Polska-Białoruś. Podejrzani o zniszczenie ogrodzenia na granicy nie trafią do aresztu

Granica polsko-białoruska (zdjęcie z 29.08.2021)
Osoby, które chciały zniszczyć zasieki na granicy z Białorusią usłyszały zarzuty zniszczenia mienia (wideo z 31.08.2021)
Źródło: TVN24

Sąd Okręgowy w Białymstoku oddalił zażalenia prokuratury i nie zastosował aresztu wobec trzynastu osób podejrzanych o zniszczenie fragmentu ogrodzenia na granicy z Białorusią. Do zdarzenia doszło pod koniec sierpnia. Postanowienia są prawomocne.

OGLĄDAJ TVN24 W INTERNECIE W TVN24 GO

Do incydentu przy granicy z Białorusią koło wsi Szymaki (Podlaskie) doszło pod koniec sierpnia. Grupa osób weszła na pas drogi granicznej, użyła nożyc do metalu, zaczepiła liny i próbowała rozerwać zasieki z drutu kolczastego ułożone na granicy Polski z Białorusią.

Według oświadczeń osób uczestniczących w tej akcji zamieszczonych w mediach społecznościowych, był to "akt obywatelskiego nieposłuszeństwa", w celu wyrażenia sprzeciwu "wobec okrutnej polityki rządu" i "zamykania granicy przed osobami, które uciekają ze swoich krajów w obawie przed torturami lub ewentualną śmiercią". - Chcemy pokazać solidarność z nimi, jesteśmy gotowi ponieść za to konsekwencje - mówiły uczestniczki akcji.

Zarzuty zniszczenia mienia dla 13 zatrzymanych

Wszystkim 13 zatrzymanym postawione zostały zarzuty zniszczenia - wspólnie i w porozumieniu - mienia, czyli fragmentu zasieków zbudowanych na granicy, przy kwalifikacji, iż był to występek o charakterze chuligańskim. Straty materialne oszacowane zostały na ok. 600 zł, szkoda do 500 zł jest wykroczeniem.

Granica polsko-białoruska (zdjęcie z 29.08.2021)
Granica polsko-białoruska (zdjęcie z 29.08.2021)
Źródło: TVN24

Prokuratura wnioskowała o trzymiesięczne areszty dla całej grupy. Argumentowała to przede wszystkim obawą matactwa, ale sokólski sąd rejonowy tych wniosków nie uwzględnił. Uznał, że nie ma w tej sprawie obawy matactwa, a kluczowy materiał dowodowy został zebrany.

W poniedziałek białostocki sąd okręgowy, jako druga instancja, rozpoznał zażalenia prokuratury na decyzję sądu w Sokółce. Wszystkie zażalenia zostały jednak oddalone.

Czytaj także: