Według afgańskiego Urzędu Zarządzania Kryzysowego zginęło co najmniej 157 osób, a powodzie nawiedziły 31 z 34 prowincji kraju. Bezpośrednią przyczyną katastrofy były intensywne, wielodniowe opady deszczu, którym towarzyszyły burze, wyładowania atmosferyczne oraz osunięcia ziemi. Wiosenne ulewy zbiegły się z topnieniem śniegu w górach Hindukuszu, co doprowadziło do gwałtownego wezbrania wód i powodzi błyskawicznych.
Powodzie w miastach, zniszczonych wiele budynków
Skutki pogodowego kataklizmu najbardziej odczuwalne są w prowincjach we wschodniej, zachodniej i centralnej części kraju. W prowincji Nangarhar na wschodzie kraju doszło do powodzi w miastach i licznych zniszczeń budynków. Na zachodzie, w prowincji Herat, konieczne były akcje ratunkowe i ewakuacje mieszkańców. Znaczne straty odnotowano także w Kandaharze, oraz w prowincjach Ghazni oraz Parwan.
Zniszczeniu uległy tysiące domów. Wiele tysięcy rodzin straciło dach nad głową, plony i środki do życia. Setki kilometrów dróg zostało uszkodzonych lub zablokowanych, co utrudnia prowadzenie akcji ratunkowych i dostarczanie pomocy humanitarnej.
Afganistan należy do krajów szczególnie narażonych na skutki ekstremalnych zjawisk pogodowych. Eksperci wskazują, że ich częstotliwość i intensywność rośnie m.in. w związku ze zmianami klimatu. Służby ostrzegają, że prognozowane dalsze opady mogą doprowadzić do kolejnych powodzi i zwiększenia strat.