W czwartek część Somalii nawiedziły ulewy. Intensywne opady deszczu doprowadziły do powodzi między innymi w Mogadiszu, stolicy kraju. Woda pojawiła się na ulicach w wielu dzielnicach, paraliżując transport. Na nagraniach widać samochody i riksze próbujące przejechać przez zalane ulice oraz mieszkańców brodzących w wodzie.
Jak wspomina agencja Reuters, sezonowe opady - tak zwane deszcze Gu, które nawiedzają kraj każdego roku od marca do lipca - często doprowadzają do powodzi w Mogadiszu. Dzieje się tak nie tylko przez samą intensywność deszczu, ale też niewydajną kanalizację i nieplanowaną rozbudowę, co utrudnia poruszanie się mieszkańcom.
Powódź zmyła kierowcę z mostu
Groźna pogoda nawiedziła w czwartek również wybrzeże innego kraju we wschodniej Afryce - Kenii. Jak informuje portal Dawan Africa, w nadmorskim mieście Mombasa, zamieszkiwanym przez ponad 1,2 miliona mieszkańców, skutki silnego wiatru odczuło 100 rodzin, zrywając dachy. Nisko położone tereny zostały zalane przez ulewy. Opuścić swoje domy musieli też mieszkańcy kilku domów w innych miejscowościach.
W czwartek niebezpiecznie było także w graniczącym z Mombasą hrabstwie Kwale. Do najgroźniejszego zdarzenia doszło w parku narodowym Shimba Hills, gdzie woda powodziowa zmyła z mostu taksówkarza rowerowego. Kenijski Czerwony Krzyż podał, że trwają jego poszukiwania. Organizacja podała, że jej zespoły oceniają zniszczenia i udzielają mieszkańcom pomocy.