O zdarzeniu poinformowała najpierw Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad. Jak podano, doszło do niego na trasie S17 pomiędzy Otwockiem i Wiązowną.
Więcej szczegółów przekazał oficer prasowy otwockiej straży pożarnej młodszy aspirant Bartłomiej Baran.
- Zgłoszenie wpłynęło o godzinie 9.26 z Centrum Powiadamiania Ratunkowego z Radomia. Dotyczyło dachowania samochodu osobowego w miejscowości Radiówek, na trasie w kierunku Warszawy. Po przybyciu na miejsce jednostek ochrony przeciwpożarowej, zastaliśmy auto osobowe w rowie leżący na boku. Podróżowała nim tylko kobieta. Kierująca była badana na miejscu, ale ostatecznie trafiła do szpitala - poinformował strażak.
- Samochód osobowy wypadł z jezdni i zatrzymał się w rowie. Pojazd ma zniszczony cały przód, leży na boku. Na miejscu pracują policja, straż pożarna i służba drogowa - przekazał reporter tvnwarszawa.pl Mateusz Mżyk, który był na miejscu.
Przebita barierka i poranne utrudnienia
Działania straży pożarnej polegały na odłączeniu i zabezpieczeniu akumulatorów i neutralizacji płynów eksploatacyjnych, które rozlały się po jezdni. Zadysponowano jeden zastęp JRG i dwa zastępy OSP, policję i zespół ratownictwa medycznego. - Została przebita barierka, dlatego na miejscu pracował zarządca drogi, czyli GDDKiA - podkreślił młodszy aspirant Baran.
- Ruch odbywa się dosyć płynnie. Samochód jest już ładowany na lawetę i będziemy już kończyć działania - dodał po godzinie 11 oficer prasowy otwockiej straży.