Jak wygrać debatę telewizyjną?

Jak politycy przygotowywują się do debat?
Jak politycy przygotowywują się do debat?
Źródło: TVN24
- Ważny jest spokój, pewność siebie, dobra argumentacja i najlepiej zbicie przeciwnika z tropu kłopotliwym pytaniem - to zdaniem dr Oligierda Annusiewicza decyduje o zwycięstwie w debacie telewizyjnej. Jak kandydaci są przygotowywani, aby dobrze w nich wypaść?

Wielką wagę debat telewizyjnych w współczesnej demokracji po raz pierwszy odczuł Richard Nixon w 1960 roku. Podczas pierwszej w historii transmitowanej na żywo debacie, wypadł zdaniem widzów zdecydowanie gorzej od swojego konkurenta Johna Kennedyego.

Był wyraźnie zdenerwowany, pocił się i nie wyglądał na pewnego siebie i te potknięcia kosztowały go przegraną w wyborach.

W polskiej historii, do podobnego wydarzenia doszło podczas debaty Wałęsa - Kwaśniewski w 1995 roku, kiedy były lider Solidarności wyraźnie dał się wyprowadzić z równowagi i nie podał ręki swojemu rywalowi.

Praca nad kandydatem

- Całe wojsko pracuje nad stworzeniem jednego żołnierza, który wystąpi przed kamerami, "przejedzie" przeciwnika jak walec, a potem włączy wsteczny bieg - mówi dr Wojciech Jabłoński, ekspert ds. marketingu politycznego.

Całe wojsko pracuje nad stworzeniem jednego żołnierza, który wystąpi przed kamerami, "przejedzie" przeciwnika jak walec, a potem włączy wsteczny bieg. dr Wojciech Jabłoński

Podstawą jest przygotowanie katalogu pytań i odpowiedzi tak, aby nasz kandydat nie dał się zaskoczyć. Trzeba też przygotować odpowiedni zestaw wypowiedzi i danych, którymi mówca może wywrzeć dobre wrażenie na widzach. - Kandydata trzeba nauczyć na pamięć odpowiedzi na wszelkie możliwe pytania, tak aby nie było żadnych lapsusów - twierdzi Jabłoński.

Na debatę kandydat nie idzie bez uprzedniej próby i sprawdzenia jak wypada w ogniu pytań. - Członkowie sztabu zadają niewygodne pytania, a nawet obrażają, aby przetestować swojego przedstawiciela - mówi Jabłoński.

Dobry wybór celu

Uczestnik debaty powinien też pamiętać, do kogo przemawia. - Gra toczy się o wyborców niezdecydowanych i osoby, które w pierwszej turze poparły innych kandydatów - uważa dr Annusiewicz.

Źródło: tvn24

Czytaj także: