Wicepremier, minister nauki i lider Porozumienia Jarosław Gowin poinformował w poniedziałek, że podaje się do dymisji. Dodał, że na stanowisko wicepremiera rekomenduje minister rozwoju Jadwigę Emilewicz, a Porozumienie pozostaje częścią Zjednoczonej Prawicy.
Gowin podkreślił podczas konferencji prasowej, że w obecnej sytuacji wszyscy powinniśmy się skoncentrować na dwóch sprawach - walce z epidemią koronawirusa i walce o polską gospodarkę. Dodał, że należy też "jakoś rozstrzygnąć kwestię wyborów prezydenckich". Jak wskazał, najpierw zaproponował przełożenie wyborów o rok, ale taką propozycję przyjęło tylko PSL. Następnie - dodał - zaproponował zmiany w konstytucji i przesunięcie wyborów o dwa lata. Tę propozycję przyjęło tylko PiS. - Powiedzmy sobie otwarcie, polska klasa polityczna nawet w tak trudnych warunkach nie potrafi się porozumieć - ocenił Gowin.
"Wybory powinny być przesunięte"
Odniósł się do propozycji PiS dotyczącej głosowania korespondencyjnego.
Projekt został złożony w zeszły wtorek i zgodnie z nim w wyborach prezydenckich możliwość głosowania korespondencyjnego będzie przysługiwać wszystkim wyborcom. Posłowie PiS złożyli również do projektu autopoprawkę, która zakłada, że w zarządzonych na 10 maja wyborach prezydenckich w 2020 r. głosowanie korespondencyjne będzie jedynym sposobem oddania głosu. To samo rozwiązanie będzie miało zastosowanie w drugiej turze wyborów.
Gowin stwierdził, że "taka ustawa jest potrzebna", gdyż przez najbliższe dwa lata inne głosowanie niż korespondencyjne nie będzie możliwe.
- Jednocześnie uważam, że wybory powinny być przesunięte, że termin 10 maja nie wchodzi w grę. Dlatego jako posłowie Porozumienia zaproponowaliśmy naszym koalicjantom ze Zjednoczonej Prawicy poprawkę polegającą na wprowadzeniu vacatio legis trzymiesięcznego, a więc rozstrzygającego o przełożeniu wyborów - powiedział.
Gowin: Porozumienie pozostaje członem Zjednoczonej Prawicy
Jak dodał, ta propozycja nie została przyjęta przez koalicjantów. - Dlatego, że nie przekonałem ich do tego, podaję się do dymisji - oświadczył Gowin. Podał się do dymisji zarówno z funkcji wicepremiera, jak i ministra nauki i szkolnictwa wyższego. Jednocześnie dodał, że w najbliższym czasie nie mogą odbyć się wybory przedterminowe. - Polska potrzebuje silnego rządu, silnej większości i Porozumienie pozostaje członem Zjednoczonej Prawicy - podkreślił. Przekazał, że Porozumienie rekomendowało na funkcję wicepremiera minister rozwoju Jadwigę Emilewicz.
Gowin: nie poprę ustawy dotyczącej głosowania korespondencyjnego
Gowin powiedział, że przyjęcie ustawy dotyczącej głosowania korespondencyjnego nie przesądza, że termin 10 maja zostanie uchylony, dlatego sam jej nie poprze. - Jednocześnie w trosce o jedność koalicji rządowej o to, żeby Polska miała stabilny rząd, który się zajmuje tylko jednym - troską o Polaków - rekomendowałem i mam nadzieję, że przekonałem moich kolegów, przynajmniej tych, którzy nie mają fundamentalnego oporu wobec tej ustawy, by dać jej szansę - poinformował.
Jak powiedział Gowin, ta ustawa zostanie poparta przez większość posłów Porozumienia.
Gowin: zostanie złożony projekt zmian w konstytucji
Gowin poinformował w poniedziałek, że dzisiaj zostanie złożony projekt zmiany konstytucji z podpisami klubu PiS, w tym z podpisami prezesa Jarosława Kaczyńskiego i premiera Mateusza Morawieckiego. Zapowiadał jego złożenie w piątek.
Zakłada on siedmioletnią kadencję prezydenta bez możliwości reelekcji oraz jednocześnie przedłużenie kadencji obecnego prezydenta o dwa lata. Opozycja sprzeciwiła się tym propozycjom.
- Będę nadal przekonywał liderów partii opozycyjnych do poparcia projektu zmian w konstytucji - powiedział Gowin.
Gowin o stanie klęski żywiołowej: bylibyśmy wówczas społeczeństwem bankrutów
Lider Porozumienia był także pytany przez reporterkę TVN24 o to, dlaczego proponuje zmianę konstytucji, a nie wprowadzenie stanu klęski żywiołowej. Jak mówił, stan klęski żywiołowej "wiąże się z koniecznością odszkodowań dla wielkich zagranicznych koncernów". - Być może polskie społeczeństwo, tak bardzo zubożone w ciągu ostatnich tygodni, stać byłoby na ponoszenie kosztów stanu klęski żywiołowej przez miesiąc, może przez dwa miesiące. Ale jeżeli trwałoby to dłużej, to po prostu obecne pokolenie Polaków, i następne pokolenie, stałoby się bankrutami. Bylibyśmy społeczeństwem bankrutów - mówił dalej.
- Jeżeli opozycja proponuje, żeby metodą stanu klęski żywiołowej doprowadzić do wyborów prezydenckich na wiosnę przyszłego roku - bo takie propozycje słyszałem - to to jest oferta skrajnie nieodpowiedzialna, bo oznacza dramatyczne pogłębienie katastrofy gospodarczej - dodał.
CZYTAJ WIĘCEJ O ZDANIU JAROSŁAWA GOWINA W SPRAWIE STANU KLĘSKI ŻYWIOŁOWEJ>>>
Mueller: premier przyjął informację Jarosława Gowina w sprawie zmian na stanowisku wicepremiera
Rzecznik rządu Piotr Mueller poinformował na Twitterze, że premier przyjął informację dotyczącą dymisji Gowina. "Premier Mateusz Morawiecki przyjął dzisiaj informację Jarosława Gowina dotyczącą zmiany rekomendacji Porozumienia na stanowisku wicepremiera. Wszystkie podjęte w tej sprawie działania będą realizowane w oparciu o obowiązującą umowę koalicyjną" - napisał.
"Premier Mateusz Morawiecki przyjął dzisiaj informację Jarosława Gowina dotyczącą zmiany rekomendacji Porozumienia na stanowisku wicepremiera. Wszystkie podjęte w tej sprawie działania będą realizowane w oparciu o obowiązującą umowę koalicyjną" - napisał.
Emilewicz: najważniejszą rzeczą stabilizacja i zapewnienie bezpieczeństwa
- Dziś najważniejszą rzeczą jest stabilizacja i zapewnienie bezpieczeństwa - zarówno tego zdrowotnego, jak i gospodarczego - Polaków. Bo to, co dziś jest podstawową troską Polaków to jest to, czy będą mieli pracę, czy uzyskają pensję, czy będą mieli za co utrzymać swoje rodziny i swoje dzieci w tym trudnym czasie. I to są podstawy decyzji, którą podjęliśmy i którą zaakceptowaliśmy, którą zarekomendował nam premier Jarosław Gowin - oświadczyła na konferencji prasowej Jadwiga Emilewicz.
Dodała też, że podejmowane będą kolejne inicjatywy ustawodawcze dotyczące zwalczania skutków epidemii. - Na pewno Porozumienie będzie jasnym i mocnym głosem, będzie rekomendować dalsze zmiany w zakresie wsparcia i utrzymania miejsc pracy, w zakresie wsparcia podmiotów gospodarczych, abyśmy przetrwali największy kataklizm gospodarczy jaki spotyka Polskę w ciągu ostatnich 100 lat. Jesteśmy i czujemy się częścią obozu Zjednoczonej Prawicy - podkreśliła Emilewicz.
Autorka/Autor: js/kg
Źródło: TVN24, PAP