W ramach obchodów 25-lecia TVN24 w Łodzi, Anita Werner i Marzanna Zielińska rozmawiały z dziennikarzami "Superwizjera" i "Czarno na Białym" - Jarosławem Jabrzykiem i Dariuszem Kubikiem. Autorzy wielokrotnie nagradzanych reportaży opowiadali o kulisach pracy w dziennikarstwie śledczym.
Pytano ich między innymi, jak udaje im się prowadzić rozmowy w ciężkich przypadkach, gdy sprawa bezpośrednio dotyczy ich rozmówcy. Jako przykład podano najnowszy reportaż "Księża z Sosnowca" dotyczący molestowania seksualnego dzieci w diecezji sosnowieckiej.
Jak mówił Dariusz Kubik, w takich sytuacjach należy użyć "wszelkich dostępnych i dobrych metod", by zbudować zaufanie z rozmówcą.
- To jest bardzo ważne, by w tych tematach śledczych zbudować to zaufanie, żeby ktoś na przykład przekazał nam jakieś dokumenty, ale on musi mieć pewność, że nie zostanie zdradzony - mówił Kubik. - Często są to ludzie, którzy ryzykują naprawdę wszystkim, nawet zdrowiem i życiem - dodał.
Jabrzyk: każdy człowiek choć raz styka się z dużym dziennikarskim tematem
Jarosław Jabrzyk podkreślał natomiast, jak ważną rolę w społeczeństwie pełni dziennikarstwo śledcze. - Jestem wyznawcą takiej teorii, że każdy człowiek, każdy nasz widz przynajmniej raz w życiu styka się z dużym dziennikarskim tematem, który w jakimś stopniu dotyczy go bezpośrednio, albo ma wiedzę na ten temat - powiedział.
Dodał, że "zaczynem wielkiego dziennikarskiego tematu" może być jedna rozmowa, czy zaledwie jedno zdanie. - Czasami będąc blisko jakiejś historii, warto o tym powiedzieć, bo być może zrobimy trochę dobra, a na pewno uwrażliwimy mnóstwo ludzi na to, że to, o czym opowiadamy, to jakieś zło, z którym należy walczyć. Również medialnie - zaznaczył.
Źródło: TVN24
Źródło zdjęcia głównego: TVN24