"Drugi front" na północy? Ukraińcy gromadzą paliwo

Rosyjscy żołnierze biorą udział w ćwiczeniach Zapad-2025
Rosyjscy żołnierze biorą udział w ćwiczeniach Zapad-2025
Źródło zdj. gł.: Ministerstwo Obrony Federacji Rosyjskiej/PAP/EPA
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Ten temat wraca jak bumerang. Władimir Putin znów próbuje wciągnąć Alaksandra Łukaszenkę w wojnę przeciwko Ukrainie - biją na alarm władze w Kijowie. Na ile realne jest zagrożenie ze strony Białorusi?
Artykuł dostępny w subskrypcji

Ten strach towarzyszył im od początku agresji zbrojnej Rosji w lutym 2022 roku. Ukraińcy obawiali się, że Władimir Putin wciągnie swojego białoruskiego sojusznika Alaksandra Łukaszenkę w wojnę przeciwko ich krajowi.

- Pamiętam jak dziś przelatujące rosyjskie samoloty, ich złowieszczy hałas. Próbowaliśmy się przed nimi ukryć - wspomina w rozmowie z TVN24+ Hanna, mieszkanka obwodu żytomierskiego, graniczącego z Białorusią. Z białoruskich lotnisk startowały rosyjskie szturmowce i bombowce, które atakowały miasta w pobliskich obwodach w Ukrainie. Oprócz żytomierskiego także czernihowski.

- A potem dowiedzieliśmy się, że na nasze ziemie, z terytorium białoruskiego, wkroczyli żołnierze rosyjscy. Byli od naszego domu zaledwie 50-60 kilometrów. Bardzo się wtedy baliśmy. Myśleliśmy, że nadejdą także białoruscy żołnierze - przyznaje Hanna.

Wojna Putina trwa już piąty rok. Łukaszenka jak dotąd nie przypuścił otwartego ataku na Ukrainę, nie wysłał też przeciwko siłom ukraińskim własnej armii, ale strach i niepewność pozostały.

Pozostało 82% artykułu
Z tego artykułu dowiesz się:
Co dzieje się przy granicy Białorusi z Ukrainą?
Co mówi o wojnie Alaksandr Łukaszenka?
Czy armia białoruska będzie walczyć przeciwko Ukrainie?
Czytaj także: