Gość czwartkowego "Tak jest", były szef MSWiA i były Prokurator Krajowy w czasach Ziobry mec. Janusz Kaczmarek, był pytany, jak można opisać postawę Ziobry, który nie stawił się przed polskim wymiarem sprawiedliwości, pomimo stawianych mu zarzutów. Były minister w rządzie PiS wyjechał do USA, co potwierdził w niedzielę.
- To jest na pewno postawa osoby, która nie chce stanąć przed wymiarem sprawiedliwości, nie chce wytłumaczyć się z tego, jakie przestępstwa zostały mu postawione przez prokuraturę - odparł Kaczmarek.
Dodał, że postawa Ziobry "podlega jednoznacznej krytyce" zarówno ze strony polityków, jak i polskiej opinii publicznej.
- Zagraniczna opinia publiczna też pokazuje to jako ewenement, że oto minister sprawiedliwości ucieka przed sprawiedliwością. Jednocześnie zarzuty, które posiada, to zarzuty niebagatelne, bo polegające na defraudacji pieniędzy, na ukrywaniu dokumentów, na kierowaniu zorganizowaną grupą przestępczą - mówił. - Jakby się czytało jakiś scenariusz filmu sensacyjnego - ocenił.
Kaczmarek o przeszłości Ziobry: polityka przyćmiła jego zasady
Kaczmarek był również pytany, jak wspomina czasy, gdy pełnił funkcję Prokuratora Krajowego, a Ziobro był wówczas ministrem sprawiedliwości.
- Wydaje mi się, że w pierwszym okresie ministerialnego urzędowania pana Zbigniewa Ziobro, on słuchał swoich współpracowników i w dużej części, kiedy te racje do niego trafiały, to jego decyzje nie były decyzjami, które były nieprawidłowe - odparł. - Następnie wyrósł na osobę, która uważała, że jest jedyną mądrą - jedyną, która może przedstawiać swoje racje - kontynuował.
Mecenas mówił, że w swoim pierwszym okresie bycia ministrem Zbigniew Ziobro chciał być odzwierciedleniem Lecha Kaczyńskiego. To jednak - w jego ocenie - nie udało mu się, gdy poświęcił się budowaniu własnej opcji politycznej.
- Wydaje mi się, że polityka przyćmiła jego zasady (...), które na początku chciał kultywować, czyli zasady, gdzie Prawo i Sprawiedliwość nie było tylko emblematem partii politycznej, ale słowami znaczącymi dla każdego obywatela, że prawo jest prawem, a sprawiedliwość to jest coś, na co czekamy, czego oczekujemy.