Jeśli doświadczasz problemów emocjonalnych i chciałbyś uzyskać poradę lub wsparcie, tutaj znajdziesz listę organizacji oferujących profesjonalną pomoc. W sytuacji bezpośredniego zagrożenia życia zadzwoń na numer 997 lub 112.
Rok temu Julia odebrała sobie życie. Miała 16 lat, przez pięć lat doświadczała przemocy rówieśniczej. Choć jej rodzice zrobili wszystko, by pomóc córce, nie udało się jej uratować.
Rodzicu, publikujemy najważniejsze symptomy, które powinny cię zaalarmować, że twoje dziecko być może mierzy się z przemocą rówieśniczą. Tutaj znajdziesz praktyczne porady, co zrobić i do kogo się zgłosić, jeśli już wiesz, że twoje dziecko dotyka szkolny hejt czy cyberprzemoc.
1. Trzy rodzaje przemocy rówieśniczej. Co powinno zaalarmować?
Tomasz Bilicki: Przemoc rówieśnicza ma kilka rodzajów: to przemoc fizyczna, psychiczna i tzw. przemoc relacyjna. Jeśli dziecko doświadcza przemocy fizycznej, to będzie mieć fizyczne ślady ataku - siniaki, zadrapania czy np. podarte spodnie. Taką przemoc dość łatwo dostrzec i rozpoznać.
Jeśli doświadcza przemocy psychicznej, to będzie zniesławiane za plecami lub znieważane: nazywane debilem, głupkiem czy innymi epitetami. Może wtedy być obrażane w mediach społecznościowych, usuwane z grup rówieśniczych. Często na taką przemoc dziecko reaguje psychosomatycznie: może mieć bóle brzucha czy głowy przed pójściem do szkoły, obserwuje się też zmianę zachowania: pogodne zwykle dziecko gaśnie i zamyka się w pokoju. Wiele wówczas zależy od kultury rozmowy w domu: czy dziecko wie, że zostanie przez rodzica zrozumiane, czy usłyszy może słowa: "nie przejmuj się, mnie też wyzywali" albo "co cię nie zabije, to cię wzmocni". Unikajmy takich zwrotów, bo dziecko będzie świetnie maskować, że cierpi. Mówmy z empatią: "wiem, że to dla ciebie bardzo trudne, to normalne, że tak się czujesz". Wsparcie emocjonalne ma wówczas ogromne znaczenie.
2. Przemoc relacyjna bardzo boli. Na czym polega?
Najbardziej dotkliwą przemocą może się okazać przemoc relacyjna, można powiedzieć, że to taka przemoc "w białych rękawiczkach". Mówi się o niej mało, a to właśnie ona jest wskazywana przez dzieci jako najbardziej raniąca i prowadzi często do myśli samobójczych. Taka przemoc może potem eskalować w stronę przemocy psychicznej i fizycznej.
Na czym polega? Do przemocy relacyjnej dochodzi wtedy, gdy dziecko widzi szyderczy uśmiech kolegów, gdy wypowiada się w klasie. Albo wtedy, gdy nauczyciel mówi, że obchodzimy Światowy Dzień Świadomości Autyzmu, a ktoś na dziecko wskazuje palcem. Lub gdy ktoś zaprasza na urodziny prawie wszystkie osoby z klasy, a jednej lub dwóch ostentacyjnie nie zaprasza. Przemoc relacyjna to też sytuacja, gdy ktoś głośno, sarkastycznie, w celu upokorzenia, zapowiada, że z daną osobą nie weźmie udziału w projekcie albo że na wycieczce nie będzie chciał być z nią w grupie czy w pokoju.
3. Czy wierzyć dziecku, które mówi, że wszystko jest OK?
Jak zachowuje się osoba, która doświadcza przemocy relacyjnej? Inaczej niż ta, która doświadcza przemocy psychicznej lub fizycznej. Bardzo często takie dziecko udaje, że jest OK, że go to nie dotyka. Może nawet śmiać się z żartów na swój temat, mówić, że nic się nie dzieje, ma to w sumie gdzieś, płakać tylko do poduszki, jak nikt nie widzi, nawet rodzic. Bo jak będzie reagowało albo protestowało, to będzie jeszcze gorzej. Ale w środku bardzo cierpi. Jeśli rodzic widzi, że jego dziecko jest lękliwe, niechętne, że spadła mu samoocena, może to oznaczać, że dotyka go przemoc relacyjna. Bardzo ważnym punktem jest skłonność do coraz większej samokrytyki - bo przemoc relacyjna i psychiczna sprawiają, że osoba nią dotknięta zaczyna wierzyć sprawcom. Myśli, że to z nią coś jest nie tak. Dzieci, które długo doświadczają przemocy relacyjnej, myślą o sobie: "jestem śmieciem, jestem nikim".
4. Jak rodzic może wesprzeć dziecko?
Dorosłym jest bardzo trudno rozpoznać przejawy przemocy relacyjnej. Bo przecież nikt nikogo nie bije, nikt nikogo nie wyzywa. Rodzice i nauczyciele muszą wiedzieć, że zachowania, które wykluczają, izolują, oznaczają realną krzywdę. A bardzo wielu z nas nie uważa, by takie żarty, zaczepki mogły komuś bardzo zaszkodzić. Nie mówmy: "Nie przejmuj się", a polegajmy na własnej empatii. Mówmy raczej: "To naturalne, że chcesz mieć dobre relacje z kolegami", "Wiem, że ci ciężko", "Nie dziwię ci się, że nie chce ci się chodzić do szkoły". Należy normalizować te emocje i uczucia. Podkreślić, że nie jest winą dziecka, iż doświadcza przemocy relacyjnej.
Do przemocy relacyjnej dochodzi bardzo często na lekcjach wychowania fizycznego. Bo ktoś jest niższy, ktoś tęższy i nie dorzuca piłką do kosza. Jeśli nasze dziecko zacznie się obwiniać, że naprawdę nie potrafi i jest w tym słabe, pomóżmy mu, by nie szukało winy w sobie. Mówmy o tym, że jesteśmy różni i to jest OK. Bo można być wrażliwym. Można być innym. Można mieć inny kolor włosów, oczu, inne zainteresowania. Można być osobą neuroróżnorodną, czyli mieć na przykład spektrum autyzmu czy ADHD. Można mieć nietypowe pasje. Można słuchać nietypowej muzyki. Podajmy pozytywny przykład - Stephen Hawking też nie dorzucał piłką do kosza. Ważna jest zmiana fałszywych przekonań na własny temat, które zaindukowali nam inni.
Powinniśmy też oczekiwać od szkoły, że nauczyciele, także przedmiotowi, nie tylko pedagog czy psycholog szkolny, zauważą przemoc, w tym przemoc relacyjną. Niezależnie od tego, co jesteśmy w stanie w tej sprawie zrobić w szkole, na pewno możemy wspierać swoje dziecko, uświadamiać mu mocne strony. Zachęcać je do tego, żeby znalazło sobie sprzymierzeńców w tej sprawie, żeby np. miało przyjaciółkę, przyjaciela w szkole, który uważa inaczej, jest w stanie usiąść w ławce razem, spędzić czas na przerwie.
Ostatecznością jest zmiana szkoły, choć wiem, że nie powinno być tak, że to ofiara odchodzi ze szkoły. To niestety czasami jedyne wyjście, jeśli dziecko jest krzywdzone latami, a środki, które podejmują dorośli, nie skutkują.
5. Jak nauczyciel może wesprzeć ucznia, który doświadcza przemocy relacyjnej?
Warto rozmawiać z takim uczniem podczas przerw, w klasie usiąść obok niego, podkreślić, że ma ciekawą opinię na dany temat albo interesująco mówi o czymś, co go pasjonuje. Mówić wprost, że w tej klasie nie ma zgody na izolowanie czy wyśmiewanie. Jeśli uczeń jest odtrącany i nikt nie chce przyjąć go na przykład do grupy w projekcie, powiedzieć: "Każdy ma znaleźć miejsce w grupie, jeśli sobie z tym nie poradzicie, ja was podzielę". Postarać się, żeby taki uczeń był w stanie z kimś się zaprzyjaźnić, wesprzeć go, powiedzieć, że jest fajną, sensowną osobą. Jeśli uczeń dołącza do innej klasy z innego miasta i widziałbym, że jest z tego powodu wyśmiewany, tobym urządził do tego miasta wycieczkę, zachęcił, by opowiedział o tym mieście. Szukałbym sposobu na integrację.
6. Co powiedzieć osobie, która krzywdzi?
Sprawca przemocy relacyjnej może nie zdawać sobie sprawy z tego, że krzywdzi. Bo przecież nie musi wszystkich zapraszać na urodziny, nie musi wszystkich lubić. Sprawcy przemocy relacyjnej często tłumaczą, że jakiś komentarz był żartem, że trzeba mieć do siebie dystans, nie być nadwrażliwym. A należy się przyjrzeć również temu, dlaczego taka osoba ma potrzebę krzywdzenia. Może ma trudną sytuację w domu, może sama się z czymś mierzy?
Pomocy potrzebuje zarówno ofiara takich zachowań, jak i sprawca, dlatego konieczna jest rozmowa z rodzicami osoby, która krzywdzi. Szczęśliwi, pewni siebie ludzie nie gnębią innych i należy to dzieciom powtarzać. Należy też powiedzieć głośno, że sprawca, krzywdząc kogoś, zaspokaja swoje potrzeby. Bardzo często to potrzeba uznania, przynależności, akceptacji. I te potrzeby zaspokajają świadkowie takiego krzywdzenia, którzy często boją się odezwać, bo nie chcą być następni. Przestrzegałbym też przed mówieniem, że nie wszyscy muszą wszystkich lubić, co brzmi jak usprawiedliwianie przemocy. To prawda, ale to, że kogoś nie lubimy, nie oznacza, że możemy go krzywdzić.
7. Jak reagować na cyberprzemoc?
Od cyberprzemocy nie da się uciec. Agresja elektroniczna ma taki charakter, że dziecka może nawet nie być na jakiejś grupie, na jakimś serwisie, gdzie inni przerabiają i komentują jego zdjęcia, również na przykład w kontekstach seksualnych. Bardzo często ani rodzice, ani nauczyciele nie wiedzą, co się dzieje w świecie online. To bardzo trudny do udowodnienia rodzaj przemocy i również bardzo dotkliwy. Dlatego jeśli miałbym dowody na występowanie cyberprzemocy, nie bałbym się w tej sprawie zaangażowania policji czy sądu rodzinnego.
8. Jak przeciwdziałać przemocy rówieśniczej?
Zastanówmy się, czy i my nie jesteśmy sprawcami takiego rodzaju przemocy. Bo może twoje dziecko nauczyło się tego od ciebie? Na przykład słyszało wyzwiska, bo ktoś zajechał ci drogę albo przeczytało w sieci twój złośliwy komentarz.
Wciąż za mało rozmawiamy o tym, jak ważny jest wzajemny szacunek i to, że godność człowieka jest przyrodzona i niezbywalna. Że niezależnie od tego, jaki masz efekt edukacyjny w szkole, jak się uczysz, jak się zachowujesz, co robisz, należy ci się godne traktowanie. I ta godność sprawia, że nawet kiedy nie chcesz, żeby ktoś był twoim przyjacielem, kolegą, nie możesz go celowo ranić. Rozmawiamy o mądrości, dobru, ale wciąż zbyt mało jest środowisk, gdzie się rzeczywiście doświadcza szacunku, respektuje cudzą inność, godność. Pokazujmy młodym ludziom, że to możliwe w praktyce.
Redagowała Aleksandra Przybylska