Ujawnił taśmy Szijjarto i Ławrowa. "Węgry były na drodze do tego, żeby stać się Białorusią"

Szabolcs Panyi
Fragment rozmowy z węgierskim dziennikarzem Szabolcsem Panyi’em, oskarżonym przez węgierski rząd o szpiegostwo
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: TVN24
Wszyscy mogą odsłuchać taśm z rozmów Petera Szijjarto i Siergieja Ławrowa i ocenić, kto tutaj jest szpiegiem - mówił dziennikarz śledczy Szabolcs Panyi, oskarżony przez władze Węgier o szpiegostwo. Powiedział też, czy jego zdaniem opisane rozmowy mogły mieć wpływ na wynik wyborów.

>>> Wybory na Węgrzech. Oglądaj program specjalny w TVN24 i TVN24+.

- To tak, jakbym żył w całkowicie absurdalnej rzeczywistości - mówił w TVN24 Szabolcs Panyi, węgierski dziennikarz śledczy. Komentował oskarżenie go przez władze o szpiegostwo w reakcji na opisanie kontaktów szefa węgierskiego MSZ Petera Szijjarto z jego rosyjskim odpowiednikiem Siergiejem Ławrowem.

Szabolcs Panyi
Szabolcs Panyi
Źródło zdjęcia: TVN24

- Wszyscy mogą posłuchać tego nagrania i ludzie są w stanie sami ocenić, kto tutaj jest szpiegiem - mówił. - To nie ja powinienem być przedmiotem tego śledztwa, ale minister spraw zagranicznych Węgier - ocenił Panyi.

"Rząd węgierski realizuje interesy rosyjskie i służy Kremlowi"

Dziennikarz śledczy został zapytany o to, czy jego zdaniem ujawnione nagrania mogły wpłynąć na wynik wyborów parlamentarnych. - Nie wydaje mi się, dlatego że jeżeli popatrzymy na wyniki sondaży, prowadzenie opozycji było bardzo wyraźne w ciągu ostatniego roku. Oczywiście w ostatnich tygodniach ta różnica narastała, ale było to związane również z dużą liczbą różnych skandali wewnętrznych - mówił.

Przebieg wyborów parlamentarnych na Węgrzech relacjonujemy w tvn24.pl

- Miało to jakieś znaczenie, po prostu wzmocniło to przekonanie wśród wyborców opozycji, że rząd węgierski realizuje interesy rosyjskie i służy Kremlowi - ocenił dziennikarz.

Skomentował też wysoką frekwencję, na godzinę 18.30 wyniosła 77,8 procent. - Jest to absolutnie bezprecedensowe. Pokazuje to, że wola Węgrów jest bardzo wyraźna - powiedział. - Widzimy również bardzo wyraźnie, że Węgrzy odrzucają możliwość tego, żeby Orban rządził przez kolejne 4 lata - dodał.

Panyi mówił, że rząd na Węgrzech doprowadził do stagnacji gospodarczej, zniszczył praworządność i wolność mediów. - Pokazuje to, że Węgry były na drodze do tego, żeby stać się Białorusią i wyborcy na Węgrzech doszli do wniosku, że trzeba to zatrzymać i zwrócić się w kierunku wspólnoty europejskiej - ocenił.

Zwycięstwo TISZY to będzie "wielkie świętowanie przez całą noc"

Panyi był też pytany o to, co będzie działo się w Budapeszcie, jeśli TISZA wygra wybory. - Wielu moich kolegów jest na ulicy. Oni mówią, że będzie to wielka impreza, wielkie świętowanie przez całą noc. Co do tego nie ma wątpliwości - mówił. 

- W tym samym czasie pojawiają się również informacje, które także do mnie dotarły, że mamy bardzo wyraźną rosyjską obecność na Węgrzech - zaznaczył. - Również prowadzona była kampania rosyjska mieszania się w te wybory przez ostatnie miesiące - dodał. 

- Pojawiły się pewne obawy i dalej one istnieją, że pewne incydenty pod fałszywą flagą prowadzone przez Rosję mogą mieć miejsce - mówił dziennikarz śledczy. 

OGLĄDAJ: TVN24
pc

TVN24
NA ŻYWO

pc
Ten i inne materiały obejrzysz w subskrypcji
Źródło: TVN24
Czytaj także: