W nocy z wtorku na środę ktoś ukradł traktor z jednego z gospodarstw obok parku i urządził sobie nim rajd między drzewami i po placu zabaw dla dzieci. Chuligan w końcu uszkodził ciągnik, łamiąc jedno z drzewek.
- Brakuje słów, żeby nazwać tego rodzaju działanie. Do czasu naprawy dzieci nie będą mogły korzystać z placu zabaw, byłoby to niebezpieczne - mówi komendant straży miejskiej w Brzegu, Krzysztof Szary.
Policja nie złapała wandala, bo za późno ją zaalarmowano. - Pani, która usłyszała w nocy ciągnik, najpierw zadzwoniła do jego właściciela, którego znała. Ten poszedł sprawdzić, czy to rzeczywiście jemu ukradziono maszynę i dopiero wtedy zgłosił nam kradzież traktora - powiedział "NTO" Jan Minosora, zastępca komendanta Komendy Powiatowej Policji w Brzegu.
Władze miasta Brzegu oszacowały straty na 4 tysiące złotych. Plac zabaw może być naprawiony dopiero jesienią.
ZOBACZ okolicę zdarzenia w zumi.pl
aga/iga/k
Źródło: Nowa Trybuna Opolska, nto.pl