Wiemy, gdzie większość z nich się znajduje - powiedział prezydent USA Donald Trump, nawiązując do obecności uśpionych agentów Iranu w jego kraju. Mówił również o zwycięstwie w wojnie z irańskim reżimem i ewentualnych celach amerykańskich wojsk.
W środę w trakcie rozmowy z dziennikarzami w drodze powrotnej do Waszyngtonu z Kentucky Donald Trump potwierdził, że został poinformowany o obecności uśpionych agentów Iranu w Stanach Zjednoczonych. Zapewnił przy tym, że są pod obserwacją amerykańskich służb.
- Wiemy, gdzie większość z nich się znajduje. Obserwujemy ich wszystkich, tak myślę - powiedział prezydent USA.
W poniedziałek stacja ABC News podała, że amerykańskie służby przechwyciły zaszyfrowaną transmisję radiową, która prawdopodobnie miała służyć aktywacji uśpionych irańskich agentów za granicą. Organom bezpieczeństwa polecono zwiększyć czujność.
"Najważniejsze, że musimy to wygrać"
Prezydent Tramp stwierdził też w środę, że "większość ludzi mówi", że USA już "wygrały" wojnę z Iranem. - Jest tylko pytanie: kiedy? Kiedy się zatrzymamy? - kontynuował. Jednocześnie zasugerował, że operacja będzie trwała jeszcze przez jakiś czas. - Najważniejsze, że musimy to wygrać, wygrać szybko - dodał.
Zdaniem amerykańskiego prezydenta USA mogłyby przeprowadzić takie ataki na niektóre cele w Teheranie, wskutek czego Iran praktycznie "nie mógłby odbudować się jako kraj". - Ale nie chcemy tego robić - zapewnił.
- Możemy zniszczyć ich moc wytwórczą energii elektrycznej w ciągu jednej godziny. Odbudowanie tego zajęłoby im 25 lat - zagroził prezydent. - Nie mają marynarki wojennej, nie mają sił powietrznych, nie mają obrony powietrznej (...) Nie mają systemów kontroli - zaznaczył Trump.
Opracowała Kamila Grenczyn/ads
Źródło: PAP
Źródło zdjęcia głównego: KENNY HOLSTON/PAP/EPA