło to jednak skutku, a sędzia poprosiła policję o interwencję i zarządziła przerwę. Jedna z tych osób wdała się w dyskusję z funkcjonariuszami. Jeden z nich mówił, że "sala rozpraw to nie jest miejsce do dyskusji" i jeśli kobieta jej nie opuści, użyją siły fizycznej.
Ostatecznie funkcjonariusze wyprowadzili ją siłą. Część zgromadzonych osób krzyczała w tym czasie "gestapo, gestapo".
Po dyskusji i wnioskach obrony sędzia zezwoliła na dalszy udział publiczności w posiedzeniu. Zaapelowała o godne zachowanie i poszanowanie powagi sądu. Urszula D. po przerwie kontynuowała składanie wyjaśnień.
Sprawa Fundacji Profeto
Oskarżenie prokuratury dotyczy jednego z wielu wątków śledztwa związanego z działalnością Fundacji Profeto. Do tej fundacji trafiło z Funduszu Sprawiedliwości ponad 66 milionów złotych (z przyznanych łącznie 98 milionów złotych), mimo że - jak oceniła prokuratura - nie spełniała ona wymagań formalnych i merytorycznych, by otrzymać pieniądze.
Za pieniądze z funduszu Fundacja Profeto rozpoczęła w Warszawie inwestycję "Archipelag - wyspy wolne od przemocy". Prokuratura wskazała jednak, że sposób jej realizacji odbiegał od celów FS, w tym pomocy ofiarom przestępstw.
Prokuratura oskarżyła ks. Olszewskiego, który kierował Fundacją Profeto jako jej prezes, i dwie byłe urzędniczki o udział w zorganizowanej grupie przestępczej mającej na celu popełnianie przestępstw przeciwko mieniu. Oskarżenie obejmuje także przekroczenie uprawnień, niedopełnienie obowiązków oraz poświadczanie nieprawdy w dokumentach, a działania te doprowadziły do wyrządzenia szkody w wielkich rozmiarach w mieniu Skarbu Państwa. W ocenie prokuratora przestępstwa te miały służyć osiągnięciu korzyści osobistych i majątkowych, także przez inne osoby.
Ponadto w akcie oskarżenia wobec ks. Olszewskiego sformułowano zarzut tzw. prania brudnych pieniędzy. Śledczy wskazują na mechanizm umowy najmu gruntu i transfer kwoty 3,65 mln zł między podmiotami, co miało utrudnić stwierdzenie źródła pochodzenia tych środków.
Byłe urzędniczki Ministerstwa Sprawiedliwości Urszula D. (była dyrektor Departamentu Funduszu Sprawiedliwości w resorcie sprawiedliwości) oraz Karolina K. (również związana z Departamentem Funduszu Sprawiedliwości) - według śledczych - odpowiadały za przyznanie tych środków i miały z ks. Olszewskim działać wspólnie i w porozumieniu. One również są oskarżone o udział w zorganizowanej grupie przestępczej.
Ks. Olszewski, jak i byłe urzędniczki, nie przyznali się do winy. Księdzu oraz Urszuli D. grozi do 25 lat pozbawienia wolności.
Opracował Filip Czerwiński/akr
Źródło: tvn24.pl, PAP
Źródło zdjęcia głównego: TVN24