Apel prokuratury. Rzecznik: bez tego postępowanie w sprawie Epsteina będzie utrudnione

Przemysław Nowak
Rzecznik PK o śledztwie w polskim wątku afery Epsteina. "Rozumiemy, że może być to trudna decyzja"
Źródło: TVN24
Niewątpliwie bez zeznań konkretnych osób, które powiedzą nam, co się wydarzyło i jak to wyglądało, to postępowanie będzie bardzo utrudnione - powiedział w TVN24 rzecznik Prokuratury Krajowej Przemysław Nowak. Dzień wcześniej, w związku ze śledztwem w sprawie handlu ludźmi w polskim wątku afery Jeffreya Epsteina, prokuratura zaapelowała do osób pokrzywdzonych.

W środowym komunikacie Przemysław Nowak poinformował, że prokurator z powołanego pod koniec lutego bieżącego roku w Prokuraturze Krajowej zespołu do sprawy tak zwanej afery Jeffreya Epsteina wszczął śledztwo w sprawie dopuszczenia się w okresie od 2009 do 2019 roku handlu ludźmi na terytorium Polski i innych państw. 

Dodał, że osoby pokrzywdzone mogą zgłaszać się bezpośrednio do Zespołu Śledczego nr 5, wysyłając mail na adres: sekretariat.pk.zs5@prokuratura.gov.pl.

Jak poinformował w czwartek w TVN24 rzecznik PK, na tę chwilę nikt się nie zgłosił. Był również pytany, dlaczego poszkodowane w sprawie osoby powinny skontaktować się z prokuraturą.

- Rozumiemy, że może być to trudna decyzja, natomiast z punktu widzenia celów tego postępowania i pociągnięcia do odpowiedzialności osób odpowiedzialnych, a tym samym pośrednio celem zapobiegnięcia tego rodzaju zdarzeń w przyszłości, jest to decyzja ważna - powiedział.

Handel ludźmi a zgoda osoby pokrzywdzonej

Nowak zapewnił przy tym, że prokuratura gwarantuje ochronę danych osobowych. - Tak jak w każdym przypadku, być może nawet szczególnie - zaznaczył.

- Niewątpliwie bez zeznań konkretnych osób, które powiedzą nam, co się wydarzyło i jak to wyglądało, to postępowanie będzie bardzo utrudnione - dodał rzecznik PK.

Przypomniał następnie, że handel ludźmi jest zdefiniowany w kodeksie karnym. - Z tym przestępstwem mamy również do czynienia w sytuacji, gdy odbywa się to za zgodą osoby pokrzywdzonej - przekazał Nowak.

Polska jurysdykcja w śledztwie

Rzecznik PK był pytany między innymi, czego konkretnie miały dotyczyć przestępstwa, których dotyczy śledztwo i czy prokuratura zna dane ofiar. Jak wyjaśnił, prokuratorzy nie przeczytali jeszcze całych akt w sprawie Epsteina, ponieważ składają się z kilku milionów dokumentów.

- Dzięki dostępnym narzędziom selekcjonujemy te materiały, które mogą mieć znaczenie dla wątku polskiego i prokuratorzy zapoznali się z tymi materiałami. Prokuratorzy starają się badać tę sprawę możliwie szeroko. Tak szeroko, jak pozwala na to jurysdykcja polska - zaznaczył Nowak.

Wyjaśnił też, że dokumenty są analizowane pod kątem trzech zasad wspomnianej jurysdykcji, czyli - jak wymieniał gość TVN24 - przestępstwo zostało popełnione w Polsce, przestępstwo zostało popełnione za granicą, ale na szkodę polskiego obywatela lub popełniono je za granicą przez Polaka.

- Mamy uzasadnione podejrzenie popełnienia przestępstwa w handlu ludźmi polegającego na werbowaniu w Polsce młodych kobiet, a następnie przekazywaniu za granicę innym osobom w celu ich seksualnego wykorzystania - poinformował.

Nowak był też pytany, ilu Polaków było zaangażowanych w proceder handlu ludźmi, jednak wyjaśnił, że "jest zdecydowanie za wcześnie, aby przekazywać tego rodzaju ustalenia". - Mamy oczywiście pewne wstępne ustalenia wynikające z analiz dokumentów ogólnodostępnych - dodał.

Zespół bada polskie wątki w aferze Epsteina

Pod koniec stycznia Departament Sprawiedliwości USA opublikował około trzech milionów stron akt sprawy Epsteina. Na początku lutego szef rządu Donald Tusk zapowiedział powołanie zespołu, który zbada polskie wątki w tej sprawie. Premier już wtedy mówił, że pojawiły się "pierwsze informacje dotyczące osobników, którzy na przykład informowali z Krakowa pana Epsteina, że mają już grupę polskich kobiet lub dziewcząt".

Jak powiedział, takich śladów jest w sprawie więcej. Do tej pory w dokumentach nie znaleziono niemal żadnych wzmianek dotyczących przedstawicieli polskich elit. Jedynym wyjątkiem jest lakoniczna korespondencja Epsteina z tenisistą Wojciechem Fibakiem.

Jeffrey Epstein, były amerykański finansista, w 2008 roku został skazany za nakłanianie nieletnich do prostytucji. Potem postawiono mu też zarzuty dotyczące wykorzystywania seksualnego nieletnich dziewcząt. Został zatrzymany i stanął przed sądem w 2019 roku. W tym samym roku znaleziono go martwego w celi aresztu w Nowym Jorku. Jego śmierć uznano za samobójstwo

Dotychczas opublikowane przez amerykański Kongres akta sprawy Epsteina ujawniają powiązania przestępcy między innymi z prezydentem USA Donaldem Trumpem, miliarderami Elonem Muskiem i Billem Gatesem, byłym brytyjskim księciem Andrzejem, a także wieloma znanymi postaciami ze świata muzyki i filmu. 

OGLĄDAJ: "To już nie teoria spiskowa, tylko fakt". Czy afera Epsteina zmieni politykę?
pc

"To już nie teoria spiskowa, tylko fakt". Czy afera Epsteina zmieni politykę?

Ten i inne materiały obejrzysz w subskrypcji
Czytaj także: