Groźby wobec prokurator generalnej. Przenieśli ją do bazy wojskowej

Pamela Bondi i Donald Trump
Wysłuchanie amerykańskiej prokurator generalnej Pam Bondi przed Komisją Sprawiedliwości Izby Reprezentantów USA
Źródło: TVN24
"New York Times" podał, że w związku z obawami o bezpieczeństwo prokurator generalnej USA Pam Bondi, została ona przeniesiona do bazy wojskowej. Groźby pod adresem płynęły ze strony karteli narkotykowych i osób niezadowolonych z jej działań w sprawie przestępcy seksualnego Jeffreya Epsteina.

Dziennik "New York Times" przekazał, powołując się na źródła, że prokurator generalna Pam Bondi została relokowana w ubiegłym miesiącu z mieszkania w Waszyngtonie do jednej z baz wojskowych w okolicy.

CZYTAJ RÓWNIEŻ: "Trumpistka" z krwi i kości, która "manifestuje lojalność"

Wcześniej służby federalne poinformowały personel prokurator generalnej o groźbach pod jej adresem. Jak twierdzą źródła, liczba gróźb zaczęła rosnąć po schwytaniu w styczniu przez amerykańskie siły przywódcy Wenezueli Nicolasa Maduro.

Pamela Bondi i Donald Trump
Pamela Bondi i Donald Trump
Źródło: JIM LO SCALZO / PAP/EPA

Kwatery wojskowe za "rynkową stawkę"

Na terenie bazy, która mieści się w stolicy albo w jej okolicach, mieszkają też inni przedstawiciele administracji Donalda Trumpa - poinformowała gazeta. Przenieśli się tam w związku z zagrożeniem dla ich bezpieczeństwa ze strony przestępców, wrogów z zagranicy i protestujących - wyjaśniła gazeta.

Wśród relokowanych są też między innymi jeden z najbliższych doradców prezydenta Stephen Miller, sekretarz stanu Marco Rubio, była już minister bezpieczeństwa krajowego Kristi Noem i szef Pentagonu Pete Hegseth.

"NYT" podkreślił, że nie wiadomo, czy przedstawiciele administracji płacą za korzystanie z zakwaterowania na terytorium bazy. Rzeczniczka Noem powiedziała, że była minister płaciła "rynkową stawkę" za wynajem.

Noclegi w bazach dla osób bez związku z wojskiem

Obiekty wojskowe były w ten sposób wykorzystywane przez przedstawicieli różnych administracji USA na przestrzeni lat. Podczas pierwszej kadencji Trumpa Mike Pompeo również przebywał w bazie, podobnie jak ówczesny sekretarz obrony Trumpa, James Mattis.

Jednak zdaniem byłych urzędników i historyków jest to prawdopodobnie pierwszy rząd, który na tak szeroką skalę korzysta z finansowanych z podatków kwater wojskowych dla osób, które nie mają bezpośredniego związku z wojskiem.

Za rządów byłego prezydenta George'a W. Busha, jego sekretarz obrony Robert Gates mieszkał w kwaterach marynarki wojennej w pobliżu Waszyngtonu. W 1974 roku Kongres zatwierdził wykorzystanie Obserwatorium Marynarki Wojennej Stanów Zjednoczonych jako rezydencji wiceprezydenta.

OGLĄDAJ: TVN24 HD
pc

TVN24 HD

pc
Ten i inne materiały obejrzysz w subskrypcji

Opracował Adam Styczek

Czytaj także: