Śnieg i wiatr utrudniają jazdę po Polsce. Na S7, gdzie we wtorek utknęły setki aut, w środę nadal mogą występować zatory, a służby odradzają wybieranie tej trasy. Jak mówił w TVN24 burmistrz Ostródy, w urzędzie miasta nocowało kilkanaście osób, które utknęły w drodze. Trudne warunki atmosferyczne występują też w innych częściach kraju.
W środę o godzinie 16 odbyło się posiedzenie sztabu kryzysowego z udziałem premiera Donalda Tuska. - Zdajemy sobie sprawę, wynika to z naszych doświadczeń, że musimy, tak czy inaczej, przyjmować dla naszych wszystkich służb warianty pesymistyczne. Żeby w żaden sposób nie być zaskoczonym - mówił szef rządu, który podziękował wszystkim służbom za zaangażowanie. - Nigdy dosyć tej pracy i mobilizacji. Nikt nie może zostać sam. Zdaję sobie sprawę, że nie jest w ludzkiej mocy przeciwdziałać wszystkim konsekwencjom złej pogody, takiej jak śnieżyce i gołoledź - podkreślił.
Premier zaznaczył, że nie może dojść do żadnego złego zdarzenia z tego względu, że "myśmy czegoś nie dopatrzyli". - To musi być naszym przykazaniem numer jeden - powiedział Tusk. Zaznaczył też, że może przedstawiciele służb mieli inne plany na noc sylwestrową, "ale służby państwowe nie świętują, kiedy jest taka sytuacja".
- Jutro z samego rana zdecydujemy, czy posiedzenie sztabu odbędzie się tak jak dzisiaj. Wolałbym, żeby takiej drastycznej potrzeby nie było, ale bądźcie w gotowości - powiedział premier Donald Tusk na zakończenie posiedzenia sztabu kryzysowego.
Kilkaset interwencji straży pożarnej
Komendant główny Państwowej Straży Pożarnej nadbrygadier Wojciech Kruczek poinformował, że we wtorek strażacy odnotowali 381 interwencji związanych z usuwaniem skutków złej pogody. W środę do godz. 15.30 było ich 248, najwięcej w województwie warmińsko-mazurskim (140) i mazowieckim (63). - Obecnie prowadzimy działania przy 19 tego typu zdarzeniach - przekazał. Interwencje związane są głównie ze złamanymi drzewami i ich konarami. Dodał, że PSP zwiększyła stany osobowe we wtorek i środę w województwach warmińsko-mazurskim, mazowieckim oraz pomorskim. Poinformował, że w środę służbę pełni 5262 funkcjonariuszy Państwowej Straży Pożarnej. W działaniach udział biorą również jednostki Ochotniczej Straży Pożarnej. - Siły i środki oraz odwody operacyjne są w pełnej gotowości, monitorujemy również stany dróg w tych newralgicznych miejscach - zapewnił.
Policja: szczególny nacisk na dwa województwa
Z kolei komendant główny policji generał Marek Boroń przekazał, że od wtorku "zanotowano 261 zdarzeń drogowych, w tym 245 kolizji i 16 wypadków". Zapewnił, że nie ma ofiar śmiertelnych. - Obecnie w województwie warmińsko-mazurskim zablokowane są: droga wojewódzka 544 na dwóch odcinkach Działdowo - Mława, droga wojewódzka 544 Lidzbark - Brodnica, droga wojewódzka 545 Działdowo - Nidzica, droga wojewódzka 604 - Młódki i droga wojewódzka 545 - Moczysko. W województwie pomorskim droga krajowa S7 - Glincz, zjazd na miejscowość Kościerzyna - powiedział podczas posiedzenia sztabu. Zapewnił, że trwają prace nad odblokowaniem tej drogi. Poinformował, że na 117. kilometrze autostrady A4, licząc od Zgorzelca, doszło do zablokowania drogi przez osiem aut, bo tir stanął tam w poprzek autostrady. Przekazał, że w pracę na drogach zaangażowanych jest 4300 policjantów. Podkreślił, że szczególny nacisk położony został na województwa zagrożone, czyli warmińsko-mazurskie i mazowieckie. Podał, że policjanci kontrolują także stan techniczny pojazdów. Zapowiedział, że do działań 1 stycznia zaplanowanych zostało 7500 policjantów, w tym 2870 policjantów ruchu drogowego, a na 2 stycznia przygotowanych zostało 10,5 tysiąca policjantów, z czego 4150 ruchu drogowego.
Minister o konieczności monitoringu dróg
Szef Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji zwrócił się do wojewodów z prośbą o bardzo dokładne monitorowanie wszystkich zarządców dróg, nie tylko wojewódzkich, ale także dróg niższej kategorii. - Żeby nie pojawiła się sytuacja, że drogi krajowe, wojewódzkie będą przejezdne, natomiast na drogach klasy powiatowej i gminnej sytuacja będzie dramatyczna - wyjaśnił. Kierwiński zwrócił uwagę, że konieczny jest też monitoring ilości śniegu zalegającego na dachach budynków, głównie hal wielkopowierzchniowych i budynków użyteczności publicznej. Poprosił też wojewodów o bieżący kontakt z dostawcami energii i firmami, które zajmują się infrastrukturą energetyczną, by monitorować sytuację dostaw prądu. - Żeby ewentualne przerwy w dostawie prądu były jak najlepiej zarządzane, jak najkrótsze - podkreślił.
Autorka/Autor: tam
Źródło: PAP, tvn24.pl
Źródło zdjęcia głównego: Mieszkaniec 9/Kontakt24