Chcą "dyscyplinarki" dla Rogalskiego. Naruszył tajemnicę adwokacką?

Rzecznik dyscyplinarny NRA podejrzewa, że Rogalski mógł naruszyć zasady tajemnicy adwokackiej
Rzecznik dyscyplinarny NRA podejrzewa, że Rogalski mógł naruszyć zasady tajemnicy adwokackiej
Źródło wideo: TVN 24
Źródło zdj. gł.: tvn24
Rzecznik dyscyplinarny palestry wystąpił do odpowiednich władz warszawskiej adwokatury o wszczęcie dochodzenia dyscyplinarnego wobec mec. Rafała Rogalskiego za wywiad prasowy, w którym miał złamać tajemnicę adwokacką. On sam zapewnia, że zasad nie złamał. Decyzja - w środę.

Rzecznik dyscyplinarny Naczelnej Rady Adwokackiej mec. Ewa Krasowska podejrzewa, że mec. Rogalski udzielając w poniedziałek wywiadu "Rzeczpospolitej", w którym odnosił się do czasu, gdy był pełnomocnikiem Jarosława Kaczyńskiego w śledztwie ws. katastrofy smoleńskiej, mógł naruszyć "zasady tajemnicy adwokackiej, a ta powinna obowiązywać wszystkich adwokatów bez względu na barwy i sympatie polityczne". Dlatego mec. Krasowska wystosowała pismo do adw. Jacka Brydaka, rzecznika dyscyplinarnego Okręgowej Rady Adwokackiej w Warszawie, w celu wszczęcia dochodzenia dyscyplinarnego wobec adw. Rafała Rogalskiego.

Rogalski zdziwiony. Rzecznik zdecyduje w środę

- Gdyby to polegało na prawdzie, to by było dla mnie niezrozumiałe - powiedział PAP we wtorek mec. Rogalski, który od dziennikarza dowiedział się o tym wniosku. - Znam przepisy prawa i kodeks etyki adwokackiej. Nie naruszyłem ani tajemnicy zawodowej, ani kodeksu karnego, w kontekście przepisów o ujawnieniu tajemnicy. Wszczynanie sprawy dyscyplinarnej przeciwko mnie byłoby dziwne i niezrozumiałe - dodał.

Pytany o tę sprawę rzecznik dyscyplinarny warszawskiej ORA mec. Brydak zapowiedział, że w środę zapozna się z pismem z Naczelnej Rady Adwokackiej. - I wtedy przeanalizuję tę sprawę i wydam decyzję - oznajmił. Rzecznik może wszcząć dochodzenie lub też tego odmówić.

"Czuję odpowiedzialność"

- Główni odpowiedzialni za katastrofę zginęli na pokładzie tupolewa. Stawiam na zasadniczą winę po stronie polskiej - mówił "Rzeczpospolitej" mec. Rogalski.

Wcześniej w medialnych wypowiedziach pełnomocnik Kaczyńskiego akcentował wątki możliwego wytworzenia w Smoleńsku sztucznej mgły, czy też rozpylenia nad lotniskiem helu. "Czuję się odpowiedzialny za wypowiedzi i wydarzenia, które nabrały znaczenia ideologicznego" - powiedział "Rz".

Rogalski się broni

W poniedziałkowy wieczór jako gość "Kropki nad i" w TVN24, mec. Rogalski bronił swoich wypowiedzi z 2011 roku na temat hipotezy sztucznej mgły nad Smoleńskiem czy rozpylenia helu nad lotniskiem.

- To prokuratura powołała Polską Akademię Nauk w celu stwierdzenia czy (w Smoleńsku - red.) była sztuczna mgła, czy też nie. A ja co najwyżej o tym powiedziałem, gdy byłem dopytywany o to, jakie opinie są w aktach sprawy. To, że media to rozdmuchały, to całkiem inna rzecz - odpierał zarzuty.

W sprawie "bomby helowej" Rogalski tłumaczył, że taką hipotezę usłyszał od dr. Andrzeja Ćwierza podczas obrad zespołu Macierewicza. - Na ówczesnym etapie śledztwa trudno mi było zweryfikować taką wersję. Jednocześnie nie było racjonalnego wyjaśnienia, dlaczego piloci zeszli na tak niską wysokość - tłumaczył.

Wytyczne dla adwokatów

W sierpniu 2010 r. prezydium Naczelnej Rady Adwokackiej wydało stanowisko w sprawie publicznych wypowiedzi adwokatów dotyczących postępowań, w których występują jako obrońcy albo pełnomocnicy.

"Adwokaci powinni (...) unikać formułowania niemerytorycznych ocen dotyczących prowadzonych postępowań i publicznego prezentowania wniosków, które wykraczają poza rzeczową potrzebę. W żadnym wypadku nie wolno adwokatom traktować zainteresowania opinii publicznej niektórymi postępowaniami jako okazji do promowania własnej osoby lub własnych osobistych poglądów" - czytamy w tym dokumencie.

Kodeks etyki adwokackiej stanowi m.in, że adwokat zobowiązany jest "zachować w tajemnicy oraz zabezpieczyć przed ujawnieniem lub niepożądanym wykorzystaniem wszystko, o czym dowiedział się w związku z wykonywaniem obowiązków zawodowych". "Tajemnicą objęte są nadto wszystkie wiadomości, notatki i dokumenty dotyczące sprawy uzyskane od klienta oraz innych osób, niezależnie od miejsca, w którym się znajdują" (...). "Obowiązek przestrzegania tajemnicy zawodowej jest nieograniczony w czasie" - głoszą te zasady.

W innym punkcie stanowią one, że "adwokat nie ponosi odpowiedzialności za zgodność z prawdą faktów podanych mu przez klienta, powinien jednak zachować umiar w formułowaniu okoliczności drastycznych lub mało prawdopodobnych". Kolejny paragraf mówi: "Adwokat, mając zagwarantowaną przy wykonywaniu czynności zawodowych wolność słowa, powinien zachować umiar, współmierność i oględność w wypowiedziach, zarówno wobec sądu i organów państwowych, jak wobec dziennikarzy i przedstawicieli mediów, tak aby nie uchybić zasadzie godności zawodu".

Zarazem w kodeksie tym zapisano, że adwokat powinien "unikać publicznego demonstrowania swego osobistego stosunku do klienta, osób bliskich klientowi oraz innych osób uczestniczących w postępowaniu", a także, że w kontaktach z mediami adwokat "powinien unikać przyjmowania roli rzecznika prasowego swojego klienta, lecz powinien się kierować merytoryczną potrzebą odpowiedzi na zarzuty wobec klienta publikowane w mediach, przedstawiające w ocenie adwokata sprawę jednostronnie, wybiórczo lub tendencyjnie"

Autor: MAC/tr / Źródło: PAP

Czytaj także: