Patryk Michalski pytał w czwartek wicepremiera, ministra cyfryzacji Krzysztofa Gawkowskiego, czy potwierdza, że w ostatnich dniach doszło do cyberataku na Narodowe Centrum Badań Jądrowych. - Tak mieliśmy do czynienia z atakiem - ujawnił w podcaście "News Michalskiego" w TVN24+.
- Atak nie był może potężnej skali, ale była próba przełamania zabezpieczeń, która została powstrzymana. Już pracują odpowiednie służby - podkreślił i dodał, że Centrum "jest bezpieczne". - Atak nie doszedł w takiej skali - jak był planowany - do skutku - kontynuował. Zaznaczył, że mimo to "musi budzić zaniepokojenie" i zawsze w takim przypadku "służby muszą pracować na najwyższym poziomie".
Pytany, kiedy doszło do ataku, Gawkowski powiedział, że nie może zdradzać szczegółów, ale to są "ostatnie dni".
"Dużo wskazuje, że to miało miejsce z terytorium Iranu"
Michalski pytał Gawkowskiego, czy to może mieć związek z sytuacją na Bliskim Wschodzie. Jak podkreślił wicepremier, od rozpoczęcia konfliktu w regionie polskie służby zostały postawione w stan najwyższej gotowości i "zauważono wzrosty ataków w infosferze związane z dezinformacją", które już "wygasły". Natomiast według Gawkowskiego "pojawiły się incydenty, które mogą mieć związek z adwersarzami z tamtej części świata". - Sprawa jest badana - powiedział gość TVN24+ i dodał, że w tej sprawie będą wydawane komunikaty.
- Pierwsze identyfikacje wektorów wejścia, czyli tych miejsc, z których atakowano [NCBJ -red.], są związane z Iranem - wskazał. Gawkowski zaznaczył przy tym, że "może być to pewien kamuflaż".
- Jak będzie ostateczna informacja i służby to posprawdzają, to będziemy weryfikowali, ale dużo wskazuje, że to miało miejsce z terytorium Iranu - zaznaczył. Powiedział też, że raporty wskażą, co było "konkretnym celem" ataku.
>>> Najnowsze informacje o wojnie na Bliskim Wschodzie relacjonujemy na tvn24.pl.
Opracowała Aleksandra Sapeta/ads
Źródło: TVN24
Źródło zdjęcia głównego: NCBJ